Kto myślał, że samo osiągnięcie porozumienia między USA i UE wystarczy, aby zdjąć z rynku czynnik niepewności i pozwolić dalej rosnąć indeksom, ten się grubo pomylił. Warunki wzajemnych relacji zdają się premiować USA. Dolar się wyraźnie umocnił, a w odpowiedzi, GPW zaliczyła najgorszą sesję od maja, chociaż jeszcze rano notowała historyczne rekordy.


„Nie mieliśmy wyjścia” – powiedział komisarz UE ds. handlu, w komentarzu do porozumienia handlowego UE i USA, ogłoszonego w weekend. „To kolejne porozumienie na amerykańskich warunkach” – skomentowali analitycy Pekao. "Ryzyko eskalacji ceł przestało być istotne, a wraz z tym znikają poważne problemy makro"- mówili z drugiej strony rynkowi eksperci. Ulgi jednak nie było, bo po wzrostowym otwarciu na giełdach w Europie, dalej dominowały już spadki.
DAX tracił po południu przeszło 1,1 proc. Zniżkowały też indeksy w Paryżu, Amsterdamie i Mediolanie. Pod kreską był londyński FTSE100. Zyskiwały za to indeksy na Wall Street, które w stylu do którego przyzwyczaiły rynek w ostatnich tygodniach „dreptały” na północ, ale w USA z umowy są względnie zadowoleni, w UE nie. Eurodolar spadał o około 0,8 proc., kurs USD/PLN umocnił się o przeszło 1,5 proc.
Dla WIG20, którego wzrosty w tym roku (i historycznie) są w silnej korelacji z osłabieniem amerykańskiej waluty, takie odbicie podciągnęło za sobą realizację zysków. O tyle gwałtowną, że wykonaną ze szczytu hossy, na którym indeks blue chipów, znalazł się jeszcze rano; notując poziom 2987,08 pkt. i znajdując się zaledwie o 0,4 proc. od psychologicznego, a wręcz mitologicznego poziomu 3000 pkt (ostatni raz widziany na WIG20 w 2008 r.).
Na koniec dnia WIG20 spadła o 1,9 proc., zaliczając najgorszą sesję od 6 maja br. Był też najgorszy tego dnia na rynkach w Europie. WIG może pochwalić się poniedziałkowym historycznym rekordem (109 323,37 pkt), po porannym wzroście, ale wynik sesji to spadek o 1,63 proc. Taka sama sytuacja miała miejsce na mWIG40, gdzie rekord rano wypadł na 8148,34 pkt, ale finał na 8000,92 pkt, co oznaczało spadek o 1,24 proc. Relatywnie mocniejszy był sWIG80 ze spadkiem o 0,23 proc., który także poprawił w pierwszej części historyczny szczyt na 29 623,58 pkt. Obroty na szerokim rynku wyniosły 1,45 mld zł, z czego 1,18 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.

Przeceny w koszyku blue chips były znaczące. Najwięcej oddał kurs Budimeksu (-5,63 proc.). Co prawda spółka poinformowała o koeljnej umowie tym razem na budowę obwodnicy, ale inwestorów wystraszyć mógł wywiad prezesa dla „Parkietu”, w którym powiedział, że „wojna cenowa się zaostrza, a sytuacja w branży zaczyna się destabilizować”.
„Sytuacja firm budowlanych staje się coraz trudniejsza i coraz bardziej niepokojąca. W obliczu niewykorzystanego potencjału wykonawczego przedsiębiorstwa agresywnie startują w przetargach, oferując ceny poniżej budżetów inwestorskich” – mówił w wywiadzie prezes Artur Popko.
Mocno traciły w poniedziałek akcje CCC (-3,98 proc.), PGE (-3,71 proc.) czy Dino (-3,65 proc.), a więc gwiazd giełdy ostatnich kwartałów, a nawet lat. W przypadku PGE warto przypomnieć o komunikacie sprzed weekendu o utracie bilansowej wartości wybranych rzeczowych aktywów trwałych spółek grupy PGE w wysokości ok. 9,1 mld zł.
Chociaż ceny miedzi były dość stabilne i nawet lekko rosły, to kurs KGHM (-2,91 proc.) zachował się bardzo słabo. Przeceny nie ominęły banków uważanych za bramy wejścia i wyjścia na i z naszego rynku zagranicznego kapitału. WIG-Banki spadł o 2,02 proc. Kursy PKO i Pekao oddały odpowiednio 2,45 i 2,42 proc. Ponad 2 proc. straciły w WIG20 jeszcze akcje Żabki, Kęt, Santandera i PZU. O 1,99 proc. przeceniono Kruka, a najmniej wymiar kary w koszyku wyniósł -1,16 proc. i dotyczył kursu Pepco. Na plusie w tym segmencie były tylko Allegro (0,06 proc.) i Orlen (0,61 proc.), odbijający po najsłabszym tygodniu od kwietnia i przy wzrostach o ponad 2 proc. cen ropy.
Na szerokim rynku warto odnotować mocne ruchy na biotechach takich jak Pure (28,41 proc.), Captor (9,78 proc.), Genomtec (6,77 proc.) co jednak trzeba odczytywać jako spekulacyjne ruchy z uwagi na trudną sytuacją fundamentalną powyższych spółek.
Pod presją jest kurs Cyfrowego Polsatu (-3,17 proc.). Analityk Santander BM, obniżył rekomendację dla akcji spółki to "neutralnie-krótkoterminowo sprzedaj" z "lepiej od rynku". Cena docelowa to 17,9 zł. Odsunięty przez dzieci od przewodnictwa w Radzie Nadzorczej spółki Zygmunt Solorz jest zaniepokojony spadkiem kursu akcji i podejmuje kroki prawne, by przywrócić kontrolę nadzorczą.
Warto wspomnieć o MCI Capital (5,23 proc.), które poinformowało o podpisaniu z Montagu Private Equity przedwstępnej umowy sprzedaży akcji IAI S.A. Wpływ netto ze sprzedaży akcji do MCI Capital może wynieść ok. 469,3 mln zł.





























































