REKLAMA

Są nowe dane o liczbie mieszkańców Polski. Wiemy, ilu przybyło cudzoziemców

2026-07-01 12:55
publikacja
2026-07-01 12:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Na koniec 2025 r. w Polsce przebywało ok. 38,8 mln osób, czyli o blisko 40 tys. więcej niż rok wcześniej. W tym ok. 2,3 mln cudzoziemców, co oznaczało wzrost o niemal 215 tys. rok do roku – wynika z eksperymentalnych danych zaprezentowanych na briefingu prasowym przez Główny Urząd Statystyczny.

Są nowe dane o liczbie mieszkańców Polski. Wiemy, ilu przybyło cudzoziemców
Są nowe dane o liczbie mieszkańców Polski. Wiemy, ilu przybyło cudzoziemców
fot. Sudarsan Thobias / / Shutterstock

GUS podał również szereg danych szczegółowych. Wynika z nich m.in., że w miastach wojewódzkich (według siedziby wojewody) przebywało na koniec zeszłego roku łącznie ponad 8 mln osób, czyli ponad 20% ogółu ludności Polski, w tym ponad 970 tys. cudzoziemców. Najwięcej, ponad 2 mln osób, przebywało w Warszawie, następnie w Krakowie (prawie 900 tys. osób), a najmniej w Gorzowie Wielkopolskim (ponad 130 tys. osób).

GUS

Na koniec 2025 r. w Polsce przebywało ok. 2,3 mln osób posiadających obce obywatelstwo, z czego 73% stanowili obywatele Ukrainy. Udział cudzoziemców wyniósł blisko 6%, był jednak bardzo zróżnicowany przestrzennie.

Największy odsetek cudzoziemców odnotowano w woj. dolnośląskim (9,8%) i mazowieckim (9,3%), a najniższy w woj. podkarpackim i świętokrzyskim (po 2%).

Osoby nieposiadające polskiego obywatelstwa przebywały przede wszystkim w dużych aglomeracjach miejskich i ich strefach podmiejskich. Szczególnie wyróżnił się Wrocław, gdzie udział cudzoziemców wśród miast wojewódzkich był największy i sięgnął 19,5%. W Warszawie udział obcokrajowców wyniósł 14,5%, w Poznaniu 12,5%, w Krakowie 11,3%.

Scammingout

W większości województw dominującą grupę wśród cudzoziemców stanowili obywatele Ukrainy. Największą ich liczbę zaobserwowano w woj. mazowieckim (346,1 tys. osób), a następnie w dolnośląskim (237,3 tys. osób). Wyjątek stanowiło woj. podlaskie, w którym liczba cudzoziemców z innych państw była wyższa niż liczba obywateli Ukrainy.

GUS

GUS zastrzegł, że przedstawionych danych nie można traktować jako oficjalnych statystyk dotyczące liczby ludności w Polsce. Te bazują bowiem m.in. na spisie powszechnym, rejestrach zgonów i urodzeń i danych meldunkowych.

W odróżnieniu od nich zaprezentowane dziś dane opierają się na tzw. śladach życia, rozumianych jako aktywności potwierdzające, że dana osoba korzysta z usług lub wykonuje czynności wskazujące na jej prawdopodobne przebywanie w kraju. „W zaproponowanym podejściu liczba osób przebywających w Polsce oznacza osoby posiadające numer PESEL (zarówno obywateli polskich, jak i cudzoziemców), dla których odnotowano aktywność przynajmniej jeszcze w jednym rejestrze administracyjnym (tzw. ślady życia) i które przebywały na terytorium kraju według stanu na 31 grudnia 2025 r.” – podaje urząd.

Pod uwagę wzięte zostały dane m.in. z: Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Ministerstwa Finansów, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Narodowego Funduszu Zdrowia, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Urzędu do spraw Cudzoziemców, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

GUS zbadał "ślady życia". Tyle osób naprawdę mieszka w Polsce

Wyniki przeprowadzonych prac bazujących na aktywności osób w rejestrach administracyjnych (tzw. śladów życia) pokazują, że na koniec 2025 r. w Polsce przebywało ok. 38,8 mln osób (o ok. 40 tys. więcej niż rok wcześniej), w tym ok. 2,3 mln cudzoziemców (wzrost o ok. 215 tys.) - wynika z eksperymentalnej analizy GUS. Przedstawione wyniki nie są oficjalnymi statystykami dotyczącymi liczby ludności.

W analizie liczba osób przebywających w Polsce oznacza osoby posiadające numer PESEL (zarówno obywateli polskich, jak i cudzoziemców), dla których odnotowano aktywność przynajmniej jeszcze w jednym rejestrze administracyjnym (tzw. ślady życia) i które przebywały na terytorium kraju według stanu na 31 grudnia 2025 r.

W miastach wojewódzkich (według siedzib wojewodów) przebywało łącznie ponad 8 mln osób (tj. ponad 20 proc. ogółu ludności Polski), w tym ponad 970 tys. cudzoziemców. Najwięcej osób (ponad 2 mln) przebywało w Warszawie, następnie w Krakowie (prawie 900 tys. osób), a najmniej w Gorzowie Wielkopolskim (ponad 130 tys. osób) - napisano w komentarzu.

Z analizy wynika, że najwyższy udział osób starszych (60 lat lub więcej) notowano w gminach woj. świętokrzyskiego, we wschodniej i południowej części woj. podlaskiego, w południowej części woj. lubelskiego, dolnośląskiego, opolskiego oraz północnej woj. śląskiego.

"W trzech gminach powiatu hajnowskiego w woj. podlaskim odnotowano udział osób starszych na poziomie ponad 40 proc." - napisano.

Tylko w 73 gminach odnotowano większy odsetek dzieci niż osób 60+

Z kolei największe udziały osób w wieku do 14 lat odnotowano w gminach w województwach: pomorskim, małopolskim, wielkopolskim oraz w gminach położonych wokół większych miast (Warszawa, Poznań, Wrocław, Białystok, Radom, Rzeszów).

"W gminie Sierakowice (woj. pomorskie) prawie co czwarty mieszkaniec miał nie więcej niż 14 lat" - wskazuje GUS.

GUS wskazuje, że w większości gmin udział dzieci w wieku do 14 lat był niższy niż osób w wieku 60 lat lub więcej.

"Tylko w 73 gminach (ok. 3 proc.) odnotowano większy odsetek dzieci niż osób w wieku 60 lat lub więcej, a w 47 gminach (niespełna 2 proc. ogółu) udziały te były podobne. W gminie Dubicze Cerkiewne (woj. podlaskie) – najmniejszej gminie w Polsce pod względem liczby mieszkańców – dzieci do 14 r.ż. stanowiły ponad czterokrotnie mniejszą grupę niż mieszkańcy, którzy ukończyli 60 rok życia" - napisano.

2,3 mln cudzoziemców w Polsce

Z analizy GUS wynika, że w 2025 r. w Polsce przebywało ok. 2,3 mln osób posiadających obce obywatelstwo, z czego 73 proc. stanowili obywatele Ukrainy.

Udział cudzoziemców wyniósł blisko 6 proc. Udział cudzoziemców był zróżnicowany przestrzennie. Największy odnotowano w woj. dolnośląskim (9,8 proc.) i mazowieckim (9,3 proc.), a najniższy w woj. podkarpackim i świętokrzyskim (po 2 proc.) - napisano w komentarzu GUS.

"Udział cudzoziemców różnił się znacząco między gminami, odzwierciedlając koncentrację cudzoziemców w wybranych jednostkach terytorialnych. Osoby nieposiadające polskiego obywatelstwa przebywały przede wszystkim w dużych aglomeracjach miejskich i ich strefach podmiejskich. W Warszawie udział cudzoziemców wyniósł 14,5 proc., we Wrocławiu 19,5 proc., w Poznaniu 12,5 proc., w Krakowie 11,3 proc." - dodano.

Z analizy wynika, że w większości województw dominującą grupę wśród cudzoziemców stanowili obywatele Ukrainy. Największą ich liczbę zaobserwowano w woj. mazowieckim (346,1 tys. osób), a następnie w dolnośląskim (237,3 tys. osób).

"Wyjątek stanowiło woj. podlaskie, w którym liczba cudzoziemców z innych państw była wyższa niż liczba obywateli Ukrainy" - wskazuje GUS.

Cudzoziemcy osiedlają się głównie w dużych miastach

GUS podał, że udział cudzoziemców różnił się znacząco między gminami, odzwierciedlając koncentrację cudzoziemców w wybranych jednostkach terytorialnych.

Osoby nieposiadające polskiego obywatelstwa przebywały przede wszystkim w dużych aglomeracjach miejskich i ich strefach podmiejskich. W Warszawie udział cudzoziemców wyniósł 14,5 proc., we Wrocławiu 19,5 proc., w Poznaniu 12,5 proc., w Krakowie 11,3 proc. - napisano.

"Wyraźne skupiska zaobserwowano także w gminach o rozwiniętych funkcjach przemysłowych i logistycznych na Dolnym Śląsku i w zachodniej Polsce, gdzie odsetek ten przekroczył 10 proc. Najwyższy (na poziomie 26–30 proc.) zanotowano w gminach: Ustronie Morskie (woj. zachodniopomorskie), Mikstat (woj. wielkopolskie), Głowno (woj. łódzkie), Raszyn i Mława (woj. mazowieckie) oraz Jelcz-Laskowice (woj. dolnośląskie), zaś najniższy w gminach we wschodniej i północno-wschodniej części Polski (często poniżej 1–2 proc.)" - dodano.

GUS wskazuje, że ze względu na charakter eksperymentalny, przedstawione wyniki nie są oficjalnymi statystykami dotyczącymi liczby ludności w Polsce.

"Wynika to zarówno z przyjętych założeń wyznaczania wielkości populacji oraz zastosowanych definicji, dlatego nie należy ich porównywać z oficjalnymi danymi o ludności publikowanymi przez GUS. W prezentowanym, eksperymentalnym podejściu nie uwzględniono okresu przebywania oraz nieobecności w Polsce" - napisano w komentarzu do badania. (PAP Biznes)

pat/ gor/

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (26)

dodaj komentarz
adam4343
Mam wątpliwość czy POLSA gospodarka potrzebuje tych pracowników czy raczej zagraniczne molochy wędrujące po świecie jak upiory, wysysające krew z żywych organizmów państwowych.
No bo umówmy się, że większość firm kurierskich, sieci handlowych to nie polska gospodarka - ich miejsce spokojnie mogą zając polskie firmy.
Ściągną
Mam wątpliwość czy POLSA gospodarka potrzebuje tych pracowników czy raczej zagraniczne molochy wędrujące po świecie jak upiory, wysysające krew z żywych organizmów państwowych.
No bo umówmy się, że większość firm kurierskich, sieci handlowych to nie polska gospodarka - ich miejsce spokojnie mogą zając polskie firmy.
Ściągną ich i potem zostawią ich u nas sami pójdą dalej wypijać krew ...
prawdatojest
W ciągu najbliższych 4 lat z polskiego rynku pracy odpłynie ponad 2 miliony pracowników, alarmuje Anna Wicha. Polska gospodarka stoi przed wyzwaniem demograficznym, które wymaga zatrudnienia pracowników z zagranicy, Polska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 2 miliony pracowników za granicy, do 2035 roku potrzeba będzie 5 W ciągu najbliższych 4 lat z polskiego rynku pracy odpłynie ponad 2 miliony pracowników, alarmuje Anna Wicha. Polska gospodarka stoi przed wyzwaniem demograficznym, które wymaga zatrudnienia pracowników z zagranicy, Polska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 2 miliony pracowników za granicy, do 2035 roku potrzeba będzie 5 milionów pracowników za granicy Czeska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 1 milion pracowników za granicy, do 2035 roku potrzeba będzie 2 miliony pracowników za granicy, Kraje Trójmorza powinny otworzyć rynek pracy dla obywateli Republiki Południowej Afryki. Polska gospodarka będzie potrzebować rocznie 650 tysięcy osób żeby dodatkowo rozwijać wzrost gospodarczy 1,5% PKB każdego roku Polska gospodarka oraz krajów Międzymorza szybciej dogonią w zamożności prosperity kraje europy zachodniej, Stanów Zjednoczonych Kraje Trójmorza powinny otworzyć rynek pracy i znieść wizy oraz zezwolenia na pobyt i pracę dla obywateli Republiki Południowej Afryki. Są chrześcijanami, nie ma z nimi problemu, nie będzie problemu, bardzo szybko się zasymilują, mają kulturę podobną do naszej europejskiej, w Republice Południowej Afryki wzkaźnik poziomu bezrobocia wynosi 33-38% na 65 mln mieszkańców, jest 8,5-9 milionów osób w RPA bezrobotnych rynek pracy Międzymorza może bardzo łatwo wchłonąć pracowników z Republiki Południowej Afryki. Republika południowej Afryki może uratować rynek wszystkich krajów Trójmorza w 100% Republika południowej Afryki ( RPA ) wypełni 100% procentowo potrzeby rynku pracy zapotrzebowania na pracowników w krajach Międzymorza, RPA uratuje rynek pracy krajów Trójmorza nie będzie już problemu ze znalezieniem pracowników.
W Polsce za 19 lat w roku 2045 będzie 13 milionów osób pracujących, 11 milionów osób w wieku poprodukcyjnych, 3 miliony dzieci 55 / 60 osób niepracujących na 100 pracujących osób
astac
Jeżeli dążymy do wspólnoty europejskiej to o jakich cudzoziemcach mówimy? Mówimy jak nam pasuje, raz że jesteśmy europejczykami a raz ile cudzoziemców
fiat126p
Jeżeli nawet ktoś dąży do wspólnoty to niekoniecznie do jednego kraju. Poza tym więcej jest chyba cudzoziemców spoza UE.
jan888
Jeżeli ktoś wierzy w te rewelacje, że w Polsce mieszka ponad 36 mln Polaków, to musiał przegapić moment wejścia Polskie do UE (i emigrację wielu milionów Polaków z Polski) oraz katastrofę demograficzną, która przez ostatnie 20 lat również uszczupliła nasz kraj o kilka milionów. Te demograficzne rewelacje GUSowskie są tyle samo warte,Jeżeli ktoś wierzy w te rewelacje, że w Polsce mieszka ponad 36 mln Polaków, to musiał przegapić moment wejścia Polskie do UE (i emigrację wielu milionów Polaków z Polski) oraz katastrofę demograficzną, która przez ostatnie 20 lat również uszczupliła nasz kraj o kilka milionów. Te demograficzne rewelacje GUSowskie są tyle samo warte, co ich odczyty inflacji ;).
f_kruggeri
Co tam Ukraińcy - u mnie w mieście na drogach rozbrykali się Turcy (czasem z obywatelstwem bułgarskim). Kto to widział, żeby Aaa-llah pozwalał prowadzić rydwany CO2 po spożyciu etanolu tudzież bez błogosławieństwa (prawo jazdy? meh...)!
mordad_
No Prawi są prorosyjscy, więc anty UE i UA... normalne... i niczego bym innego się nie spodziewał. Zresztą telewizja z nie kłamie taki przekaz do 25% społeczeństwa przekazuje codziennie... więc ludzie wierzą... jak widać.
mesten
Czy prawi i sprawiedliwi z lewicowej prawicy to jeszcze Polacy czy już tylko grupa p.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki