Poniedziałkowa sesja na nowojorskich parkietach przyniosły kolejne w tym roku rekordy w wykonaniu S&P500 i Nasdaqa. Drożały przede wszystkim akcje wielkich spółek technologicznych, którym sprzyja ultra-luźna polityka monetarna Rezerwy Federalnej.


W zgodnej opinii komentatorów ziarna pod poniedziałkowe wzrosty zostały zasiane jeszcze przed weekendem. Piątkowe przemówienia Jerome’a Powella utwierdziło inwestorów w przekonaniu, że polityka pieniężna w USA jeszcze długo pozostanie ultra-luźna i że nikt nie będzie się spieszył z przykręceniem kurka ze świeżą gotówką (chodzi o ograniczenie programu skupu obligacji – tzw. tapering).
Piątkowe zakupy akcji były kontynuowane w poniedziałek. S&P500 poszedł w górę o 0,43%, w trakcie dnia osiągając nowy rekord wszech czasów na poziomie 4 537,31 pkt. Nasdaq zwyżkował o 0,90%, ustanawiając śródsesyjne historyczne maksimum na wysokości 15288,08 pkt. Zarówno w przypadku S&P500 jak i Nasdaq kursy zamknięcia wypadły nieco poniżej sesyjnych szczytów. Pod kreską dzień zakończyła średnia przemysłowa Dow Jonesa, która obniżyła się o 0,16%.
Swą siłę ponownie pokazały wielkie spółki technologiczne. Kapitalizacja Apple’a zwiększyła się o 3%, do blisko 2,5 biliona dolarów. Akcje wartego już 2,25 bln USD Microsoftu podrożały o 1,3%. Kurs Amazona (1,7 bln USD kapitalizacji) wzrósł o 2,2%, a walory Alphabetu (ponad 1,9 bln USD wartości rynkowej) urosły o 0,4%.

Mamy do czynienia z sytuacją, gdy od nowojorskie giełdy od tygodni niemal dzień w dzień poprawiają historyczne rekordy. Zmienność jest minimalna. Wyceny akcji w odniesieniu do zaraportowanych zysków spółek wyższe niż teraz były jedynie w szczycie bańki internetowej. A ostatnią korektę (i to dość łagodną) widzieliśmy w październiku ubiegłego roku. Według wszelkiego prawdopodobieństwa S&P500 zamknie na plusie siódmy miesiąc z rzędu, co jest najdłuższą taką serią od trzech lat.
Tymczasem przed ryzykiem dla stabilności systemu finansowego ostrzegł inwestorów jeden z byłych członków kierownictwa Rezerwy Federalnej – Pilną sprawą staje się okiełznanie ryzyka dla stabilności finansowej. Obecna sytuacja jest nasycona niezwykle wysokim ryzykiem nieoczekiwanego, które – jeśli się zmaterializuje – to może wzmocnić szok w systemie finansowym zagrażając całej gospodarce – powiedział Don Kohn, były wiceprezes Fedu odpowiedzialny za nadzór finansowy. Kohn sprecyzował, że chodzi o bardzo wysokie wyceny aktywów finansowych, rekordowo wysokie wskaźniki zadłużenia sektora prywatnego w połączeniu z bezprecedensowymi deficytami fiskalnymi i skrajnie luźną polityką monetarną Rezerwy Federalnej.
KK



























































