Ogłoszenie opinii rzecznika TSUE w sprawie sporu frankowiczów z bankami zdeterminowało giełdowe nastroje w czwartek na GPW. Nerwowa reakcja inwestorów sektora bankowego miała swoje odzwierciedlenie w zmiennej sesji na głównych indeksach.


WIG20 był pod kreską o 0,24 proc. WIG zyskał 0,04 proc. Zwyżkował mWIG40 o 0,95 proc. i sWIG80 o 0,31 proc. Obroty przekroczyły 1,05 mld zł, z czego 822 mln zł dotyczyło spółek z WIG20. Ponad połowę rynkowych obrotów przypadło na sektor bankowy (525 mln zł).
Data ogłoszenia opinii rzecznika TSUE w sprawie sporu frankowiczów z bankami znana była od kilku miesięcy. Chociaż opinie ekspertów zakładały, większe prawdopodobieństwo opowiedzenia się rzecznika po stronie klientów banku, to materializacja negatywnego scenariusza spowodowała w pierwszej reakcji zwrot na indeksie bankowym i mocną przecenę sektora.
Widoczna była też reakcja na złotym, a jego osłabienie mogło być czynnikiem wspierającym podaż w odniesieniu do szerokiego giełdowego rynku. Słabszy nastrój na całym parkiecie pojawił się również ze względu na znaczenie banków, jako instytucji finansujących gospodarkę, powszechnie uznawanych za jej krwioobieg, który być może (opina to jeszcze nie orzeczenie) będzie musiał się mierzyć z poważnym kryzysem, o czym m.in. mówił prezes PFR Paweł Borys.
Po południu skala spadków została zredukowana właściwie całkowicie, rozpoczynając od najbardziej przecenionych akcji Millennium Banku, poprzez branżowy indeks, a kończąc na akcjach mBanku, które po kilkuprocentowej przecenie zdołały zakończyć dzień na plusie.

Lokalna zmienna dot. sektora bankowego zdominowała więc czwartkowy handel, ale nie oznacza to, że inwestorzy na GPW nie widzieli pozytywnych nastrojów panujących na europejskich giełdach. Brytyjski FTSE100 po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 8000 pkt., rosły francuski CAC40 czy niemiecki DAX. W drugiej części dnia, wyraźnie wyższe od prognoz dane z USA o inflacji PPI, spowodowały niskie otwarcie indeksów na Wall Street, ale późniejsza próba odrabiana strat, wspierała indeksy w końcówce sesji w Europie, w tym na GPW.
Sesja może pozostawiać po sobie wrażenie, siły rynku, jednak waga czwartkowej opinii oraz właściwy wyrok, mogą mieć ogromne znaczenie dla sektora i gospodarki, kóre ciężko wycenić w ciągu kilkugodzinnego handlu. Zdanie, że "wszystko jest już w cenach", zdaje się być najprostszym wytłumaczeniem, które jednak nie koresponduje ze skalą ryzyka jaka stoi przed sektorem.
Cytując słowa analityków z bloga inwestycyjnego bossa, którymi podzielili się na Twitterze "(...) mogło być gorzej i powinno być gorzej. WIG20 stale w grze o konsolidacyjny obraz tygodnia", zauważmy, że obóz niedźwiedzi zyskał kolejny ważny fundamentalny argument, a byki, póki co mogą się cieszyć z "nieprzegranej" jednej bitwy.
W ujęciu sektorowym, na koniec sesji banki zniżkowały tylko 0,11 proc., chociaż w czasie sesji indeks oddawał ponad 3 proc. Ostatecznie, najwięcej pod kreską były paliwa (-0,75 proc.) i motoryzacja (-1,53 proc.). Mocniej do góry poszły gry (1,12 proc.), media (1,36 proc.) i budownictwo (0,8 proc.).
W WIG20 uwagę zwracała przecena PKO BP (-2,06 proc.), który okazał się drugim najbardziej zniżkującym kursem w koszyku bankowym po Millennium (-3,49 proc.)
Spadły akcje LPP (-1,2 proc.), Allegro (-1,52 proc.) i Kruka (-1,25 proc.). Kursy Santandera, JSW, Dino, Orlenu były pod kreską o mniej niż 1 proc.
Na plusie znalazł się kurs akcji mBanku (1,8 proc.), który momentami tracił ponad 4 proc., zyskał kurs Pekao (1,39 proc.), który także był w czasie sesji pod kreską. Więcej o przebiegu sesji w kontekście sektora bankowego przeczytają państwo w artykule „Kursy banków reagują na opinię rzecznika TSUE”.
Najlepiej z koszyka blue chipów zachował się kurs CCC (3,34 proc.), dla którego była to druga wzrostowa sesja z rzędu. Dobrze zaprezentował się kurs Orange (1,92 proc.). Spółka po środowej sesji podała wyniki za IV kw. 2022. Poza tym Orange zapowiedziało zwiększenie dywidendy za 2022 rok o 40 proc. do 0,35 zł na akcję.
W drugiej linii, chociaż przecena Millennium (-3,49 proc.) przekraczała momentami 7 proc., po fixingu najgorzej wypadł kurs Bogdanki (-3,53 proc.), wobec której pojawiły się informacje o problemach operacyjnych przy wydobyciu węgla z jednej ze ścian.
Pozytywnie wyróżniła się kurs Huuuge (10,34 proc.), który zareagował na plany władz spółki przeprowadzenia skupu akcji własnych za ok. 150 mln dolarów. Cena akcji jest najwyżej od stycznia 2022 r.
Na szerokim rynku uwagę zwracały akcje Izolacji Jarocin (21,3 proc.) zyskującej już od kilku dni na fali informacji o unijnych przepisach dotyczących termomodernizacji budynków oraz zwiększonej puli środków na ten cel w programach rządowych.
Korygowano wzrosty spółek kojarzonych z branżą „obronną”. Wojas zniżkował o 9,74 proc. , Zremb o 9,13 proc., Protektor o 5 proc., Lubawa o 3,49 proc.




























































