REKLAMA

Rzecznik TSUE uderza w banki. Nerwowa sesja na GPW

Michał Kubicki2023-02-16 17:16redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-02-16 17:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Ogłoszenie opinii rzecznika TSUE w sprawie sporu frankowiczów z bankami zdeterminowało giełdowe nastroje w czwartek na GPW. Nerwowa reakcja inwestorów sektora bankowego miała swoje odzwierciedlenie w zmiennej sesji na głównych indeksach.

Rzecznik TSUE uderza w banki. Nerwowa sesja na GPW
Rzecznik TSUE uderza w banki. Nerwowa sesja na GPW
fot. Robert Gardziński / / FORUM

WIG20 był pod kreską o 0,24 proc. WIG zyskał 0,04 proc. Zwyżkował mWIG40 o 0,95 proc. i sWIG80 o 0,31 proc. Obroty przekroczyły 1,05 mld zł, z czego 822 mln zł dotyczyło spółek z WIG20. Ponad połowę rynkowych obrotów przypadło na sektor bankowy (525 mln zł).

Bankier.pl

Data ogłoszenia opinii rzecznika TSUE w sprawie sporu frankowiczów z bankami znana była od kilku miesięcy. Chociaż opinie ekspertów zakładały, większe prawdopodobieństwo opowiedzenia się rzecznika po stronie klientów banku, to materializacja negatywnego scenariusza spowodowała w pierwszej reakcji zwrot na indeksie bankowym i mocną przecenę sektora.

Widoczna była też reakcja na złotym, a jego osłabienie mogło być czynnikiem wspierającym podaż w odniesieniu do szerokiego giełdowego rynku. Słabszy nastrój na całym parkiecie pojawił się również ze względu na znaczenie banków, jako instytucji finansujących gospodarkę, powszechnie uznawanych za jej krwioobieg, który być może (opina to jeszcze nie orzeczenie) będzie musiał się mierzyć z poważnym kryzysem, o czym m.in. mówił prezes PFR Paweł Borys.

Po południu skala spadków została zredukowana właściwie całkowicie, rozpoczynając od najbardziej przecenionych akcji Millennium Banku, poprzez branżowy indeks, a kończąc na akcjach mBanku, które po kilkuprocentowej przecenie zdołały zakończyć dzień na plusie.

Wakacje na giełdzie

Lokalna zmienna dot. sektora bankowego zdominowała więc czwartkowy handel, ale nie oznacza to, że inwestorzy na GPW nie widzieli pozytywnych nastrojów panujących na europejskich giełdach. Brytyjski FTSE100 po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 8000 pkt., rosły francuski CAC40 czy niemiecki DAX. W drugiej części dnia, wyraźnie wyższe od prognoz dane z USA o inflacji PPI, spowodowały niskie otwarcie indeksów na Wall Street, ale późniejsza próba odrabiana strat, wspierała indeksy w końcówce sesji w Europie, w tym na GPW.

Sesja może pozostawiać po sobie wrażenie, siły rynku, jednak waga czwartkowej opinii oraz właściwy wyrok, mogą mieć ogromne znaczenie dla sektora i gospodarki, kóre ciężko wycenić w ciągu kilkugodzinnego handlu. Zdanie, że "wszystko jest już w cenach", zdaje się być najprostszym wytłumaczeniem, które jednak nie koresponduje ze skalą ryzyka jaka stoi przed sektorem. 

Cytując słowa analityków z bloga inwestycyjnego bossa, którymi podzielili się na Twitterze "(...) mogło być gorzej i powinno być gorzej. WIG20 stale w grze o konsolidacyjny obraz tygodnia", zauważmy, że obóz niedźwiedzi zyskał kolejny ważny fundamentalny argument, a byki, póki co mogą się cieszyć z "nieprzegranej" jednej bitwy. 

W ujęciu sektorowym, na koniec sesji banki zniżkowały tylko 0,11 proc., chociaż w czasie sesji indeks oddawał ponad 3 proc. Ostatecznie, najwięcej pod kreską były paliwa (-0,75 proc.) i motoryzacja (-1,53 proc.). Mocniej do góry poszły gry (1,12 proc.), media (1,36 proc.) i budownictwo (0,8 proc.).

W WIG20 uwagę zwracała przecena PKO BP (-2,06 proc.), który okazał się drugim najbardziej zniżkującym kursem w koszyku bankowym po Millennium (-3,49 proc.)

Spadły akcje LPP (-1,2 proc.), Allegro (-1,52 proc.) i Kruka (-1,25 proc.). Kursy Santandera, JSW, Dino, Orlenu były pod kreską o mniej niż 1 proc.

Na plusie znalazł się kurs akcji mBanku (1,8 proc.), który momentami tracił ponad 4 proc., zyskał kurs Pekao (1,39 proc.), który także był w czasie sesji pod kreską. Więcej o przebiegu sesji w kontekście sektora bankowego przeczytają państwo w artykule „Kursy banków reagują na opinię rzecznika TSUE”.

Najlepiej z koszyka blue chipów zachował się kurs CCC (3,34 proc.), dla którego była to druga wzrostowa sesja z rzędu. Dobrze zaprezentował się kurs Orange (1,92 proc.). Spółka po środowej sesji podała wyniki za IV kw. 2022. Poza tym Orange zapowiedziało zwiększenie dywidendy za 2022 rok o 40 proc. do 0,35 zł na akcję.

W drugiej linii, chociaż przecena Millennium (-3,49 proc.) przekraczała momentami 7 proc., po fixingu najgorzej wypadł kurs Bogdanki (-3,53 proc.), wobec której pojawiły się informacje o problemach operacyjnych przy wydobyciu węgla z jednej ze ścian.

Pozytywnie wyróżniła się kurs Huuuge (10,34 proc.), który zareagował na plany władz spółki przeprowadzenia skupu akcji własnych za ok. 150 mln dolarów. Cena akcji jest najwyżej od stycznia 2022 r.

Na szerokim rynku uwagę zwracały akcje Izolacji Jarocin (21,3 proc.) zyskującej już od kilku dni na fali informacji o unijnych przepisach dotyczących termomodernizacji budynków oraz zwiększonej puli środków na ten cel w programach rządowych.   

Korygowano wzrosty spółek kojarzonych z branżą „obronną”. Wojas zniżkował o 9,74 proc. , Zremb o 9,13 proc., Protektor o 5 proc., Lubawa o 3,49 proc.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
ulryk-von-bomba
Niestety dorośli ludzie, a zachowują się jak dzieci. Podjęli nietrafione decyzje, teraz płacz i gniew. Niestety wolność ma swoje konsekwencje. Wygląda na to, że nie każdy zasługuje na wolność. Coraz więcej w społeczeństwie sierotek, które by chciały wszystko za darmo, a najlepiej bezwarunkowy dochód i całodobową opiekę. Tyle tylko,Niestety dorośli ludzie, a zachowują się jak dzieci. Podjęli nietrafione decyzje, teraz płacz i gniew. Niestety wolność ma swoje konsekwencje. Wygląda na to, że nie każdy zasługuje na wolność. Coraz więcej w społeczeństwie sierotek, które by chciały wszystko za darmo, a najlepiej bezwarunkowy dochód i całodobową opiekę. Tyle tylko, że jeśli ktoś domaga się bycia traktowanym jak upośledzony, to również musi zaakceptować konsekwencje w postaci częściowego bądź pełnego ubezwłasnowolnienia.
simonsoft8
jarząbek dołga rabotajet w sowchozje
janmieszak
Stopy proc., raty… Kredyt i pożyczka, tak jak alkohol, są dla osób rozumnych i odpowiedzialnych. W szkołach zamiast kształcić niemyślących wyrobników zależnych od kościoła i państwa, ulg, plusów, dodatków itp. ludzie potrzebują nauczyć się samodzielności i odpowiedzialności za siebie – za własne finanse. Potrzebna jest zwyczajna Stopy proc., raty… Kredyt i pożyczka, tak jak alkohol, są dla osób rozumnych i odpowiedzialnych. W szkołach zamiast kształcić niemyślących wyrobników zależnych od kościoła i państwa, ulg, plusów, dodatków itp. ludzie potrzebują nauczyć się samodzielności i odpowiedzialności za siebie – za własne finanse. Potrzebna jest zwyczajna edukacja finansowa, bo wielu zadłuża się nie mając pojęcia ile ma potem spłacić, nie potrafi nawet policzyć zwykłych procentów.. Co najwyżej je wypić. Nie mają pojęcia jak skutecznie oszczędzać i inwestować przy niewielkim ryzyku. Zobaczcie ksiazkę Pt. „Chcę być szczęśliwy i bogaty, a nie tylko szczęśliwy”. Świetnie opisuje podstawy tworzenia majątku i wolności finansowej.
prezestak
Pierwsze powinno się tam uczyć banksterow jak nie oszukiwać ludzi
drakejj odpowiada prezestak
Wszyscy frankowicze którzy wystąpią do sądu powinni być finansowo ubezwłasnowolnieni. Oni po prostu stanowią zagrożenie dla siebie samych. Nie rozumieją co podpisują. Dlatego po załatwieniu sprawy franków, ci ludzie powinni być wykluczeni z innych produktów bankowych. Kto zapewni że za chwilę nie wpadną w inne tarapaty i będą żądać Wszyscy frankowicze którzy wystąpią do sądu powinni być finansowo ubezwłasnowolnieni. Oni po prostu stanowią zagrożenie dla siebie samych. Nie rozumieją co podpisują. Dlatego po załatwieniu sprawy franków, ci ludzie powinni być wykluczeni z innych produktów bankowych. Kto zapewni że za chwilę nie wpadną w inne tarapaty i będą żądać od reszty społeczeństwa żeby ich ratowała. Tak wiem - banki oszukują. Problem jest taki że w tamtym czasie brałem kredyt i wziąłem złotówkowy bo rozumiałem zagrożenie. Również obsługa w banku ostrzegała przed kredytem. Zatkało kakało?
zoomek odpowiada drakejj
A ja bym nie ubezwłasnowolniał tylko od razu wpie banksterom za takie zagrywki typu nie damy panu w złotówkach tylko we frankach. Zwykły człowiek nie musi się znać na machinacjach rynków finansowych ale banki już to wiedzą i wykorzystują bezczelnie przeciwko ludziom.

Powiązane: Sesja na GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki