REKLAMA
TYDZIEŃ INWESTOWANIA W BANKIER.PL

Gospodarczy sukces Polski ma drugą stronę. „Nie tylko wybrane metropolie”

2026-09-26 13:00
publikacja
2026-09-26 13:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska gospodarczo radzi sobie doskonale, jednak tereny wiejskie i grupy wykluczone mają utrudniony dostęp do owoców tego sukcesu – ocenił w rozmowie z PAP Chad Sachs, prezes NESsT, organizacji wspierającej przedsiębiorstwa społeczne. Ocenił, że tego typu podmioty mogą dobrze rozwijać się w Polsce.

Gospodarczy sukces Polski ma drugą stronę. „Nie tylko wybrane metropolie”
Gospodarczy sukces Polski ma drugą stronę. „Nie tylko wybrane metropolie”
fot. Dariusz Leszczynski / / Shutterstock

Przedsiębiorstwo społeczne to podmiot, który prowadzi działalność gospodarczą lub odpłatną działalność pożytku publicznego, a jego głównym celem jest realizacja celów społecznych, a nie maksymalizacja zysku. Mogą to być m.in. spółdzielnie socjalne, fundacje i stowarzyszenia. Ich działalność może służyć reintegracji społecznej i zawodowej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym albo świadczeniu usług społecznych.

Według Sachsa podmioty te, wspierając różne grupy społeczne, mogą skutecznie realizować zadania, za które odpowiadają samorządy czy państwo.

- Dla mnie istotą przedsiębiorstwa społecznego jest bezpośrednie mierzenie się z problemami, których rynek komercyjny i standardowe zachęty finansowe nie chcą lub nie potrafią rozwiązać - powiedział.

NESsT, to międzynarodowa organizacja wspierająca przedsiębiorców poprzez finansowanie, doradztwo, wiedzę specjalistyczną i dostęp do sieci partnerów. Koncentruje się na inicjatywach tworzących miejsca pracy dla osób i grup zagrożonych wykluczeniem społecznym. Działa w Ameryce Łacińskiej i Europie Środkowo-Wschodniej.

– Przedsiębiorstwa społeczne powstają właśnie po to, by odpowiadać na problemy współczesnego świata. Mają do tego doskonałe predyspozycje, bo działają bezpośrednio w lokalnych społecznościach. Znają odpowiedzi i czują realia znacznie lepiej niż ktokolwiek przychodzący z zewnątrz – podkreślił.

Chad Sachs przypomniał, że przedsiębiorstwa społeczne dążą do osiągnięcia istotnego wpływu społecznego, często również środowiskowego, a jednocześnie chcą być rentowne i stabilne finansowo.

– Kiedy musisz zrównoważyć ten wpływ ze swoimi źródłami finansowania, pojawia się problem, co postawić na pierwszym miejscu: oczekiwania inwestorów, sukces komercyjny, czy może oddziaływanie społeczne lub ekologiczne. Nie da się nadać najwyższego priorytetu wszystkim tym elementom naraz – powiedział.

Zauważył, że w wielu branżach można znaleźć przykłady inwestycji społecznych przynoszących w pełni rynkowe stopy zwrotu.

– Tak jest chociażby w energetyce odnawialnej, w infrastrukturze. Podobnie jest w branży fintech – jeśli tworzysz rozwiązanie technologiczne poprawiające dostęp do usług finansowych dla wykluczonych grup, bez problemu osiągasz wyniki rynkowe. Ale jeśli prowadzisz np. gospodarstwo zatrudniające osoby z niepełnosprawnościami, wiąże się to ze znacznie wyższymi kosztami niż przy standardowej sile roboczej. Generujesz wtedy autentyczną, głęboką zmianę społeczną, jednak nie zapewnisz inwestorom rynkowych zysków - wyjaśnił.

Chad Sachs podkreślił, że w Polsce z powodzeniem funkcjonuje szereg przedsiębiorstw społecznych, w tym podmioty pomagające ukraińskim uchodźcom czy wspierające osoby z niepełnosprawnościami.

W ocenie prezesa organizacji wyróżnikiem Polski na tle innych regionów jest większe zaufanie oraz gotowość administracji do partnerskiego dialogu z przedsiębiorcami społecznymi.

– Polska gospodarczo radzi sobie doskonale. Wyzwaniem jest to, jak ten wzrost przełożyć na korzyść całego społeczeństwa, a nie tylko wybranych metropolii. Tereny wiejskie i grupy wykluczone nadal mają utrudniony dostęp do owoców tego sukcesu. Dochodzą do tego wyzwania klimatyczne – susze i fale upałów w Polsce przestały być odległą abstrakcją – powiedział.

Przykładem przedsiębiorstwa społecznego wspieranego przez NESsT jest Gospodarstwo Juchowo – działające na ponad 1,9 tys. ha gospodarstwo w woj. zachodniopomorskim, łączące rolnictwo biodynamiczne, produkcję ekologiczną i aktywizację zawodową lokalnej społeczności. Jest częścią Projektu Wiejskiego Juchowo.

Oprócz hodowli bydła mlecznego i mięsnego oraz sprzedaży własnych produktów – w tym warzyw, nabiału, zbóż, ziół i przetworów – tworzy miejsca pracy dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Cały Projekt Wiejski zatrudnia około 150 osób, w tym osoby z niepełnosprawnościami i mieszkańców lokalnych społeczności o ograniczonych możliwościach zatrudnienia. Właścicielem majątku i prowadzącym Projekt Wiejski jest działająca od 25 lat Fundacja im. Stanisława Karłowskiego.

Od 2018 r. w gospodarstwie działa zakład aktywności zawodowej (ZAZ) dla osób z niepełnosprawnościami. Łączy on pracę zawodową, działania społeczne i rehabilitacyjne, przygotowując osoby z niepełnosprawnościami do życia w otwartym środowisku. Osoby ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności pracują m.in. przy produkcji żywności ekologicznej – w ogrodzie ziołowo-owocowym, piekarni i zakładzie przetwórczym.

Renata Żelazna z zarządu fundacji powiedziała PAP, że projekt powstał w miejscu zmagającym się ze zjawiskami typowymi dla terenów po upadłych PGR-ach: z wysokim bezrobociem, kradzieżami i problemem uzależnień od alkoholu, w zrujnowanym kompleksie z azbestowymi i zniszczonymi dachami.

Niemieccy partnerzy sfinansowali zakup znacznej części ziemi, odbudowę i budowę budynków oraz infrastruktury, a także zapewnili wielomilionowe wsparcie działań pożytku publicznego: działania środowiskowe, edukacyjne, oraz na rzecz osób niepełnosprawnych. Zapewnili też wkład własny do utworzenia zakładu aktywności zawodowej.

– Dziś w Juchowie problemy z kradzieżą czy chorobą alkoholową są marginalne. Pracuje u nas drugie pokolenie mieszkańców. Dyrektor ZAZ powoli przygotowuje i wprowadza na swoje miejsce następczynię - osobę, która trafiła do nas na praktyki jako 15-latka, pracowała w kuchni, a w międzyczasie ukończyła studia i kursy specjalistyczne. Dziś ma kompetencje, by w przyszłości pokierować całym zakładem – powiedziała.

Osoby zatrudnione w ZAZ przyjeżdżają do pracy z miejscowości oddalonych do 25 km. Produkty z Juchowa trafiają do międzynarodowych sieci sprzedaży.

– Rynek nam sprzyja: polski konsument coraz bardziej ceni certyfikowaną żywność ekologiczną i nie mamy kłopotu ze zbytem. Naszą barierą jest brak kapitału obrotowego i inwestycyjnego na zwiększenie mocy produkcyjnych. Stąd nasze rozmowy m.in. z funduszem NESsT o nieoprocentowanych pożyczkach. Potrzebujemy zastrzyku kapitału nie po to, by trwale opierać się na zewnętrznym wsparciu, lecz by sfinansować skok rozwojowy i stanąć na własnych nogach – wyjaśniła Renata Żelazna.

Podkreśliła przy tym, że przedsiębiorstwa społeczne mogą działać na rynku bez zewnętrznych dotacji i konkurować z komercyjnymi podmiotami.

– Juchowo konsekwentnie zmierza w tym kierunku, budując stabilne podstawy swojej działalności. Nasza kooperatywa działa na zasadzie naczyń połączonych – podmioty świadczą sobie usługi wzajemnie, więc przejściowe trudności w jednym sektorze mogą być równoważone przez inny. Spółki celowe zawiązane w ramach projektu co do zasady nie mogą wypłacać dywidend – jest to zapisane w umowach spółek. Po zabezpieczeniu godnych płac i inwestycji w rozwój wypracowana nadwyżka będzie zasilała cele pożytku publicznego – m.in. nasadzenia śródpolne, warsztaty dla młodzieży czy wsparcie ZAZ – wyjaśniła.

Jako główne problemy w rozwoju przedsiębiorstw społecznych w Polsce przedstawicielka fundacji wskazała brak kompetencji i kapitału potrzebnego do rozpoczęcia działalności.

– By stworzyć takie przedsięwzięcie jak nasze, trzeba od początku jasno określić cele, rozpoznać lokalny potencjał i dysponować zespołem, który zdejmie z rzemieślników i praktyków ciężar prawno-administracyjny. Potrzebny jest kapitał na budynki i ziemię. Trzeba też usiąść z mieszkańcami, zbadać ich tożsamość, tradycje i aspiracje, a następnie wspólnie wypracować koncepcję, pomóc w kontaktach z urzędami i w pozyskaniu finansowania – powiedziała.

NESsT ma w portfelu ponad 150 przedsiębiorstw w Ameryce Łacińskiej i Europie Środkowo-Wschodniej. Chad Sachs podkreślił, że ich siła polega nie tylko na bezpośredniej pomocy ludziom, ale również na pokazywaniu, że taki model może odnosić rynkowy sukces.

– W Polsce zainwestowaliśmy na przykład w firmę Cztery Szpaki – produkują naturalne, przyjazne środowisku kosmetyki i znakomicie się rozwinęli. Przedsiębiorstwa tego typu udowadniają rynkowi finansowemu, że kapitał początkowy pozwala budować zdrową sprzedaż, wspierać pracowników i jednocześnie tworzyć produkty wartościowe dla świata – powiedział.

Pytana o przyszłość przedsiębiorstw społecznych w perspektywie nadchodzących lat przedstawicielka Fundacji im. Stanisława Karłowskiego oceniła, że nie ma innej drogi.

– Społeczeństwo nie przetrwa bez oparcia się na wartościach niemierzalnych. Dziś dominuje krótkowzroczny konsumpcjonizm – liczy się to, co tu i teraz, szybki zysk i spokój jednostki – dopóki jest zdrowa. Ponieważ jednak problemów wychowawczych, psychicznych i cywilizacyjnych lawinowo przybywa, powrót do wspólnoty i ekonomii społecznej stanie się koniecznością – powiedziała.

Chad Sachs dodał, że przedsiębiorczość społeczna to ruch, który „odniesie sukces tylko wtedy, gdy spotkają się cztery siły: kreatywni przedsiębiorcy, elastyczni inwestorzy, świadomi konsumenci i wspierające rządy”.

– Stoimy w obliczu potężnych kryzysów – od zmian klimatycznych po migracje. Najważniejsze jest poczucie, że w takiej chwili każdy z nas ma swoją rolę. Najprostszą rzeczą jest bardziej świadome sięganie po produkty w sklepie i wspieranie odważnych inicjatyw – powiedział PAP prezes NESsT. (PAP)

Rafał Pogrzebny

rpo/ mmu/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
antyoni
Hahahahahahahaha
Bienvenidos a Eldorado
de los mendigos arruinados.
Enhorabuena por tu pena, necróforo!
Perfecto! Ya has encontre
tu oro en el inodoro
bajó del culo del morón
quien gana nunca nada.
Venga, que tengas
tu alegria y defilada.
No te pierdas les aproveche
con nata dulce de polla
Hahahahahahahaha
Bienvenidos a Eldorado
de los mendigos arruinados.
Enhorabuena por tu pena, necróforo!
Perfecto! Ya has encontre
tu oro en el inodoro
bajó del culo del morón
quien gana nunca nada.
Venga, que tengas
tu alegria y defilada.
No te pierdas les aproveche
con nata dulce de polla dura
y la galleta saludable
del culo scuro de burro !!!
samsza
2 dni temu był artykuł, że kończy się KPO, więc wzrost PKB oczywiście spadnie, bo był kupowany za wielkie miliardy, a nie realny z dobrości gospodarczej.
No to dziś nadrabiają, żeby zatrzeć złe wrażenie. Twarde dane, a nie propaganda, z tą skończcie. Po zamknięciu tych ogromnych pożyczek będzie gorzej, to pewne, a z ogromnego
2 dni temu był artykuł, że kończy się KPO, więc wzrost PKB oczywiście spadnie, bo był kupowany za wielkie miliardy, a nie realny z dobrości gospodarczej.
No to dziś nadrabiają, żeby zatrzeć złe wrażenie. Twarde dane, a nie propaganda, z tą skończcie. Po zamknięciu tych ogromnych pożyczek będzie gorzej, to pewne, a z ogromnego przyrostu zadłużenia na wiele rzeczy będzie brakować pieniążków. A jeszcze ETS2 i dyrektywa budynkowa w kolejce.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Napiety-budzet-i-wygasajace-KPO-Najnowsza-prognoza-dla-Polski-9201855.html
nierzad
Tereny wiejskie i grupy wykluczone to 95% Polski,reszta z POPISU radzi sobie doskonale
tomitomi
Najwydajniejsze w swym działaniu są kibuce ! - najlepsze lokalne przedsiębiorstwa !
Dają dużo roboty - mało płacąc !!!
Gmina zawsze zadowolona .
szlalom !
marianpazdzioch
Tyle jest roboty przy segregacji odpadów, sprzątaniu czy w rolnictwie, no ale oczywiście lepiej tworzyć takie bzdury, jako pretekst do wypłacania zasiłków za nic.

Powiązane: Sukces gospodarczy Polski

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki