REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rządy państw strefy euro powinny wesprzeć działania EBC

2014-10-17 10:00
publikacja
2014-10-17 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Europejski Bank Centralny stara się pobudzić gospodarkę strefy euro, efekty są jednak niewystarczające. Oczekuje więc wsparcia ze strony rządów poszczególnych państw. Szef EBC Mario Draghi zasugerował luzowanie polityki fiskalnej.

Rządy państw strefy euro powinny wesprzeć działania EBC
Rządy państw strefy euro powinny wesprzeć działania EBC
fot. iStockphoto / Thinkstock / / Thinkstock

Na swym październikowym posiedzeniu unijny bank centralny utrzymał minimalną wysokość stóp procentowych i zapowiedział kolejne kroki mające na celu zwiększenie ilości pieniędzy krążących w gospodarce.

W praktyce EBC pożyczając innym bankom pieniądze, bierze za to symboliczne 0,05 proc. Stopa depozytowa jest natomiast ujemna, co oznacza, że jeżeli jakiś bank deponuje środki w EBC, musi dopłacić do nich 0,2 proc.

- EBC podjął już szereg działań, by pobudzić gospodarkę - podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Michał Rabiej, zarządzający funduszami Ipopema Asset Management. - Rzeczywiście, mieliśmy dużo niestandardowych działań. Mamy ujemną stopę depozytową EBC w Europie, mamy skup obligacji zabezpieczonych aktywami, mamy cały kolejny program pożyczek dla przedsiębiorstw małych i średnich niefinansowych na 400 mld euro.

Mimo tych działań szef EBC ocenia, że wzrost gospodarczy w Unii jest rachityczny i nietrwały, a dodatkowo zagraża mu deflacja. Ceny w Europie rosną ostatnio tak wolno, że ekonomiści zaczynają się obawiać ich spadku. We wrześniu inflacja konsumencka w strefie euro wyniosła 0,3 proc. w ujęciu rocznym.

Wakacje na giełdzie

Dlatego zapewne Mario Draghi podczas spotkania Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie zaapelował do rządów o łagodzenie polityki fiskalnej. Europejski Bank Centralny nie ma już bowiem wielkiego pola manewru.

- Tych działań zostało niewiele - ocenia Michał Rabiej. - Mario Draghi mówiąc te słowa, miał na myśli to, że kolejne narzędzia stymulujące gospodarkę będą nieefektywne, jeżeli nie dołoży się do tego jakichś realnych zmian fiskalnych oraz prowzrostowych reform w konkretnych krajach.

Stymulujące wzrost gospodarczy zmiany fiskalne można rozumieć dwojako. Gospodarkę zawsze ożywia obniżanie podatków. W kasach firm czy kieszeniach podatników zostaje więcej pieniędzy, wydawanych później na inwestycje lub konsumpcję. Można też zwiększyć wydatki państwowe, zwiększając deficyt i wydając więcej budżetowych pieniędzy na cele publiczne.

- Jeżeli chodzi o działania fiskalne, domyślam się, że tutaj chodziło o wydatki rządowe - uważa zarządzający funduszami Ipopema Asset Management. - Chodzi o to, by państwa czy rządy też pobudzały gospodarkę z perspektywy lokalnej. Chociażby wydatkami na inwestycje i infrastrukturę można pobudzić ten realny wzrost gospodarczy.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Nowy budżet UE podzielił Europę. O co spierają się Berlin i Paryż?
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Polak
A może by tak wrócić do czasów kiedy wydawać można było to co wcześniej się zaoszczędziło? Proponuję też odejść od schematu wzrost pkb=rozwój. Nie musimy przecież produkować i konsumować coraz więcej, żeby społeczeństwa żyły dostatnio, ale to wymaga powrotu do parytetu złota na początek a potem dalszych zmian systemowych. Ale banksterzy A może by tak wrócić do czasów kiedy wydawać można było to co wcześniej się zaoszczędziło? Proponuję też odejść od schematu wzrost pkb=rozwój. Nie musimy przecież produkować i konsumować coraz więcej, żeby społeczeństwa żyły dostatnio, ale to wymaga powrotu do parytetu złota na początek a potem dalszych zmian systemowych. Ale banksterzy tego nie chcą.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki