REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd obiecuje złapanie sprawców dywersji. Kierwiński: Służby zabezpieczyły materiał dowodowy

2025-11-17 14:22, akt.2025-11-17 14:46
publikacja
2025-11-17 14:22
aktualizacja
2025-11-17 14:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Zabezpieczono bardzo obfity materiał dowodowy, który pozwoli na bardzo szybką identyfikację sprawców tego haniebnego aktu dywersji - zapewnił w poniedziałek szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że zabezpieczony został m.in. monitoring z okolicznych kamer.

Rząd obiecuje złapanie sprawców dywersji. Kierwiński: Służby zabezpieczyły materiał dowodowy
Rząd obiecuje złapanie sprawców dywersji. Kierwiński: Służby zabezpieczyły materiał dowodowy
fot. Jacek Szydlowski / Forum / / FORUM

Szef MSWiA Marcin Kierwiński wziął w poniedziałek udział we wspólnej konferencji prasowej z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Waldemarem Żurkiem oraz ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem ws. aktów dywersji na trasie kolejowej Warszawa–Lublin.

Kierwiński przekazał, że w ostatni weekend doszło do dwóch aktów dywersji. Jeden z nich, w miejscowości Mika, został już potwierdzony przez służby.

- Ponad wszelką wątpliwość w tej sprawie możemy powiedzieć, że doszło do odpalenia ładunku wybuchowego, który uszkodził tory kolejowe - mówił Kierwiński.

Dodał, że w sprawie zabezpieczono „bardzo obfity materiał dowodowy”, który „pozwoli z całą pewnością bardzo szybko zweryfikować sprawców tego haniebnego aktu dywersji”. Zaznaczył, że zabezpieczony został m.in. monitoring z okolicznych kamer, a także liczne materiały i elementy, które mogą pomóc w identyfikacji sprawców.

Szef MSWiA poinformował ponadto, że w niedzielę ok. godz. 21.30 potwierdzono dwa kolejne zdarzenia. Jednym z nich, jak mówił, było uszkodzenie na tej samej linii kolejowej trakcji energetycznej na długości ok. 60 metrów. Z kolei kilkaset metrów dalej znaleziono metalową obejmę, która zainstalowana była na torach kolejowych. - Obejma została przecięta przez przejeżdżające pociągi. Trwają analizy tej obejmy, analizy tego drugiego miejsca - wyjaśnił.

Wakacje na giełdzie

Zapewnił, że „od pierwszych minut” wszystkie służby państwowe były na miejscu i zabezpieczany był materiał dowodowy.

Siemoniak: Sprawę badają najlepsi z najlepszych 

Najlepsi funkcjonariusze, najlepsi eksperci z naszych służb specjalnych zostali skierowani do tej sprawy, aby dojść do tych, którzy są sprawcami, ale przede wszystkim do zleceniodawców – powiedział minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, odnosząc się do incydentów na kolei.

Podkreślił, że prawdopodobieństwo, że dzieje się to na zlecenie obcych służb jest bardzo wysokie.

- Doprowadzimy do tego, żeby sprawców i zleceniodawców zamachu postawić przed sądem w Polsce - podkreślił Siemoniak.

Poinformował, że od niedzieli nasze służby są w kontakcie z sojusznikami.

Sprawę wyjaśni specjalny zespół 

W poniedziałek szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że sprawą incydentów na kolei zajmie się zespół, w którego składzie są przedstawiciele prokuratury, CBŚP i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Szef MSWiA poinformował, że pierwsze „informacje dotyczące huku w bliżej nieokreślonym terenie” mieszkańcy pobliskiego obszaru zgłosili policji w sobotę ok. godziny 22.00.

– Patrol, który tam pojechał, nie zidentyfikował żadnego uszczerbku w infrastrukturze, aczkolwiek trzeba zdawać sobie sprawę, że to były godziny późnonocne, więc działania policji w tym zakresie trwały od wczesnych godzin rannych – powiedział Kierwiński.

Powiedział, że „teren został także wydzielony, obstawiony przez policję, aby zidentyfikować wszelkie potencjalne elementy, które na tym terenie się znajdowały, aby szybko doprowadzić do ujęcia sprawców oraz żeby sprawdzić cały modus operandi tych, którzy do tego doprowadzili”.

– Chcę państwa też zapewnić, że w tym zakresie wszystkie służby państwowe działają wspólnie, w pełnej koordynacji – oświadczył szef MSWiA. (PAP)

Śledczy wszczeli postępowanie ws. dywersji na kolei 

Wszczęto postępowanie przygotowawcze ws. aktów dywersji na trasie Warszawa - Lublin, które prowadzi Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej - poinformował w poniedziałek szef MS Waldemar Żurek. Jak dodał, do tej pory nikt nie został zatrzymany w tej sprawie.

Podczas poświęconej incydentowi uszkodzenia torów kolejowych na trasie Warszawa-Lublin konferencji prasowej, Żurek poinformował o powołaniu specjalnego zespołu koordynującego prace nad tą sprawą. Jak dodał, zespół ten składa się z dwóch doświadczonych prokuratorów, którzy zajmowali się tego typu sprawami.

Minister sprawiedliwości przekazał, że w związku z incydentem wszczęto już postępowanie przygotowawcze, które prowadzi Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej.

- W grę wchodzą dwa przepisy Kodeksu karnego: art. 130 par. 7, który mówi o dywersji oraz art. 174 Kodeksu karnego, czyli usiłowanie spowodowania katastrofy w ruchu lądowym – wyjaśnił minister.

Zaznaczył, że zagrożenie w przypadku aktów dywersji jest bardzo wysokie, a jeżeli takie postępowanie zostanie udowodnione, zagrożenie to „od 10 lat wzwyż, łącznie z karą dożywocia”.

- Prokuratura będzie bezwzględnie ścigać tego typu akty. Przestrzegamy tych, którzy mają takie zamiary wobec państwa polskiego, że nie będzie miejsca na ziemi, gdzie taka osoba się ukryje - powiedział szef MS.

Szef MS podkreślił, że w związku ze sprawą nikt nie ucierpiał, a na ten moment nikt nie został zatrzymany.

Klimczak: Dzięki czujności uniknięto zagrożenia 

Na linii kolejowej nr 7 doszło do aktu dywersji, jednak dzięki czujności maszynistów i służb kolejowych uniknięto zagrożenia. Linia Warszawa – Lublin pozostaje przejezdna. Naprawy uszkodzonych odcinków trwają – poinformował w poniedziałek minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Według relacji ministra maszynista PKP Intercity o godz. 6.40 zgłosił nierówność na torze. Informacja została natychmiast przekazana przez dyżurnego ruchu w Dęblinie prowadzącemu kolejny pociąg Kolei Mazowieckich, który zatrzymał się w miejscu zagrożenia.

– Było ostrzeżenie o nierówności na torze, zwrócenie uwagi na szczególną ostrożność. Wszystkie procedury zadziałały – ocenił Klimczak.

Poinformował, że trwają przygotowania do naprawy torów w rejonie Puław, jak i Dęblina. Prace w okolicach Puław Azotów już trwają, a sama linia pozostaje przejezdna. Jak dodał, po zakończeniu czynności służb PLK przystąpią do naprawy drugiego toru tak, by jeszcze w nocy przywrócić pełną dwutorową przepustowość.

Klimczak zaznaczył, że PLK wraz ze Strażą Ochrony Kolei prowadzą wzmożone objazdy i kontrole.

– Wszystkie posterunki zostały wzmocnione, wszyscy zachowują czujność i zimną krew. Nasze służby nie dadzą się przestraszyć. Ten akt dywersji był groźny – podkreślił.

Jak mówił, pracownicy PLK, przewoźników pasażerskich i towarowych są przygotowani do reakcji na podobne incydenty.

– Od samego początku współpracują wszystkie służby kolejowe i służby Ministerstwa Infrastruktury ze służbami państwa. Ta współpraca przebiega na bieżąco, bez zakłóceń – dodał.

Przypomniał, że w Polsce funkcjonuje ok. 19 tys. km linii kolejowych, a każdy z odcinków ma odpowiednio określony system nadzoru i monitorowania. (PAP)


mchom/ agz/ mgw/ joz/ mas/ joz/

from/ iwo/ kblu/ par/ agz/

pif/ fos/ malk/ joz/


Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
jag63
Młodzi oficerowie już mogliby się tą sprawą zająć.
Ups,.. nie zostali mianowani.
Przypadek ?

.
jag63
Przedszkolaki "broniły" granic, zamiast pilnować tory kolejowe.

.
dasbot
Ile transportów wojskowych przejeżdzało przez tą stację? Czy nasze tęgie głowy analizują scenariusz, że to być może jakiś Ihor, Mykola albo Taras w odruchu patriotycznego uniesienia, dokonali aktu przerwania uzupełnień wyposażenia dla "młynka mięsnego" w Donbasie? A najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że po Ile transportów wojskowych przejeżdzało przez tą stację? Czy nasze tęgie głowy analizują scenariusz, że to być może jakiś Ihor, Mykola albo Taras w odruchu patriotycznego uniesienia, dokonali aktu przerwania uzupełnień wyposażenia dla "młynka mięsnego" w Donbasie? A najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że po raz kolejny odwraca się uwagę ludzi od masakry, jaka ma miejsce na linii frontu, który każdego dnia przesuwa się na zachód. Jak padną ostatnie fortece wybudowane za pieniądze NATO, to kolejnym "przystankiem" będzie naturalna linia Dniepru. W ten sposób powstanie strefa buforowa albo ziemia niczyja, jak kto woli, na wzór równoleżnika 38, z tym że jej szerokość może być trzycyfrowym mnożnikiem tej z Korei......Clown world.
ale-ale
Oddaliście władzę wrogiej agenturze! Smakowała pizza? Przyjdzie wam durnie zapłacić cenę....
klimaciarz
po pierwsze, zapytajcie P@nczenk0, czy to nie jej znajomi...po drugie, tytuły artykułów, zaczynające się od ”Rząd obiecuje”, powinny być ustawowo zakazane

meridol
Patrzcie ile trolli sie aktywowało pod tego typu artykułami. Patrzcie na fakty a nie opinie innych, nawet premier dzieli się swoją opinią a nie faktami na razie trzeba zaczekać na zbadanie całej sprawy a dotychczasowe fakty to:
W bezpośrednim sąsiedztwie uszkodzonej szyny znaleziono długi przewód elektryczny biegnący od torów
Patrzcie ile trolli sie aktywowało pod tego typu artykułami. Patrzcie na fakty a nie opinie innych, nawet premier dzieli się swoją opinią a nie faktami na razie trzeba zaczekać na zbadanie całej sprawy a dotychczasowe fakty to:
W bezpośrednim sąsiedztwie uszkodzonej szyny znaleziono długi przewód elektryczny biegnący od torów w stronę pobliskiego parkingu.

W sobotę, czyli dzień przed wykryciem uszkodzenia, policja otrzymała sygnał o głośnym huku w tej okolicy, który mógł być efektem detonacji.

Zgłoszenie napłynęło godziny 22 poprzedniego dnia. Rzeczniczka garwolińskiej policji podkreśla wówczas, że zdarzenia nie sobą ze sobą łączone.

– Wczoraj około godz. 22 mieliśmy zgłoszenie dotyczące hałasu od mieszkańców pobliskiej miejscowości. Policjanci sprawdzili te sygnały. Nie zostały one potwierdzone. W zgłoszeniu
nie było mowy o rejonie torów – zaznaczyła podkom. Pychner.
Teraz wszystkie te elementy są analizowane ponownie.

samsza
Żurek w końcu odpowie na pytanie dziennikarza o kontakty ze wschodem?
Podobno jak Ziobro ucieka to tym "potwierdza" winę.
A Ż czemu przed dziennikarzem ucieka?
trolley
Rząd obiecuje złapanie sprawców dywersji. - co oni się tak na tych ukrów uwzieli xd. Znowu złapią, ukry powiedzą ze to ruskie ich zwerbowały czyli 100 zł grzywny i nie było tematu. Putin wysadził. Tak jak z Halą, tak jak z tą ukrainką co wysłał bombe paczkomatem itd itp. Powiedzieć że rzadzą nami zdradzieckie ....... to jak nic Rząd obiecuje złapanie sprawców dywersji. - co oni się tak na tych ukrów uwzieli xd. Znowu złapią, ukry powiedzą ze to ruskie ich zwerbowały czyli 100 zł grzywny i nie było tematu. Putin wysadził. Tak jak z Halą, tak jak z tą ukrainką co wysłał bombe paczkomatem itd itp. Powiedzieć że rzadzą nami zdradzieckie ....... to jak nic nie powiedzieć. Nie wierzyć im jak wściekłym obcym psom! W ani jedno słowo! Btw, jak to było Tusku z tym krzywonosym złodziejem co z banderlandu wiał z ciężkimi milionami dolców do Izraela? Nic nie wiedzieliscie, no nie? Rządzi nami zorganizowana grupa przestępcza co se na wschodzie takich samych braci znalazła... Zwykła mafia!
od_redakcji
W Kijowie szukajcie! Tam nawet złote ubikacje znajdziecie!

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki