Rząd chce poszerzyć możliwość nieodpłatnej pracy więźniów

Poszerzenie możliwości nieodpłatnej pracy na cele społeczne wykonywanej przez więźniów jest celem projektu, którym we wtorek ma zająć się rząd. Wskaźnik zatrudnienia więźniów w Polsce - jak wskazuje resort sprawiedliwości - jest jednym z niższych w Europie.

(thetaXstock)

Opinie prawników wobec projektu są podzielone. Podczas konsultacji pozytywnie ocenił go Sąd Najwyższy; wątpliwości odnoszące się do jego poszczególnych zapisów zgłosiła Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

"W przekonaniu projektodawcy praca powinna stanowić istotny element odbywania kary pozbawienia wolności, ponieważ wpływa pozytywnie tak na skazanych, jak i na porządek w jednostkach penitencjarnych" - wskazano w uzasadnieniu projektu nowelizacji Kodeksu karnego wykonawczego.

Zgodnie z obecnym brzmieniem tego kodeksu "za prace porządkowe oraz pomocnicze wykonywane na rzecz jednostek organizacyjnych Służby Więziennej lub za prace porządkowe na rzecz samorządu terytorialnego, w wymiarze nieprzekraczającym 90 godzin miesięcznie, wynagrodzenie skazanemu nie przysługuje".

Po planowanej zmianie przepis ten zostałby uzupełniony m.in. o prace na cele społeczne na rzecz "podmiotów, dla których organ gminy, powiatu lub województwa jest organem założycielskim", "państwowych lub samorządowych jednostek organizacyjnych" oraz "spółek prawa handlowego z wyłącznym udziałem Skarbu Państwa, gminy, powiatu lub województwa".

"Dotychczasowe doświadczenia z wykonywaniem prac nieodpłatnie wskazują na wysoką przydatność skazanych do wykonywania nie tylko codziennych prac porządkowych na potrzeby zakładu karnego czy samorządu terytorialnego, ale także korzystania z takiej pracy w przypadkach nagłych lub kryzysowych, na przykład w związku z powodzią, czy potrzebą usuwania szkód" - zaznaczyło MS. Jak dodało "z tego względu proponuje się rozszerzenie instytucji pracy nieodpłatnej na prace na cele społeczne świadczone dla innych podmiotów".

Przy tworzeniu nowych przepisów resort sprawiedliwości wzorował się na regulacjach odnoszących się obecnie do nieodpłatnej pracy jako jednej z form wykonania kary ograniczenia wolności.

Dziś w Polsce wskaźnik zatrudnienia więźniów wynosi 36 proc., a np. w Niemczech i Czechach sięga 60 proc. Według danych Służby Więziennej aktualnie codziennie prawie 26 tys. skazanych wykonuje różnego rodzaju prace, w tym 6,8 tys. poza zakładami karnymi. Z tych blisko 26 tys. osób 10,3 tys. to osoby zatrudnione odpłatnie, a ponad 15,5 tys. to skazani zatrudnieni nieodpłatnie.

W opinii Sądu Najwyższego projektowana zmiana może przyczynić się do zwiększenia możliwości podjęcia pracy przez osoby osadzone. "Biorąc natomiast pod uwagę, że podmioty, na rzecz których praca ma być świadczona są podmiotami realizującymi zadania publiczne i są kontrolowane przez jednostki samorządu terytorialnego albo organy państwowe, a także to, że praca ma być świadczona na cele społeczne, należy uznać, że ustawodawca stwarza gwarancje przeciwdziałające nadużyciom przy nieodpłatnej pracy osadzonych" - dodał SN.

HFPC oceniła natomiast, że propozycja "stanowi krok w kierunku odwrócenia kodeksowej reguły, zgodnie z którą zatrudnianie osadzonych ma charakter odpłatny". Jej wątpliwości wzbudziła także lista podmiotów, na rzecz których więźniowie mogą wykonywać nieodpłatną pracę. "Powstaje bowiem pytanie, czy podmioty, których głównym celem jest prowadzenie działalności gospodarczej oraz osiąganie zysku, powinny czerpać korzyści z nieodpłatnej pracy osób trzecich" - wskazała fundacja.

Ponadto planowana nowelizacja ma zwiększyć finansowe możliwości Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy poprzez podniesienie potrącenia na ten cel z przysługującego skazanym wynagrodzenia za pracę.

"Obecne regulacje pozostawiają znaczne pole do zwiększenia udziału potrąceń w wynagrodzeniu skazanego, a w efekcie, poprzez Fundusz Aktywizacji, do stworzenia bardziej atrakcyjnych zachęt finansowych skierowanych do potencjalnych pracodawców" - wskazano w uzasadnieniu.

Projekt, który we wtorek ma omówić rząd jest jednym z zapowiadanego pakietu zmian odnoszących się do pracy więźniów. Na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów i ostatnich uzgodnień z resortem finansów jest projekt nowelizacji ustawy o zatrudnianiu osób pozbawionych wolności, który zakłada podwyższenie kwoty ryczałtu przysługującego przedsiębiorcy z tytułu zatrudnienia osoby pozbawionej wolności.

Na program składa się też plan budowy w latach 2016-2023 40 hal produkcyjnych przy zakładach karnych, w których będą mogli pracować więźniowie. (PAP)

mja/ malk/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 5 ~ed

Praca powinna być dobrowolna, ale jeżeli więzień nie pracuje, to powinien tracić ubezpieczenie zdrowotne, darmowe jedzenie, ogrzewanie w celi, wszelkie przywileje typu siłownia czy świetlica. Chyba że sobie za nie zapłaci lub zrobi to jego rodzina.

! Odpowiedz
0 1 ~Piotrek

Ciekawe jak ich zmuszą do racy.
Wsadzą do więzienia jeśli nie będą chcieli pracować ?

! Odpowiedz
2 10 ~zez

Czy ta Helsińska Fundacja Praw Człowieka kiedykolwiek wstawiła się za zwykłymi UCZCIWYMI obywatelami? Z tego co widzę, to jedyne co robi ta fundacja to broni pospolitych przestępców albo abstrakcyjne sprawy dla zwykłego zjadacza chleba typu Trybunał Konstytucyjny

! Odpowiedz
3 6 ~RICO

Myślę,że każdy więzień powinien odbyć staż w placówkach bansterskich czyli bankach ! Zwiększyłoby to zaufanie do tych instytucji !

! Odpowiedz
0 4 ~Kowalski

przede wszystkim w SKOKach. Poczuliby się jak u siebie.

! Odpowiedz
4 13 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 2 ~Aga

Ciekawy pogląd na prasę. Widocznie nie było żadnego Rywina, bo to "kłamliwa" Wyborcza o tym napisała, z bieżących spraw nie ma żadnych problemów z prywatyzacją w Warszawie, tylko "manipulacja" Wyborczej. Ciekawe, ciekawe... Bardzo dawno nie czytałam tej gazety , jakieś 5, 6 lat ale o tym, że właśnie Wyborcza napisała o Rywinie co było początkiem końca SLD (widać iż SLD w ocenie NYT to nie postkomuniści) i to Wyborcza pisała o prywatyzacji w Warszawie wiem nawet ja. Jednak dla ludzi jak NYT, skoro te "inne" gazety śmią pisać również o takich Misiewiczach i o TKM w wydaniu PIS to dlatego że żałują koryta "naszym" i dobrej dojnej zmiany dla "naszych" niekompetentnych ludzi. Naprawdę ciekawy pogląd na prasę...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil