REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd bierze się za zarobki lekarzy. Izba lekarska będzie współpracować z MZ

2026-07-09 13:07, akt.2026-07-09 14:03
publikacja
2026-07-09 13:07
aktualizacja
2026-07-09 14:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Samorząd lekarski będzie współpracować z Ministerstwem Zdrowia przy likwidacji kominów płacowych - powiedział w czwartek prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski po spotkaniu z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą.

Rząd bierze się za zarobki lekarzy. Izba lekarska będzie współpracować z MZ
Rząd bierze się za zarobki lekarzy. Izba lekarska będzie współpracować z MZ
fot. Pixabay / / Pexels

W czwartek w siedzibie resortu zdrowia odbyło się spotkanie szefowej MZ Jolanty Sobierańskiej-Grendy z prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukaszem Jankowskim. Miało ono związek z zaprezentowanymi dzień wcześniej propozycjami MZ zmian m.in. w sposobie wynagradzania medyków.

- Musimy stworzyć system, który sprawi, że kominy płacowe znikną, a dostęp do specjalistów będzie niezaburzony. Tego właśnie zabrakło, informacji o tym, jak skrócić kolejki - powiedział Jankowski po wyjściu z resortu.

Prezes NRL wskazał, że spotkanie z minister zdrowia było dobrym wstępem do dalszych rozmów, ale zwrócił uwagę, że wcześniej brakowało dialogu. Przekazał, że przedstawiciele samorządu lekarskiego mają być obecni 16 lipca podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia.

- Tam Ministerstwo Zdrowia przedstawi bardziej konkretne propozycje, również dotyczące wynagrodzeń lekarzy. My do tych propozycji będziemy się odnosić merytorycznie i życzliwie - powiedział Jankowski.

Po Zespole Trójstronnym mają być wyznaczone kolejne terminy spotkań.

Wakacje na giełdzie

Prezes NRL: system wynagrodzeń jest połączony z liczbą lekarzy; powstanie zespół ds. kształcenia

Jankowski ocenił, że liczba lekarzy, pracujących w publicznym systemie, ma wpływ na dostępność do świadczeń i długość kolejek. - System wynagrodzeń jest połączony z tym, ilu mamy lekarzy, jak oni są kształceni, czy zostaną w publicznym sektorze, czy będą przechodzić do systemu prywatnego - powiedział prezes NRL.

Zapowiedział, że powstanie zespół, który będzie zajmował się kształceniem lekarzy. Jego przewodniczącym - poinformował Jankowski - ma być także lekarz, prawdopodobnie obecny wiceszef MZ Tomasz Maciejewski.

- W skład zespołu wejdą przedstawiciele rezydentów, matek lekarek i Naczelnej Izby Lekarskiej - tak, żebyśmy mogli wypracować rozwiązania dotyczące kształcenia, które będą optymalne - powiedział Jankowski. Wskazał, że zespół będzie też rozmawiał o pracy medyków w publicznym systemie ochrony zdrowia oraz o „odpowiednich wynagrodzeniach”.

Sobierańska-Grenda: Lekarze muszą uczestniczyć w dialogu z Ministerstwem Zdrowia

Lekarze muszą uczestniczyć w dialogu z Ministerstwem Zdrowia – podkreśliła w czwartek minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Spotkanie z prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej określiła jako konstruktywne.

Przekazała, że podczas rozmów z prezesem NRL poruszono kwestie projektu ustawy o zawodzie lekarza, wynagrodzeń lekarzy, obchodzenia kolejek na zabiegi oraz mającej temu zapobiegać cyfryzacji (e-zdrowia).

Zapowiedziała też powstanie specjalnego zespołu roboczego, na którego czele stanie wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski. Zespół zajmie się m.in. nowelizacją ustawy o zawodzie lekarza.

– Dzisiaj już nie mamy wątpliwości, że zmiany są niezbędne. To zapowiadałam i absolutnie zdania nie zmieniam – zapewniła, dodając, że proponowane przez MZ rozwiązania – maksymalna stawka godzinowa dla lekarzy w wysokości 240 zł brutto, wymagane pół etatu przepracowywanego w jednym miejscu i konieczność wyrażenia przez pracodawcę zgody na pracę w innych miejscach – podczas czwartkowego spotkania nie budziły „bardzo dużych emocji”.

– To jest absolutnie dobry prognostyk na to, żebyśmy dalej współpracowali, ponieważ nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby ważna społeczność, jaką są lekarze, nie uczestniczyła w dialogu z Ministerstwem Zdrowia – powiedziała.

Dodała, że wszystkie wypracowywane zmiany są korzystne dla pacjentów.

Minister zdrowia: wszystkie szpitale mają być objęte obowiązkiem jawności konkursów

Minister zdrowia powiedziała, że resort pracuje nad projektem ustawy, który będzie dotyczył jawności konkursów wszystkich podmiotów, które mają umowy z NFZ. Także szpitali-spółek, które są wyłączone z obowiązującej od 1 lipca ustawy o centralnym rejestrze umów (CRU). CRU obejmuje natomiast samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej.

Szefowa MZ wskazała, że nie ma też zgody resortu na działanie spółek lekarzy; lekarze mieliby pracować na kontraktach tylko jako jednoosobowe działalności gospodarcze. Dopytywana przez dziennikarzy powiedziała, że w tym temacie nie było kontrowersji podczas spotkania z prezesem NRL.

Portal Wirtualna Polska w poniedziałek poinformował, że spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom na 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki. Jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę ze spółką neurochirurgów, był szpital w Mogilnie. W zabiegach wykonywanych przez neurochirurgów w szpitalu miały uczestniczyć dyżurujące w danym dniu pielęgniarki. Instrumentariuszki miały dostawać dodatkowo od 300 do 450 zł miesięcznie. Sprawę bada prokuratura.

ksc/ joz/ agz/ kra/ akar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
99kangurek00
Hahahaha, uśmiałem się po pachy z tego żartu miesiąca :) NIL bierze się z MZ za zarobki lekarzy, czyli będą na bank kolejne podwyżki wynagrodzeń. Pewnie minimum dla lekarza bez specjalki na etacie w szpitalu 10 średnich krajowych, ze specjalką gwarantowane 15 średnich, a lekarz na kontrakcie dostanie ograniczenie, że maksimum może Hahahaha, uśmiałem się po pachy z tego żartu miesiąca :) NIL bierze się z MZ za zarobki lekarzy, czyli będą na bank kolejne podwyżki wynagrodzeń. Pewnie minimum dla lekarza bez specjalki na etacie w szpitalu 10 średnich krajowych, ze specjalką gwarantowane 15 średnich, a lekarz na kontrakcie dostanie ograniczenie, że maksimum może wynieść 5 mln miesięcznie. A w lipcu 2027 kolejne podwyżki wg rozdzielnika płemieła, bo przecież wybory, a nikt przed wyborami z lekarzami nie zadziera, bo to grozi paraliżem państwa. Z powodu możliwej eksplozji ich dobroci, że zależy im tylko na dobru pacjenta :))))))
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Nagle ich olsniolo nagle odkryli ameryke w konserwach ze znachorzy po studiach medycznych zarabiaja lepiej jak biznesmani zatrudniający ludz i to za to ŻE NIE LECZA LUDZIi!
po_co
Przywrócić zawód felczera, gorączki i przeziębienia nie musi rozpoznawać lekarz, którego szkolenie wymaga 11 lat.

Podstawowa Opieka Zdrowotna to 60% usług świadczonych przez NFZ, a według GUS, aż 80% z tych diagnoz dotyczy podstawowych jednostek chorobowych, to oznacza, że 2 pacjentów na 10 potrzebuje poszerzonej diagnostyki.
Przywrócić zawód felczera, gorączki i przeziębienia nie musi rozpoznawać lekarz, którego szkolenie wymaga 11 lat.

Podstawowa Opieka Zdrowotna to 60% usług świadczonych przez NFZ, a według GUS, aż 80% z tych diagnoz dotyczy podstawowych jednostek chorobowych, to oznacza, że 2 pacjentów na 10 potrzebuje poszerzonej diagnostyki.

To znów oznacza, że zastąpienie 2 na 3 lekarzy POZ felczerami w liczbie 5 na 1 lekarza, pozwoli diagnozować niemal 4 razy więcej pacjentów w tym samym czasie, przy zerowym wzroście kosztów. Jednocześnie system poszerzonej diagnostyki zyska 2 specjalistów co oznacza zwiększenie ich dostęności o 50% (dziś to łącznie 4 lekarzy na 1000 pacjentów).
samsza
Stworzenie felczera to 3 lata, no i można go posłać aby w poradni wystawiał skierowania, zaświadczenia i recepty. Zwolniłoby to grupę lekarzy, którzy zajmują się tą papierologią, a mogliby iść do poważniejszej pracy. Felczer byłby tańszy. Apeluję o to od ponad 10 lat, jak grochem o ścianę.
swep
Prośba do potencjalnych pacjentów: zanim udasz się do ich prywatnego gabinetu aby wydać kolejne 200 lub 300 ( oczywiście bez paragonu) - skorzystaj z wiedzy która jest bezpłatna np w chat GPT.
bha
I dobrze trzeba ukrucić to rosnące bez umiaru coraz szerzej Apetyty zarobkowe. Przecież Wydajemy już na służbę zdrowia publiczną około 250 Miliardów złotych to jest około 40 % Naszych całych rocznych dochodów do Budżetu, a obecnie z tego wydajemy tylko na same zarobki i opłaty średnio tylko to licząc aż ponad 81 % kwoty!!!, więc I dobrze trzeba ukrucić to rosnące bez umiaru coraz szerzej Apetyty zarobkowe. Przecież Wydajemy już na służbę zdrowia publiczną około 250 Miliardów złotych to jest około 40 % Naszych całych rocznych dochodów do Budżetu, a obecnie z tego wydajemy tylko na same zarobki i opłaty średnio tylko to licząc aż ponad 81 % kwoty!!!, więc na resztę funkcjonowania pozostaje zaledwie 19 % min. Profilaktykę czy leczenie i to przecież w 40 Milionowym kraju!!!. Więc jak przy takich niezdrowych % proporcjach wydatkowych może na wszystko wystarczyć w ciągu roku??? . Jak może nie zadłużać się służba zdrowia coraz mocniej i mocniej z roku na rok już przecież na Wiele Miliardów na -. Naprawdę dla mnie te proporcje tam Wydatkowo-kosztowo-Zarobkowe są coraz coraz Bardziej z roku na rok Bardzo już Mocno Chore!!!.
tomitomi
...... no , zgadzam się z tobą ! tylko o co ci chodzi ? bo , nie kojarzę ,,,,

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki