REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rynki zaczynają spekulować na temat wzrostu stóp procentowych

Ignacy Morawski2021-02-10 08:03główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2021-02-10 08:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Inwestorzy na rynkach finansowych zaczynają spekulować, że inflacja może wrócić szybciej, niż się oczekuje, a niektóre banki centralne będą podnosić koszt pieniądza już w przyszłym roku.

Rynki zaczynają spekulować na temat wzrostu stóp procentowych
Rynki zaczynają spekulować na temat wzrostu stóp procentowych
fot. Here Asia / / Shutterstock

Spekulacjom pomagają: opadająca fala epidemii, rosnące ceny surowców i bardzo silny pakiet fiskalny w USA. Wśród ekonomistów zaczyna się toczyć debata na temat możliwego przegrzania gospodarki po wyjściu z kryzysu. Biorąc pod uwagę obecny stan światowej gospodarki, to wszystko wygląda jak dzielenie skóry na niedźwiedziu.

Debatę o inflacji rozpoczęło dwóch ekonomistów – Amerykanin Lawrence Summers, były sekretarz skarbu i wpływowy ekonomista z Uniwersytetu Harvarda, oraz Francuz Olivier Blanchard, były szef analiz Międzynarodowego Funduszu Walutowego i profesor na bostońskiej politechnice MIT. Obaj należą do zwolenników wspierania gospodarki dużymi wydatkami budżetowymi w trakcie kryzysu, ale jednocześnie obaj ostatnio ostrzegali, że wahadło luźnej polityki fiskalnej zaczyna nadmiernie się wychylać.

fot. / / Puls Biznesu

Summers i Blanchard uważają, że pakiet wsparcia gospodarki prezydenta Joego Bidena, sięgający ok. 10 proc. PKB, jest za duży i doprowadzi do znaczącego wzrostu inflacji. Amerykanin uważa wręcz, że inflacja może wzrosnąć do poziomu niewidzianego od 30-40 lat (można domniemywać, że chodzi o wzrost cen rzędu 5 proc.). Ponadto obaj ekonomiści twierdzą, że wspieranie gospodarki poprzez bieżące transfery (plan Bidena zakłada głównie jednorazowe płatności dla gospodarstw domowych i samorządów) uniemożliwi sfinansowanie rozwoju infrastruktury w nadchodzącej dekadzie.

Opinii obu ekonomistów dość uważnie słuchają rynki finansowe, ponieważ obaj są doświadczonymi praktykami ekonomii i polityki publicznej. Wpisują się one w trwające od kilku tygodni „zakłady reflacyjne” na rynkach – jak nazwali to ekonomiści banku Pekao. Chodzi o stopniowy wzrost wyceny wyższych stóp procentowych w notowaniach średnio i długoterminowych instrumentów finansowych. Widać to szczególnie w rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych. Jak pokazuję na wykresie, rentowność ta mocno wzrosła w ostatnich tygodniach, wskutek wycenienia wyższej ścieżki stóp procentowych w dolarach w przyszłości. Wprawdzie rentowność papierów 2-letnich zupełnie się nie zmienia, co oznacza, że inwestorzy oczekują podwyżek raczej za 4-5 lat niż 2-3 lata, ale po raz pierwszy od dawna zaczyna się mówić o możliwej przyszłej zmianie trendów w inflacji i stopach procentowych.

W Polsce też widoczne są przejawy zakładów reflacyjnych - tyle że u nas spekuluje się o podwyżkach już w perspektywie dwóch lat. Bank Pekao napisał w komentarzu: „Kwotowania długich kontraktów FRA wskazują, że rynek wycenia wzrost stawki WIBOR 3M o blisko 40 punktów bazowych [do października 2022 – przyp IM]. Najwyraźniej rynek nabiera przekonania, że szybkie odbicie globalnej gospodarki i dynamiczne ożywienie w kraju skłonią RPP do niewielkiej podwyżki stóp procentowych pod koniec 2022 roku”.

Pojawia się pytanie: czy te rynkowe zakłady są słuszne? Pamiętam, jak w ostatnich 5-6 latach rynek wielokrotnie szykował się do cyklu podwyżek stóp procentowych i za każdym razem to był falstart. Inwestorzy nie doceniali, jak silny jest długookresowy światowy trend obniżającej się inflacji, i jak mocno Polska jest pod tym względem zależna od trendów panujących w innych krajach. To doświadczenie powinno skłaniać do ostrożności w prognozowaniu podwyżek stóp. Co więcej, obecna sytuacja gospodarcza wciąż jest bardzo trudna. Świat znajduje się w recesji, a prognozy ożywienia są wciąż tylko prognozami.

Natomiast warto rosnące oczekiwania dotyczące inflacji i stóp procentowych odnotować. Jest to zjawisko wymagające monitorowania, któremu zamierzam poświęcić w najbliższym czasie więcej uwagi.

* W poprzednim tekście napisałem, że tzw. scarring effect oznacza efekt strachu. Jak zwrócili mi Państwo słusznie uwagę, był to błąd. Scarring efekt jest to efekt urazu (w luźnym tłumaczeniu), oznaczający nie tyle strach, co obniżenie potencjału rozwojowego w skutek strat w kapitale fizycznym, ludzkim i organizacyjnym wywołanych przez epidemię.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
jes
Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów piejących z zachwytu nad polityką rządu i piszący to co się ma rządowi spodobać aby załapać się na intratne zlecenia.
jas2
Krakowskim targiem:

1. Stopy procentowe podnieść na 3%.
2. Systematyczny dodruk waluty w wysokości 3% rocznie.

I wszyscy zadowoleni.
wtomek
"Świat znajduje się w recesji," a giełdy na historycznych szczytach, coś mi tu kompletnie nie pasuje, za wyjątkiem sytuacji w najjaśniejszej- wszystko szoruje po dnie, za wyjątkiem cen w sklepach i w aptekach. Specyfik zupełnie popularny i stary- 2 miesiące temu 8 zł dzisiaj 13,5. k...wa.
jas2
"Specyfik zupełnie popularny i stary- 2 miesiące temu 8 zł dzisiaj 13,5."

Proponuję ci 2 rozwiązania. Jedno aktywne a drugie pasywne.

1. Sam sprzedawaj ten specyfik taniej i zostaniesz milionerem.
2. Po prostu jak w Polsce podrożał to kupuj w Niemczech, Szwajcarii albo w Norwegii.
forresty
Podwyżki stóp to największy wróg inwestora. I jeśli one nastąpią to nie oznacza to automatycznie wyższych lokat w bankach. Co komu po lokacie na 1% przy inflacji >4%. Już wolałbym niską inflację CPI, niskie stopy i wysoką inflację aktywów :-)
cichutki
JAPONIA. To jest odpowiedź co czeka USA i Europę. Zmagają się z problemem braku inflacji już dziesiątki lat.
gainer
Czy ma ktos prywatne adresy ludzi z RPP? Interesuje mnie adres:
Grazyny Ancyparowicz, Eryka Lona i Adama Glapinskiego. Chcialbym sie ich osobiscie zapytac dlaczego swoimi decyzjami powoduja drastyczny wzrost cen nieruchomosci, wzrost inflacji itp..
Na obecna chwile te osoby sa anonimowe ale ich decyzje oddzialywuja na kazdego Polaka.
aleusz
Eryk jest z Poznania jak sie nie mylę. Mialem z nim wyklady na studiach. Chodzilismy zeby sie posmieć. Ten koleś był kosmitą...wiedzielismy, ze daleko nie zajdzie w karierze naukowej...niestety zaszedl do NBP..
jas2
"Czy ma ktos prywatne adresy ludzi z RPP? Interesuje mnie adres:"

Pisz pan na Berdyczów.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki