Środowa deeskalacja sporu o Grenlandię wsparła ryzykowne aktywa i przyczyniła się do umocnienia złotego. Dzięki temu kurs euro powrócił w rejon 4,21 zł. W dół poszły także notowania franka szwajcarskiego.


Prezydent USA Donald Trump wycofał się z planów nałożenia karnych ceł na osiem europejskich krajów. Pojawiła się też szansa na kompromis w sprawie kontroli nad Grenlandią, co – przynajmniej na jakiś czas – uspokoiło rynki finansowe. Środowa zwyżka ulgi na Wall Street oznaczała też umocnienie złotego.
- Wciąż napięta sytuacja geopolityczna będzie więc - w naszej ocenie – powstrzymywać złotego przed dalszą aprecjacją, a kurs EUR/PLN przed trwałym spadkiem poniżej 4,21 – zaznaczyli analitycy PKO BP.
W czwartek o 11:10 kurs euro utrzymywał się na poziomie 4,2135 zł po przeszło groszowym spadku dzień wcześniej. Od początku stycznia kurs EUR/PLN pozostaje w zakresie 4,2100-4,2350 zł, bardzo spokojnie reagując na geopolityczny chaos wzniecany przez prezydenta USA.
Na korzyść złotego przemówiły też grudniowe dane makroekonomiczne z Polski, jakie o poranku opublikował Główny Urząd Statystyczny. Potężną niespodzianką okazały się statystyki z rynku pracy, które pokazały wręcz sensacyjne przyspieszenie dynamiki płac w sektorze przedsiębiorstw. Wyraźnie lepiej od prognoz zaprezentowały się także wyniki przemysłu i budownictwa. Taki mix praktycznie zdejmuje ze stołu kwestię lutowej obniżki stóp procentowych w NBP.

- Szczególnie ważne będą informacje dotyczące dynamiki płac, które stanowią jeden z najważniejszych wskaźników opisujących presję inflacyjną przed lutowym posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej – tak jeszcze przed publikacją danych GUS pisali ekonomiści ING Banku Śląskiego.
Bez większych zmian, na poziomie 3,6036 zł pozostawał kurs dolara amerykańskiego. Amerykańska waluta wydatnie potaniała w poniedziałek i wtorek po tym, jak wcześniej kurs USD/PLN wspiął się na 7-tygodniowy szczyt.
Osłabił się za to frank szwajcarski, który przez poprzednie dni zyskiwał na fali lęków o sytuację geopolityczną i spór pomiędzy władzami USA i krajów UE. W środę frank potaniał o przeszło trzy grosze, a w czwartek przed południem drożał o ponad grosz, osiągając cenę 4,5421 zł.
KK



























































