REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rozkrut: Wzrost wydatków budżetowych w '16 nie powinien przekroczyć 10 mld zł

2015-08-31 16:39
publikacja
2015-08-31 16:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Zgodnie ze stabilizującą regułą wydatkową możliwy wzrost wydatków zapisany w ustawie budżetowej na 2016 rok nie powinien przekroczyć poziomu 10 mld zł - ocenił w wywiadzie dla PAP Marek Rozkrut, główny ekonomista i partner w EY.

fot. / / YAY Foto

Budżet 2016

Rada UE zamknęła w czerwcu procedurę nadmiernego deficytu wobec Polski, potwierdzając tym samym, że nasz kraj zredukował deficyt poniżej 3 proc. PKB. Minister finansów Mateusz Szczurek przestrzegał wówczas, że nie oznacza to przyzwolenia na nieodpowiedzialność, ale zaznaczył jednocześnie, że istnieje niewielkie pole do zwiększenia wydatków budżetowych.

Wakacje na giełdzie

"Formalnie, zdjęcie procedury nadmiernego deficytu - z punktu widzenia reguły wydatkowej - niczego nie zmienia. Niemniej, zgodnie z ustawą, w przypadku obniżenia deficytu sektora finansów publicznych (po odjęciu kosztów reformy emerytalnej) do poziomu nieprzekraczającego 3 proc. PKB, korekta wzrostu wydatków o 2 pkt. proc. przestaje obowiązywać. I to się teraz udało osiągnąć" - powiedział PAP Rozkrut.

"Trzeba jednak pamiętać, że korektę wzrostu wydatków i tak będziemy mieli. Niemniej wyniesie ona nie 2, lecz 1,5 pkt. proc. Wynika to z tego, że państwowy dług publiczny przekracza poziom 43 proc. PKB. I taki stan rzeczy z pewnością utrzyma się jeszcze przez wiele lat. Jeśli zaś PDP przekroczyłby poziom 48 proc. PKB, to korekta wynosiłaby ponownie 2 pkt. proc." - dodał.

Główny ekonomista EY zaznaczył jednocześnie, że w kontekście planowania wydatków budżetowych na 2016 rok od prognoz PKB, dużo istotniejsze, z punktu widzenia reguły wydatkowej, będą prognozy inflacji.

"Kluczowym wskaźnikiem wpływającym na te wydatki, dużo ważniejszym od prognozy PKB, jest prognozowana inflacja. Podniesienie o 0,1 pkt. proc. prognozy CPI daje osiem razy większy efekt na podniesienie wydatków niż taka sama korekta prognozy PKB" - powiedział.

"W przypadku PKB taka korekta prognozy pozwala na dodatkowy wzrost wydatków o niecałe 90 mln zł, zaś w przypadku inflacji aż o 700 mln zł. Wynika to z tego, że na PKB - w przeciwieństwie do inflacji - patrzy się z uwzględnieniem średniej z 8 lat" - dodał.

Rozkrut zwraca uwagę na to, że przy planowaniu budżetu na 2015 rok, przyjęta prognoza inflacji okazała się zbyt wysoka.

"W tym kontekście warto zauważyć, że z powodu zawyżonej prognozy inflacji objęte regułą wydatki na 2015 rok zostały ustalone na zbyt wysokim poziomie. W ustawie budżetowej na ten rok zapisano bowiem średnioroczną inflację na poziomie 1,2 proc., a w rzeczywistości możemy się spodziewać nie wzrostu, lecz spadku cen o 0,6-0,8 proc. Równocześnie, przy konstrukcji ostatniego budżetu nieznacznie przeszacowano inflację także za rok 2014 - o 0,1 pkt. proc." - powiedział.

"Należy podkreślić, że dzięki powyższej korekcie inflacyjnej limit wydatków na 2016 r. będzie ustalony na takim poziomie, który miałby miejsce w przypadku dobrego prognozowania inflacji przez rząd w 2014 i 2015 r. Nie będzie zatem ograniczenia wydatków mającego kompensować ich zawyżony poziom w 2015 r. Będzie to po prostu powrót na normalną ścieżkę wydatków, a bez powyższej korekty wydatki w przyszłym roku byłyby ponownie zawyżone" - dodał.

Zdaniem głównego ekonomisty EY wzrost wydatków budżetowych w 2016 roku w stosunku do 2015 roku nie powinien przekroczyć kwoty 10 mld zł.

"W obecnej sytuacji, w ramach prac nad budżetem na 2016 rok, te błędy muszą zostać skorygowane. Gdyby przyjąć inflację prognozowaną przez NBP, to w przyszłym roku objęte regułą wydatki sektora finansów publicznych, w porównaniu do roku 2015, mogłyby wzrosnąć zaledwie o ok. 10,5 mld zł" - powiedział.

"W rzeczywistości spodziewam się nieco wyższych rządowych prognoz inflacji, co pozwoli zwiększyć wydatki sektora o około 13-14 mld zł, czyli o ok. 2 proc. rdr w ujęciu nominalnym. Po uwzględnieniu m.in. samorządów oraz podsektora ubezpieczeń społecznych, miejsca na wzrost wydatków z budżetu państwa będzie jeszcze mniej, zapewne wyraźnie poniżej 10 mld zł" - dodał.

Rozkrut powiedział ponadto, że oprócz prognozowanej inflacji i wydatków samorządów, na wielkość dopuszczalnych wydatków w 2016 r. może również wpłynąć zwiększenie planowanych dochodów w wyniku działań dyskrecjonalnych.

"Na przyszły rok już zaplanowano z tego tytułu dodatkowe 3,2 mld zł. Z działaniami dyskrecjonalnymi jest jednak taki problem, że często mają one charakter +miękki+ i ich efekty są trudne do zmierzenia - przykładem jest ostatnio dyskutowane uszczelnianie systemu podatkowego" - powiedział.

"Jestem przeciwny uwzględnianiu efektów takich planowanych +miękkich+ działań przy ustalaniu limitu wydatków. Wpierw powinniśmy poczekać na rzeczywiste dochody z tytułu tych działań. W przeciwnym wypadku możemy mieć do czynienia z dochodami, które pozostaną w sferze życzeniowej, natomiast spowodują faktyczny wzrost wydatków. Skutkiem tego byłby wzrost nierównowagi fiskalnej oraz zwiększone ryzyko ponownego uruchomienia wobec Polski procedury nadmiernego deficytu" - dodał.

Michał Kamiński (PAP)

kam/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~żart
Czy Pan Rozkrut, jest "moderatorem" ?
Nie dziwię się "usuniętym".
~rdx
A jaki znaczenie ma 10 miliardów złotych przy łącznym (jawnym+poukrywanym kreatywną księgowością) zadłużeniu Polski zbliżającym się do 4 bilionów złotych ? Zielona wyspa i tak zatonie, ważne, żeby PO nas no i jak najbardziej kreatywnie, np. tworząc reguły omijające reguły czy działania dyskrecjonalne......

"Niemniej,
A jaki znaczenie ma 10 miliardów złotych przy łącznym (jawnym+poukrywanym kreatywną księgowością) zadłużeniu Polski zbliżającym się do 4 bilionów złotych ? Zielona wyspa i tak zatonie, ważne, żeby PO nas no i jak najbardziej kreatywnie, np. tworząc reguły omijające reguły czy działania dyskrecjonalne......

"Niemniej, zgodnie z ustawą, w przypadku obniżenia deficytu sektora finansów publicznych (po odjęciu kosztów reformy emerytalnej) do poziomu nieprzekraczającego 3 proc. PKB, korekta wzrostu wydatków o 2 pkt. proc. przestaje obowiązywać. I to się teraz udało osiągnąć"

No proszę i jak tu was kreatywne miski nie kochać, trochę pogłówkować, "relokować" z OFE ponad 150 mld zł i już ... "przestaje obowiązywać"....oczywiście "zgodnie z ustawą"
~md71
No i widać dlaczego UE wprowadziła szarą strefę do wyliczeń PKB. Wszystkie kraje w dołku, to trzeba to jakoś kreatywną księgowością podciągnąć. Teraz cyferki wyglądają optymistycznie i można tak ludzi mamić dość długo - Grecja tak pociągnęła jakieś 12 lat. Teraz ich lotniska przejmują niemieckie firmy a chińskie wykupują porty.
Co
No i widać dlaczego UE wprowadziła szarą strefę do wyliczeń PKB. Wszystkie kraje w dołku, to trzeba to jakoś kreatywną księgowością podciągnąć. Teraz cyferki wyglądają optymistycznie i można tak ludzi mamić dość długo - Grecja tak pociągnęła jakieś 12 lat. Teraz ich lotniska przejmują niemieckie firmy a chińskie wykupują porty.
Co nas czeka? Nie trudno się domyślić.
~Zielona_wyspa
A zatem podatki w górę o jakieś 20 mld, by żyło się lepiej.

Powiązane: Budżet 2016

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki