Rosyjscy wojskowi przejmują bazy ukraińskich wojsk na Krymie. Rosyjscy żołnierze bez dystynkcji opanowali dywizjon rakietowy Ukraińskich Sił powietrznych w Sewastopolu.
Jak informuje agencja Interfax Ukraina - żołnierze przyjechali na ciężarówkach bez tablic rejestracyjnych. Są w rosyjskich mundurach, ale bez jakichkolwiek znaków rozpoznawczych.. Z początku okrążyli jednostkę i poinformowali, że chcą ochraniać bazę, później wtargnęli na terytorium dywizjonu i rozbroili przebywających tam żołnierzy ukraińskich.
Ponadto według Interfax-Ukraina zbrojne oddziały wdarły się na terytorium sztabu ukraińskiej marynarki wojennej w Sewastopolu.
Ukraińcy stawiają bierny opór
1000 uzbrojonych osób i 20 ciężarówek blokuje drogę wjazdową do bazy wojskowej w miejscowości Pierewalne, około 20 kilometrów od Symferopola. Nie wiadomo jakiej narodowości są żołnierze - przekazało ukraińskie ministerstwo obrony.

Wcześniej ukraińscy wojskowi na Krymie z jednostek w miastach Pierewalne i Teodozja zapowiedzieli, iż są gotowi odpierać szturm rosyjskiego specnazu lub paramilitarnych formacji kozackich. Żołnierze rosyjscy z Floty Czarnomorskiej oraz kozacy z Kubania od wczoraj blokują obie jednostki.
Ukraińska 36. brygada wojsk ochrony brzegowej w miejscowości Perewalne na Krymie nie wpuści obcych wojsk na terytorium swej bazy - oświadczył podpułkownik Wałerij Bojko, zastępca dowódcy jednostki, która otoczona jest w niedzielę przez żołnierzy rosyjskich.
Rosjanie wezwali Ukraińców do złożenia broni i poinformowali, że znajdują się przed ukraińską bazą wojskową by zapewnić jej bezpieczeństwo. "Odmówiliśmy" - powiedział Bojko. "Ta baza jest własnością zbrojnych sił Ukrainy. Na jej terytorium znajduje się broń, amunicja i sprzęt wojskowy. Nie pozwolimy nikomu jej zająć" - zapewnił.
Podpułkownik wyraził nadzieję, że do walki między jego podkomendnymi a rosyjskimi żołnierzami nie dojdzie. Bojko relacjonował, że ukraiński sztab przeprowadził rozmowy z dowódcą Rosjan, którzy otaczają bazę. "Ustaliliśmy, że obie strony obniżają stopień gotowości bojowej" - powiedział. Chwilę później czołg, który stał za bramą ukraińskiej jednostki wycofał się. Ludzie, zebrani przed bramą z rosyjskimi flagami zaczęli skandować "Rosja!" i klaskać. Sytuacja wokół położonej koło Symferopola bazy jest spokojna. Rosyjscy żołnierze w mundurach polowych trzymają opuszczone karabiny. Ich twarze zakryte są maskami.
Ukraina wycofuje z Krymu straż przybrzeżną
Ukraina wycofała jednostki straży przybrzeżnej z dwóch portów na Krymie i skierowała je w niedzielę do innych baz na Morzu Czarnym - pisze agencja Reuters, wskazując, że oznacza to, iż wojska rosyjskie finalizują przejęcie półwyspu.
W wydanym oświadczeniu straż przybrzeżna poinformowała, że jednostki z krymskich portów Kercz i Sewastopol zostały przemieszczone do Odessy i Mariupola. Sytuacja na granicach Ukrainy poza Krymem jest spokojna - napisano.
Prezydent Rosji Władimir Putin oznajmił, jak pisze Reuters, że ma prawo do inwazji na Ukrainę w celu obrony tamtejszych Rosjan. Rosja ma w Sewastopolu główną bazę swojej Floty Czarnomorskiej.
Tatarzy pomagają Ukraińcom
Około 1000 krymskich Tatarów oddziela batalion ukraińskiej piechoty morskiej w Kerczu od otaczających tę jednostkę oddziałów rosyjskich. Tatarzy podkreślają, że chcą w ten sposób wesprzeć ukraińskich żołnierzy - podała w niedzielę agencja Interfax-Ukraina.
Informacje potwierdziło ukraińskie ministerstwo obrony, które podkreśla, że stacjonujący na Krymie batalion piechoty morskiej jest otoczony przez rosyjskich żołnierzy.
Z relacji resortu wynika, że żywy łańcuch Tatarów próbuje nie dopuścić do konfrontacji. "Tatarzy próbują zapobiec prowokacjom i nielegalnym działaniom ze strony rosyjskich żołnierzy" - informuje ministerstwo obrony Ukrainy w wydanym oświadczeniu.
Agencja Interfax-Ukraina poinformowała także, że rosyjscy żołnierze opanowali dywizjon rakietowy sił powietrznych Ukrainy w Sewastopolu.
Rosyjskie flagi powiewają na sztandarach
W Symferopolu władze miasta zdejmują flagi ukraińskie i zastępują je rosyjskimi oraz krymskimi. W rękach ludzi manifestujących na ulicach są także flagi Floty Czarnomorskiej oraz kozaków dońskich.
Na ulicach oraz w okolicach gmachu parlamentu i rządu od południa widać bardzo niewielu rosyjskich wojskowych. Przechodnie z uznaniem jednak mówią o ich obecności. Podkreślają, że przybyli, by wprowadzić pokój. Dla niektórych mieszkańców obecność obcych wojsk jest jednak trudna do przyjęcia: - To co mnie zszokowało, to fakt, że idę po swojej ojczystej ziemi i na ulicach widzę obcych żołnierzy w jakimś nieznanym kamuflażu - mówi jeden z mieszkańców.
Podczas wiecu pod parlamentem mówcy wzywali ludzi ze wschodniej Ukrainy, by przeciwstawili się temu, co dzieje się na zachodzie i w centrum kraju. Prosili, by nie dopuścić do tego co stało się we Lwowie i Iwanofrankowsku. Na pytanie, co takiego tam się stało, odpowiadali, że do władzy doszli faszyści.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/ Paweł Buszko, Kijów/wczesn./PAP/jp/jjk/ ap/






























































