REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rośnie akceptacja Polaków dla 5G, jednak wciąż pokutuje wiele mitów na temat pola elektromagnetycznego

2023-06-11 08:00
publikacja
2023-06-11 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

57 proc. Polaków deklaruje, że chce korzystać z nowych generacji sieci komórkowych 5G czy 6G. To zdecydowany wzrost w porównaniu z 2021 rokiem, kiedy taką otwartość deklarowało jedynie 37 proc. - wynika z badania Kantar Polska i KUL na zlecenie Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Pokazuje ono także, że pole elektromagnetyczne, związane z budową sieci 5G, wciąż budzi wiele obaw, szczególnie w kontekście jego wpływu na zdrowie.

Rośnie akceptacja Polaków dla 5G, jednak wciąż pokutuje wiele mitów na temat pola elektromagnetycznego
Rośnie akceptacja Polaków dla 5G, jednak wciąż pokutuje wiele mitów na temat pola elektromagnetycznego
fot. Wirestock Creators / / Shutterstock

Zdaniem ekspertów takie obawy wynikają z braku wiedzy na ten temat i podkreślają oni potrzebę dalszej edukacji społeczeństwa na temat tego zjawiska.

- Jako Polacy jesteśmy generalnie bardzo otwarci na nowinki technologiczne, lubimy je, pod pewnymi względami wręcz przodujemy. Tutaj bardzo dobrym przykładem jest nasza otwartość na najnowsze rozwiązania w bankowości, płatności telefonem czy zegarkiem. Kiedy wyjeżdżamy na Zachód i pokazujemy te funkcje, to w niektórych krajach patrzą na nas ze zdziwieniem - mówi agencji Newseria Biznes Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. - Dobrym sprawdzianem okazał się też okres pandemii, kiedy dość sprawnie udało nam się wejść w zdalną pracę i naukę. Biznes też wyszedł z tego okresu z mniejszymi stratami właśnie dzięki otwartości naszego społeczeństwa na innowacje.

Z badania „Postawy Polaków wobec nowych technologii”, przeprowadzonego przez Kantar Polska i Katolicki Uniwersytet Lubelski na zlecenie Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, wynika, że Polacy najczęściej korzystają z rozwiązań technologicznych do kontaktów z rodziną i znajomymi (telefon, połączenia wideo - 73 proc. badanych). W dalszej kolejności wymieniane są: nawigacja (mapy online, wyznaczanie tras - 48 proc.) i bankowość elektroniczna (47 proc.), zakupy online (43 proc.), wrzucanie treści za pomocą portali społecznościowych (42 proc.) oraz załatwianie spraw urzędowych przez internet (41 proc.).

- Co ciekawe w porównaniu do badania z 2021 roku w najnowszym badaniu wyszło, że Polacy zwiększyli istotnie korzystanie z telemedycyny, którą bardziej bym powiązał z telediagnostyką. Odsetek wzrósł z 17 proc. do 27 proc. Jest to prawdopodobnie efekt narzędzi, które powstały w czasie COVID-u, i teraz odcinamy kupony, przenieśliśmy się do zdalnej diagnostyki, zdalnych recept i korzystamy z technologii bezprzewodowych w medycynie - mówi Mariusz Busiło, ekspert Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji ds. promieniowania elektromagnetycznego.

Wakacje na giełdzie

Zdecydowana większość Polaków chce mieć dostęp do nowoczesnych technologii. Ponad połowa (57 proc.) deklaruje, że chętnie skorzysta z technologii 5G czy 6G. To zdecydowanie więcej niż jeszcze w 2021 roku, kiedy tylko 37 proc. badanych było otwartych na nowe generacje sieci komórkowych.

- Prawie 70 proc. Polaków uważa też, że te nowe sieci, nowe technologie są potrzebne do tego, żeby Polska się rozwijała społecznie i gospodarczo - zauważa Mariusz Busiło.

Polacy doceniają również korzyści płynące z cyfryzacji usług publicznych - ponad połowa badanych oczekuje rozwoju inteligentnych systemów miejskich, takich jak systemy monitoringu, inteligentne systemy transportowe czy systemy zarządzania ruchem drogowym.

- Miasta zarządzają m.in. transportem, jakością powietrza, kontrolują jakość wody - to wszystko są rozwiązania smart - mówi Andrzej Dulka. - Wszyscy chcemy, żeby nasze aplikacje miejskie łączyły w sobie wygodę podróżowania środkami miejskimi, chcemy wiedzieć, gdzie i jak dojechać. Oczekujemy, że te najnowsze rozwiązania technologiczne będą informowały nas o koncertach i wydarzeniach, w których chcemy wziąć udział, informowały o tym, kiedy zostaną odebrane śmieci, kiedy spod naszego domu zostaną odebrane przedmioty wielkogabarytowe. Wszystko to chcemy mieć na smartfonach.

Mimo rosnącej świadomości dotyczącej korzyści, jakie niesie ze sobą rozwój telekomunikacji, wciąż silne są obawy przed tym, jak ona wpływa na zdrowie.

- Istnieje bardzo duży związek między niedoinformowaniem, brakiem wiedzy na temat jakiegoś zjawiska a lękiem przed tym zjawiskiem. On występuje w przypadku wielu nowych technologii, czego przykładem są obawy przed polem elektromagnetycznym. Ludzie nie wiedzą, co to jest, z czym mają do czynienia, a to wywołuje ogromny niepokój. Tymczasem promieniowanie elektromagnetyczne, które jest związane z naszym życiem codziennym, telefonią komórkową, nie ma nic wspólnego z promieniowaniem jonizującym, atomowym. Kiedy ktoś słyszy słowo „promieniowanie”, a nie ma żadnej wiedzy na ten temat, to od razu kojarzy mu się z Czarnobylem czy Fukushimą. To wynika właśnie z niedoinformowania - mówi Andrzej Krawczyk, profesor elektrotechniki i informatyki, prezes Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu.

Z badania wynika, że 86 proc. Polaków nie zetknęło się w ostatnim czasie z informacjami na temat pola elektromagnetycznego. Tylko 14 proc. spotkało się z wiadomościami na temat PEM m.in. w prasie, radiu, telewizji lub social mediach. Jednak mniejsze natężenie dyskusji wokół tego tematu nie przełożyło się na spadek związanych z nim obaw - wciąż nieco ponad połowa Polaków (51 proc.) wprost uważa, że pole elektromagnetyczne jest szkodliwe dla zdrowia. Jest to w ostatnich latach, zwłaszcza w kontekście budowy sieci 5G, przedmiotem częstych skarg mieszkańców polskich samorządów. Jednocześnie raporty Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska pokazują, że dopuszczalne normy pól elektromagnetycznych nie są w Polsce przekroczone. O braku negatywnego wpływu PEM są przekonane częściej osoby lepiej wykształcone, o dobrej sytuacji materialnej i dużo korzystające z sieci.

- Przeprowadziliśmy przegląd programów nauczania fizyki w szkole średniej i one pokazują, że zjawisko pola elektromagnetycznego pojawia się w nich bardzo rzadko i w bardzo ograniczonym zakresie. Dlatego - chociaż pole elektromagnetyczne jest zjawiskiem znanym od ponad 200 lat - nie jest ono rozpoznawanym, powszechnym zagadnieniem - mówi prof. Andrzej Krawczyk. - Wyjściem z tego impasu jest przede wszystkim szersza edukacja na poziomie szkolnym, która spowoduje, że poziom wiedzy o polu elektromagnetycznym będzie większy.

- Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji od lat prowadzi w tym celu programy edukacyjne, staramy się upowszechniać wiedzę na temat pola elektromagnetycznego, bez którego nie mielibyśmy zasięgu. Wraz z naukowcami oraz ekspertami z różnych dziedzin techniki i nauki współprowadzimy m.in. blog naukowy „Na fali nauki”, mamy stronę informacyjną z materiałami edukacyjnymi badzwzasiegu.pl i angażujemy się we wszystkie inne inicjatywy, spotykamy się na piknikach naukowych, staramy się odwiedzać społeczności lokalne, współpracujemy z Instytutem Łączności, który ze strony rządowej również prowadzi podobną kampanię edukacyjną - wylicza Mariusz Busiło.

Źródło:
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
jaszczura
Zupełnie przypadkiem straszą przed 5G te same nicki, które straszyły przed szczepionkami i pisały, że Ukraina napadła na Rosję. Co za zbieżność...
pstrzezek
Ten sam rodowód. To samo finansowanie. Ale do ludzi powoli to dociera
taki-ktos-jak-ja
Biznes ma na wszystko wytłumaczenie, żeby mógł się kręcić. Radary i mikrofalówki też nie mają nic wspólnego z promieniowaniem atomowym i rentgenowskim. A jednak obsługa radarów musi mieć końskie zdrowie i po latach służby zazwyczaj go już nie ma. Natomiast mikrofalówki muszą mieć szczelne drzwiczki a i to nie zaleca się przebywania Biznes ma na wszystko wytłumaczenie, żeby mógł się kręcić. Radary i mikrofalówki też nie mają nic wspólnego z promieniowaniem atomowym i rentgenowskim. A jednak obsługa radarów musi mieć końskie zdrowie i po latach służby zazwyczaj go już nie ma. Natomiast mikrofalówki muszą mieć szczelne drzwiczki a i to nie zaleca się przebywania bliżej niż 2 metry przy pracującym urządzeniu. Promieniowanie EM jest tak samo bezpieczne jak genetyczne szczepionki mRNA.
endes
Bzdura… wcale nie rośnie… rosną ale obawy świadomych bardziej ludzi… kto by chciał żyć w środowisku mikrofalowy!?…coraz więcej chorób z tego powodu.
zoomek
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kuchenka_mikrofalowa
"Kuchenka mikrofalowa nagrzewa potrawy będące dielektrykiem, którego cząsteczki są dipolami w wyniku strat dielektrycznych wywołanych mikrofalami. Dipolami są cząsteczki wody i w mniejszym stopniu tłuszczów oraz wielu innych substancji zawartych w żywności...
Płynna woda
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kuchenka_mikrofalowa
"Kuchenka mikrofalowa nagrzewa potrawy będące dielektrykiem, którego cząsteczki są dipolami w wyniku strat dielektrycznych wywołanych mikrofalami. Dipolami są cząsteczki wody i w mniejszym stopniu tłuszczów oraz wielu innych substancji zawartych w żywności...
Płynna woda z powodu bardzo silnego tłumienia drgań nie ma wyraźnego maksimum rezonansowego, lecz pochłania silnie fale elektromagnetyczne w dość szerokim zakresie częstotliwości mikrofalowych. Częstotliwość mikrofal kuchenki musi mieścić się w tym zakresie i jest wynikiem kompromisu pomiędzy dostępnymi częstotliwościami w paśmie ISM (Industrial, Scientific, and Medical band) a głębokością wnikania fal (która jest odwrotnie proporcjonalna do stopnia ich pochłaniania). Przy częstotliwości 2,45 GHz cząsteczki wody drgają na tyle szybko, by zapewnić dobre pochłanianie, a tym samym i szybkie ogrzewanie potrawy, lecz mikrofale wnikają w głąb tylko na około 2,5 cm (w zależności od zawartości wody w ogrzewanym produkcie). Przy mniejszych częstotliwościach fale wnikałyby głębiej, lecz przenikałyby przez cienkie struktury – tym samym ogrzanie potrawy mogłoby trwać dłużej."
...
https://pl.wikipedia.org/wiki/5G
"3GPP podzieliło potencjalne częstotliwości dla 5G na tzw. pasma niskie i wysokie a wartość graniczna została ustalona na 6 GHz. Jednocześnie wszystkie możliwe do wykorzystania przy budowie sieci 5G pasma zostały zapisane w standardzie 3GPP TS 38.101-1 dla pasm poniżej 6 GHz[7] i 3GPP TS 38.101-2 dla pasm powyżej 6 GHz[8]."
A na koniec takie coś jeszcze:
"Reaktor mikrofalowy – urządzenie emitujące promieniowanie mikrofalowe, przeznaczone do przeprowadzania reakcji chemicznych. Może być wykorzystywane w laboratoriach badawczych, w przemyśle i w budownictwie. Energia mikrofalowa pozwala znacznie przyspieszyć przebieg procesów chemicznych.
Zasada działania reaktora mikrofalowego jest taka sama, jak domowej kuchenki mikrofalowej. Mikrofalowe reaktory laboratoryjne pozwalają na precyzyjną kontrolę ilości energii doprowadzonej do naczynia reakcyjnego."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Reaktor_mikrofalowy
...
No ale przecież żadne złożone struktury w komórkach - błony plazmatyczne, mitochondria itp nie zareagują bo przecież WHO i reszta mówi że nie i spoko.
Szalom!
lebski_gosc
Nic dodać nic ująć.
zoomek
Faktem jest że 5g jest w zakresie mikrofalowym zbliżonym do tego z kuchenki mikrofalowej albo z radarów. Klaskać, cieszyć się - to rozkaz!
zoomek
"Wszyscy chcemy, żeby nasze aplikacje miejskie łączyły w sobie wygodę podróżowania środkami miejskimi, chcemy wiedzieć, gdzie i jak dojechać."
Do tego wystarczy 4g i GPS. Poważnie. I nie potrzeba do tego podnosić stukrotnie norm promieniowania. Muszą być inne cele.
lebski_gosc
To są argumenty dla ameb. Większość i tak we wszystko uwierzy.

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki