REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 14.06.2022 r.

2022-06-15 07:04
publikacja
2022-06-15 07:04

Wtorek, 14 czerwca, był sto jedenastym dniem inwazji Rosji na Ukrainę. 

Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 14.06.2022 r.
Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 14.06.2022 r.
fot. Matthew Hatcher / / ZUMA Press

» Relację z poniedziałku, 13 czerwca, zapisaliśmy tutaj.

Wiceminister Ukrainy: Otrzymaliśmy 10 proc. broni, o jaką prosiliśmy

Zachodni partnerzy dostarczyli Ukrainie około 10 proc. broni o jaką prosiła, by dorównać Rosji na polu walki - poinformowała we wtorek ukraińska wiceminister obrony Hanna Malar.

"Bez względu na to, jak bardzo by Ukraina się nie starała, jak profesjonalna by nie była nasza armia, to bez pomocy partnerów nie zdołamy wygrać tej wojny" - powiedziała Malar, cytowana przez ukraińską redakcję BBC.

"Z tego, o czym mówiła Ukraina, z tego, co jest nam potrzebne, dostaliśmy ok. 10 proc." - dodała wiceminister.

Zaapelowała do Zachodu o przyspieszenie pomocy militarnej. Każdy dzień zwłoki to "życie ukraińskich wojskowych, życie ukraińskich obywateli, cywilów, to zniszczone ukraińskie miasta i - jak widzimy już teraz - tymczasowo okupowane terytoria" - podkreśliła Malar.

Trwają walki w Siewierodoniecku, wojska rosyjskie wzmacniają tam swoje siły

Wojska rosyjskie nadal szturmują Siewierodonieck w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy; wróg przegrupowuje tam swoje siły i wzmacnia je - poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy we wtorek wieczorem.

Na kierunku Siewierodoniecka rosyjscy najeźdźcy ostrzeliwują infrastrukturę cywilną tego miasta, a także Lisiczańska, Biłej Hory, Ustyniwki, Toszkiwki i innych miejscowości; okolice Metiołkina zostały zaatakowane przez śmigłowce - pisze sztab w komunikacie opublikowanym na Facebooku.

Na kierunku Bachmutu (obwód doniecki) oddziały ukraińskie zostały ostrzelane przez moździerze oraz artylerię lufową i rakietową przeciwnika w rejonie miejscowości Mykołajiwka, Berestowe, Wrubiwka, Pokrowske i Nju-Jork; wrogie samoloty przeprowadziły też nalot na okolice Biłohoriwki - informuje dalej ukraińskie dowództwo.

W okolicach Berestowa, miejscowości na drodze z Bachmutu do Lisiczańska, żołnierze ukraińscy odparli rosyjski atak, zadali wrogowi straty i zmusili go do odwrotu na poprzednie pozycje - czytamy w komunikacie. Dodano, że wojska rosyjskie atakują również w rejonie miejscowości Zołote w obwodzie ługańskim i trwają tam walki.

Agresor kontynuuje naloty rakietowe i powietrzne na cele militarne i cywilne na terenie Ukrainy - raportuje sztab. Jak dodano, Rosjanie prowadzą ostrzał artyleryjski m.in. okolic Słowiańska w obwodzie donieckim, przygranicznych rejonów położonego na północy kraju obwodu czernihowskiego oraz niektórych miejscowości obwodu mikołajowskiego na południu Ukrainy.

Na kierunku Charkowa nieprzyjaciel koncentruje swoje działania na utrzymaniu zajętych pozycji; systematycznie ostrzeliwuje nasze wojska i infrastrukturę cywilną oraz minuje niektóre obszary - pisze ukraiński Sztab Generalny.

Ukraińskie wojsko: rosyjskie samoloty bojowe od dwóch miesięcy nie wleciały nad kontrolowane przez nas tereny

Rosyjskie samoloty bojowe od ponad dwóch miesięcy nie wleciały nad terytorium kontrolowane przez Siły Zbrojne Ukrainy, ale są aktywne nad terenami, gdzie toczą się walki - poinformował we wtorek rzecznik prasowy ukraińskiego lotnictwa wojskowego Jurij Ihnat.

Od pierwszego dnia prowadzonej na pełną skalę agresji Rosjanie próbowali przejąć kontrolę nad przestrzenią powietrzną Ukrainy - zaznaczył Ihnat, cytowany przez agencję Ukrinform. Dodał, że najeźdźcy skoncentrowali wokół Ukrainy 450 samolotów i 250 śmigłowców.

"Zniszczenie naszych sił powietrznych oznaczałoby pełną kontrolę wroga na niebie, aż po zachodnią granicę. Ale byliśmy w stanie odpierać ataki Rosji i przeciwnik od ponad dwóch miesięcy nie wlatuje nad terytorium kontrolowane przez Siły Zbrojne Ukrainy. Chociaż na tymczasowo okupowanych terenach Rosja używa śmigłowców i lotnictwa uderzeniowego" - powiedział wojskowy.

Podkreślił, że zachowanie kontroli nad większością przestrzeni powietrznej Ukrainy było możliwe dzięki doświadczeniom 8 lat walk z Rosją i jej najemnikami na wschodzie kraju. Byliśmy na to gotowi, gdy zaczęła się wojna; w ciągu kilku godzin podjęto decyzję o wycofaniu głównej części lotnictwa, przeciwlotniczych sił rakietowych oraz personelu - podkreślił Ihnat. Zaznaczył, że ten manewr uratował potencjał bojowy ukraińskiego lotnictwa przed zniszczeniem.

Obecnie lotnictwo ukraińskie kontroluje przestrzeń powietrzną nad terytoriami będącymi pod władzą Kijowa - konkluduje Ukrinform.

Ekspert wojskowy: bardziej niż broni brakuje nam przeszkolonych żołnierzy

Ukraiński ekspert wojskowy Ołeh Żdanow napisał we wtorek na Telegramie, że ważniejszym problemem od braku uzbrojenia jest niewystarczająca liczba żołnierzy piechoty zdolnych do działań bojowych.

Żdanow odniósł się do słów doradcy prezydenta Mychajło Podolaka, który powiedział w poniedziałek, że aby zakończyć wojnę z Rosją i wyrzucić najeźdźców z Ukrainy potrzeba 1000 haubic kalibru 155 mm, 500 czołgów, 300 wyrzutni rakietowych, 2000 transporterów opancerzonych i 1000 dronów.

"Nasi rządzący zbyt wielkie nadzieje pokładają w zaplanowanym na 15 czerwca spotkaniu grupy kontaktowej ds. obrony Ukrainy, złożonej z ministrów obrony państw zachodnich. Mam wątpliwości, czy nasze życzenia dotyczące dostaw zostaną spełnione" - oświadczył Żdanow https://t.me/ZhdanovChannel/297.

"Istota problemu zawiera się nie tylko w tym, że brakuje nam ciężkiego uzbrojenia w potrzebnej ilości. Jest inny problem. Na przekór licznym oświadczeniom urzędników o 700 tysiącach osób zdolnych do walki z bronią w ręku w obronie Ukrainy, nie wszyscy z nich nadają się do tego. Dlatego też wycofuje się oddziały z odcinków frontu, na których się trochę uspokoiło, przerzuca się je do obwodu ługańskiego, zastępując je oddziałami obrony terytorialnej. A jej członkowie często nie są wystarczająco przeszkoleni i często brakuje im motywacji. Z tej przyczyny nasze kontrnatarcia na różnych odcinkach prowadzone są niewystarczającymi siłami. Dlatego najważniejszym zadaniem dla Sił Zbrojnych Ukrainy jest w chwili obecnej utworzenie i przeszkolenie silnej rezerwy piechoty, która będzie gwarantem sukcesu naszych kontruderzeń, gdy przyjdzie czas na odzyskiwanie naszej ziemi" - napisał ekspert. 

Władze: obrona przeciwlotnicza strąciła pocisk w obwodzie lwowskim

W rejonie Złoczowa w obwodzie lwowskim ukraińska obrona przeciwlotnicza strąciła rosyjski pocisk rakietowy, w wyniku jego upadku uszkodzony został obiekt infrastruktury - poinformował we wtorek szef obwodu Maksym Kozycki, cytowany przez portal Suspilne.

Trwa wyjaśnianie, czy są poszkodowani. Wcześniej poinformowano o wybuchach w obwodzie lwowskim i tarnopolskim. Mer Lwowa Andrij Sadowy zaapelował do mieszkańców, by pozostawali w schronach.

Mer Lwowa: wybuchy w obwodzie lwowskim,  zadziałała obrona przeciwlotnicza

Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował we wtorek, że w obwodzie lwowskim doszło do eksplozji i według wstępnych danych zadziałała obrona przeciwlotnicza. Zaapelował do mieszkańców, by pozostali w schronach.

"W obwodzie lwowskim słychać wybuchy. Według wstępnych danych obrona przeciwlotnicza działa. We Lwowie na razie cicho. Pozostawajcie w schronach!" - napisał Sadowy na komunikatorze Telegram: https://t.me/andriysadovyi/842.

Portal Suspilne poinformował wcześniej o doniesieniach o wybuchach w obwodzie lwowskim i drugim regionie na Ukrainie zachodniej - obwodzie tarnopolskim. Portal poinformował, że oczekiwane są oficjalne komunikaty na ten temat.

Władze: z Lisiczańska i okolic ewakuowano pod rosyjskimi ostrzałami niemal 70 osób

Mieszkańcy obwodu ługańskiego nareszcie chcą masowo uciekać z terenów objętych walkami; mimo rosyjskich ostrzałów, udało się ewakuować niemal 70 osób z Lisiczańska i okolicznych miejscowości - poinformował we wtorek na Telegramie szef regionalnych władz Serhij Hajdaj.

W poprzednich tygodniach gubernator często podkreślał, że kilkadziesiąt tysięcy cywilów w miastach na zachodzie obwodu ługańskiego, głównie w Siewierodoniecku i Lisiczańsku, odmówiło ewakuacji.

"Potrzeba było 110 dni życia pod ostrzałami, żeby (podjąć decyzję) o wyjeździe. (...) Ewakuacja to teraz kilka etapów ryzyka. Najpierw muszą dojechać nasi bohaterowie - ratownicy, policjanci, wolontariusze. Potem trzeba pod ostrzałem dobiec do samochodów, a następnie godzinami jechać i modlić się, żeby (Rosjanie) nie trafili w auto, a to się czasem zdarza" - napisał Hajdaj (https://t.me/serhiy_hayday/7084).

"Najpiękniejszy moment następuje, gdy nasi bohaterowie otwierają drzwi samochodu i mówią: +jesteście we względnie bezpiecznym miejscu+. Potem noc w oczekiwaniu na następny przejazd, tym razem już do całkowicie bezpiecznej lokalizacji" - dodał szef regionalnych władz.

W ocenie Hajdaja mieszkańcy frontowych miejscowości zmieniają zdanie i decydują się na ucieczkę, ponieważ znajdują się na skraju wytrzymałości psychicznej. "Ostrzały są tak potężne, że ludzie w schronach już nie mogą tego znieść. Od kilku dni (cywile) wreszcie są gotowi do wyjazdu, bez zbędnych ceregieli. Byle tylko w ciche miejsce" - relacjonował gubernator.

W poniedziałek Hajdaj poinformował, że najtrudniejsza sytuacja pod względem ewakuacji mieszkańców panuje obecnie w Siewierodoniecku, gdzie trwają ciężkie walki z rosyjskimi wojskami. "Masowa ewakuacja i dowóz pomocy humanitarnej są niemożliwe z powodu ostrzałów. Naszym żołnierzom udaje się wywieźć zaledwie kilka osób w ciągu dnia" - przekazał szef regionalnych władz.

Ukraina otrzymała w drodze wymiany ciała 64 obrońców Azowstalu

Ukraina otrzymała w wyniku wymiany ciała 64 poległych obrońców kombinatu metalurgicznego Azowstal w Mariupolu – poinformowało we wtorek ukraińskie ministerstwo ds. reintegracji terytoriów okupowanych.

"W obwodzie zaporoskim odbyła się kolejna operacja wymiany ciał poległych żołnierzy. Ukraina odzyskała ciała 64 bohaterskich obrońców Azowstalu, by ich godnie pochować" - głosi oświadczenie resortu na Facebooku. (https://tinyurl.com/2p8h44kh).

W operacji uczestniczyło kilka ukraińskich resortów. Prócz ministerstwa ds. reintegracji był to także wywiad wojskowy, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i Sztab Generalny armii ukraińskiej.

Ministerstwo zapewniło, że "proces odzyskania ciał poległych żołnierzy trwa i odbywa się zgodnie z zapisami Konwencji genewskiej".

Wcześniej, w niedzielę, Ukraina poinformowała, że do Kijowa dostarczono ciała 220 obrońców Mariupola, w tym żołnierzy pułku Azow, którzy walczyli w Azowstalu.

Mariupol nad Morzem Azowskim został zablokowany przez siły rosyjskie 1 marca. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przekazał 16 maja, że obrońcy ostatniego punktu ukraińskiego oporu w mieście, kombinatu Azowstal, którzy przez ponad 80 dni powstrzymywali rosyjskie wojska, "wypełnili swoje zadanie" i "naczelne dowództwo poleciło dowódcom oddziałów w Azowstalu ratować życie personelu".

Później informowano o stopniowej ewakuacji ukraińskich żołnierzy. Już wcześniej w zorganizowanych konwojach humanitarnych zakład opuścili chroniący się tam cywile. Strona rosyjska poinformowała 20 kwietnia o poddaniu się ostatnich ukraińskich obrońców i przejęciu kontroli nad całym kombinatem.

Władze Ukrainy wielokrotnie zapowiadały, że wszyscy przebywający w rosyjskiej niewoli żołnierze Azowstalu zostaną zwolnieni w drodze wymiany jeńców. 

Wywiad wojskowy: rosyjscy żołnierze sprzedają elementy swojego uzbrojenia, próbując uniknąć walki

Żołnierze rosyjskiego 933. Przeciwlotniczego Pułku Rakietowego próbowali sprzedać na złom elementy swojego sprzętu wojskowego, by uniknąć w ten sposób walki na froncie w Donbasie; "biznesmeni" zostali jednak zdemaskowani - poinformował we wtorek ukraiński wywiad wojskowy (HUR).

"Dowódcy jednej z baterii 933. pułku postanowili unieszkodliwić swój własny sprzęt. Najeźdźcy usunęli elementy sterowania z wozów bojowych Tor-M2U i chcieli sprzedać je w punkcie skupu metali szlachetnych. Rosjan znowu jednak zgubiła chciwość. W punkcie odbioru złomu zaproponowali zbyt wysoką cenę i wdali się w spór z pracownicą, która natychmiast doniosła na +biznesmenów+ do tzw. Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego Donieckiej Republiki Ludowej (samozwańczej, kontrolowanej przez Moskwę struktury na wschodzie Ukrainy - PAP)" - czytamy w komunikacie HUR (https://tinyurl.com/2p876tax).

"Teraz dowództwo pułku tłumaczy brak elementów elektronicznych rzekomymi stratami w walce, a +biznesmeni+ kontynuują służbę w pododdziałach piechoty na pierwszej linii frontu" - przekazał ukraiński wywiad wojskowy.

HUR opublikował na swojej stronie internetowej listę kilkudziesięciu rosyjskich oficerów z 933. Przeciwlotniczego Pułku Rakietowego, stacjonującego na co dzień w Millerowie w obwodzie rostowskim, w pobliżu granicy z Ukrainą (https://tinyurl.com/bdh9jzdp).

Doniesienia o niskim morale wojsk najeźdźcy i niechęci wielu żołnierzy z Rosji do walki przeciwko Ukrainie pojawiają się od początku inwazji Kremla, czyli drugiej połowy lutego. "Tych, którzy najbardziej aktywnie żądają odesłania do ojczyzny, (rosyjscy) dowódcy wysyłają na najtrudniejsze odcinki frontu, licząc na ich szybką śmierć" - informował HUR w ubiegłym miesiącu.

Władze: Rosjanie chcą otworzyć sezon w teatrze w Mariupolu, gdzie zginęły setki ludzi

Okupacyjne władze Mariupola chcą 10 września otworzyć sezon w zbombardowanym teatrze dramatycznym w Mariupolu - powiadomił we wtorek Petro Andriuszczenko, doradca ukraińskiego mera miasta. W budynku, gdzie zginęły setki ludzi ma się odbyć występ estradowy.

O takich planach mówi - według Andriuszczenki - "oficjalny komunikat administracji okupacyjnej". Tekst, który doradca mera opublikował w serwisie Telegram głosi, że teatr "powinien zostać otwarty 10 września". "Nowy sezon otworzą dwa-trzy występy estradowo-taneczne, a także spektakl teatralny" - głosi ten komunikat. (https://t.me/andriyshTime/1436).

Teatr w Mariupolu został zniszczony 16 marca w ataku lotniczym; rosyjski samolot zrzucił potężną bombę na budynek służący jako schron dla ludności cywilnej. Agencja Associated Press w materiale śledczym na początku maja oceniała, że liczba zabitych w wyniku rosyjskiego bombardowania sięga blisko 600, a nie 300 jak wcześniej sądzono. Szacunki te AP oparła na relacjach świadków i analizie sytuacji w teatrze przed bombardowaniem. 

Media: w Chersoniu pojawiły się listy gończe za korespondentami rosyjskich mediów

Przedstawiciele ruchu oporu w okupowanym Chersoniu na południu Ukrainy rozwiesili na ulicach miasta listy gończe za korespondentami propagandowych rosyjskich mediów; za wyeliminowanie tych osób oferowana jest nagroda - poinformowała we wtorek agencja UNIAN.

Na plakatach, które pojawiły się w Chersoniu, zamieszczono wizerunki wieloletniego reportera wojennego Jewgienija Poddubnego, a także korespondentów dziennika "Komsomolska Prawda" - Dmitrija Stieszyna i Aleksandra Koca. W poprzednich dniach w mieście rozwieszono plakaty z ostrzeżeniami pod adresem kolaboranta Kyryła Stremousowa. "Idziemy po twoja głowę!" - napisano, podając do wiadomości mieszkańców domowy adres współpracownika okupacyjnych władz.

W niedzielę samozwańcza rosyjska administracja Chersonia próbowała zorganizować tam obchody Dnia Rosji. "Większego wstydu Kreml nie mógł sobie wyobrazić. Z Chersonia było tam 30-40 osób" – powiedział przewodniczący rady regionu chersońskiego Ołeksandr Samojłenko w rozmowie z portalem Suspilne.

Obwodowe miasto Chersoń i niemal cały obwód chersoński znajdują się pod rosyjską okupacją od początku marca. Od kwietnia jakoby trwają przygotowania do przeprowadzenia tzw. referendum w sprawie przyłączenia tych obszarów do Rosji lub utworzenia zależnej od Moskwy "Chersońskiej Republiki Ludowej".

25 maja prezydent Władimir Putin wydał dekret przewidujący uproszczony tryb nadawania rosyjskiego obywatelstwa mieszkańcom okupowanych terenów w regionach chersońskim i zaporoskim.

Ponad 3 tysiące urzędników państwowych wstąpiło do armii

3144 urzędników państwowych Ukrainy wstąpiło do armii, w tym 418 kobiet - poinformowała Natalia Aliuszyna, szefowa Narodowej Agencji ds. Służby Państwowej. Dodała, że 39 urzędników zginęło podczas wojny i że nie ma danych o tych, którzy trafili do niewoli.

Dane te znalazły się w wywiadzie Aliuszynej dla agencji Interfax-Ukraina, opublikowanym we wtorek.

Agencja ma jedynie wstępne szacunki o zaginionych urzędnikach - ich liczbę ocenia się na 141. Instytucje państwowe wciąż informują o zaginionych i zabitych. Na terenach okupowanych przez Rosję, w rejonach działań bojowych lub zablokowanych miastach, przebywa blisko 5400 ukraińskich urzędników państwowych.

"Jest im bardzo trudno. Około tysiąca ludzi pracuje tak, jak zwykle i faktycznie przychodzi do pracy. Niektórzy pracują zdalnie. Jednak przeważająca większość wstrzymała pracę" - powiedziała Aliuszyna.

Lokalne władze: w zakładach Azot w Siewierodoniecku ukrywa się 540--560 cywilów

W schronach pod zakładami chemicznymi Azot w Siewierodoniecku ukrywa się 540-560 osób; zgromadzono tam zapasy żywności, a cywilom próbują też pomagać żołnierze i policja, lecz zapewnienie wsparcia podczas ciągłych rosyjskich ostrzałów to duże wyzwanie - poinformował we wtorek rano szef miejskich władz Ołeksandr Striuk.

"Wróg próbuje zniszczyć zakłady Azot, zrujnować je w drobny mak. (...) Sytuacja wojskowa w mieście zmienia się z godziny na godzinę. Można ocenić ją jako kontrolowaną (przez ukraińskie siły), lecz trudną. Rosjanie bezustannie atakują" - relacjonował mer Siewierodoniecka na antenie telewizji 1+1. Nagranie wideo z wypowiedzią Striuka zamieścił na Telegramie szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj (https://t.me/luhanskaVTSA/3435).

W ocenie przewodniczącego miejskiej administracji Siewierodonieck nie został całkowicie odcięty od dostaw zaopatrzenia. "Komunikacja jest dosyć skomplikowana, lecz utrzymujemy ją mimo zniszczenia (przez rosyjskie siły) trzech mostów (na rzece Doniec)" - dodał Striuk.

W poniedziałek Hajdaj poinformował, że siły najeźdźcy opanowały już zdecydowaną większość Siewierodoniecka, a w zakładach chemicznych Azot schroniło się blisko 500 cywilów, w tym ok. 40 dzieci. W niedzielę ukraiński ekspert wojskowy Ołeh Żdanow przekazał doniesienia, jakoby prezydent Władimir Putin wyznaczył dowódcom armii termin 22 czerwca, do którego Siewierodonieck powinien znaleźć się pod kontrolą Kremla.

Zdobycie Siewierodoniecka w obwodzie ługańskim pozostaje najważniejszym celem rosyjskiej inwazji na wschodzie Ukrainy. Przed najazdem wroga miasto liczyło ponad 100 tys. mieszkańców. Obecnie przebywa tam prawdopodobnie około 10-11 tys. osób. 

Doradca mera Mariupola: rosyjskie wojska ostrzeliwują Donieck, by uzasadnić wprowadzenie tam dodatkowych sił

Wojska rosyjskie ostrzeliwują w Doniecku własne pozycje w związku z apelem przywódcy samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) do Władimira Putina, by Moskwa przysłała tam dodatkowe siły; wrogowie chcą oskarżyć o to Ukrainę i uzasadnić w ten sposób wprowadzenie wojsk - ostrzegł w poniedziałek doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.

"Przeciwnik (w Doniecku) przez cały dzień ostrzeliwał własne cele i nie omieszkał stworzyć z tego nagrań przeznaczonych dla głupców. Mamy tutaj (na tym nagraniu) piękny przykład propagandy. Najpierw korespondent mówi +moździerz kalibru 120 mm+, a potem natychmiast słychać wystrzał - trwa to krócej, niż kilka sekund. Każdy mieszkaniec Mariupola powie, że taka sytuacja jest możliwa tylko wtedy, gdy (ostrzał) prowadzi się z bliskiej odległości. A tak blisko tej części Doniecka znajdują się wyłącznie Rosjanie" - wyjaśnił Andriuszczenko na Telegramie (https://t.me/s/andriyshTime).

Wcześniej, w poniedziałek wieczorem, lider kontrolowanej przez Moskwę DRL Denys Puszylin zwrócił się do Rosji o "wprowadzenie dodatkowych wojsk ze względu na wzrost liczby ataków na Donieck, dokonywanych przez siły zbrojne Ukrainy".

W ocenie Andriuszczenki podobna sytuacja może mieć miejsce w okupowanym Mariupolu, gdyby ukraińska armia podjęła próbę wyzwolenia miasta.

"Rosjanie z pewnością rozpoczną ostrzał Mariupola podczas naszej ofensywy, aby zapobiec przebudzeniu się (ukraińskiego) ruchu oporu. Dlatego mieszkańcy powinni jak najszybciej uciekać - choćby przez Rosję do normalnych krajów. Wrogowie zawsze stosują praktykę atakowania ludności cywilnej, ponieważ ludzkie życie nie ma dla nich żadnej wartości" - napisał samorządowiec.

3 czerwca mer Mariupola Wadym Bojczenko wyraził przypuszczenie, że szacowana dotąd na około 22 tys. liczba mieszkańców miasta zabitych przez rosyjskie wojska może być znacznie zaniżona.

Sztab Generalny: Rosja straciła już 32,5 tys. żołnierzy

Od początku inwazji na Ukrainę wojska rosyjskie straciły już około 32,5 tys. żołnierzy, w tym około 200 w ciągu poprzedniej doby - ogłosił we wtorek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Minionej doby Rosja straciła też dwa czołgi, 11 pojazdów opancerzonych, trzy systemy artylerii, trzy wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet, śmigłowiec i trzy drony – zaznaczono w zestawieniu.

Łączne straty Rosji od 24 lutego do 14 czerwca wynoszą według ukraińskiego sztabu: 1434 czołgi, 3503 pojazdy opancerzone, 213 samolotów, 179 helikopterów, 721 systemów artylerii, 229 wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, 97 systemów przeciwlotniczych, 2473 pojazdy i cysterny, 13 jednostek pływających i 588 dronów.

Brytyjski resort obrony: Rosja będzie miał problem z zastąpieniem utraconego sprzętu

Zapowiadane przez Rosję zwiększenie wydatków wojskowych pozwoli na mobilizację przemysłu na potrzeby wojny, ale z powodu sankcji będzie ona miała problemy z produkcją sprzętu, mającego zastąpić ten utracony na Ukrainie - przekazało we wtorek brytyjskie ministerstwo obrony.

"Głównym wysiłkiem operacyjnym Rosji pozostaje natarcie na enklawę Siewierodoniecka w Donbasie, a jej zachodnia grupa sił prawdopodobnie po raz pierwszy od kilku tygodni poczyniła niewielkie postępy w sektorze charkowskim" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

"10 czerwca pierwszy zastępca przewodniczącego rosyjskiej Wojskowej Komisji Przemysłowej zapowiedział, że wydatki państwa na obronność wzrosną o 600-700 mld rubli (8,5-10 mld funtów), co może oznaczać wzrost budżetu obronnego Rosji o 20 proc." - podano.

"Finansowanie przez rząd rosyjski pozwala na powolną mobilizację bazy przemysłowej sektora obronnego, aby sprostać wymaganiom, jakie stawia przed nią wojna na Ukrainie. Jednak przemysł może mieć trudności ze spełnieniem wielu z tych wymagań, częściowo z powodu skutków sankcji i braku specjalistycznej wiedzy. Rosyjska produkcja wysokiej jakości optyki i zaawansowanej elektroniki prawdopodobnie nadal będzie miała problemy, co może osłabić jej wysiłki na rzecz zastąpienia sprzętu utraconego na Ukrainie" - wskazano.

Sztab Generalny: wojska rosyjskie przerzucają siły w rejon Siewierodoniecka

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował we wtorek, że wojska rosyjskie nadal atakują siły ukraińskie w Siewierodoniecku przy użyciu artylerii. Rosjanie przerzucili na kierunku Siewierodoniecka dwie batalionowe grupy taktyczne.

"Na kierunku Siewierodoniecka przeciwnik wzmocnił zgrupowanie poprzez przemieszczenie do dwóch batalionowych grup taktycznych w rejon miejscowości Popasna i Rubiżne. Przy wsparciu artylerii prowadzi działania ofensywne w Siewierodoniecku i stara się umocnić w centralnej części miasta" - głosi oświadczenie sztabu na Facebooku.

Na kierunku Bachmutu (obwód doniecki) wojska rosyjskie "odnoszą częściowy sukces" umacniając się w miejscowości Widrodżennja. Prowadzą stamtąd atak w kierunku Wierszyny. Ostrzeliwują z artylerii pozycje ukraińskie w rejonach Bachmutu i miejscowości nowołuhańske.

Na południu Ukrainy Rosjanie rozmieścili na terenie obwodu chersońskiego dodatkowe baterie artylerii rakietowej i lufowej w rejonach miejscowości: Stanisław, Tomyna Bałka i Doslidne. Na Morzu Czarnym przebywa pięć jednostek przenoszących pociski manewrujące Kalibr.

Rosjanie wzmacniają też oddziały na północy Ukrainy. Oddziały 1. armii pancernej Zachodniego Okręgu Wojskowego zostały wzmocnione dwoma batalionowymi grupami taktycznymi ze składu wojsk powietrzno-desantowych. (https://www.facebook.com/GeneralStaff.ua)

Media: ukraińskie wojska są już w odległości 10 km od okupowanego Chersonia

Jesteśmy już blisko, 10 km od miasta, dlatego czekajcie na nas, bo na pewno przyjdziemy - zwrócił się ukraiński żołnierz do mieszkańców okupowanego Chersonia w nagraniu wideo opublikowanym w poniedziałek przez agencję UNIAN za korespondentem wojennym Andrijem Caplijenką.

Wcześniej, w poniedziałek wieczorem, doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz poinformował w rozmowie z rosyjskim opozycjonistą Markiem Fejginem, że ukraińskie oddziały znajdują się w odległości 18 km od Chersonia. Nagranie wywiadu z Arestowyczem ukazało się na kanale Fejgina w serwisie YouTube (https://tinyurl.com/3byxy3ys).

"Sytuacja pod Chersoniem jest zmienna, lecz można mówić o kontrofensywie naszych sił. Ukraińskie wojska były już 15 km od miasta, lecz zostały odrzucone na odległość 18 km. Nie stało się jednak nic strasznego, to nie wpływa na ogólny obraz walk" - ocenił prezydencki doradca.

W ostatnich dniach sztab generalny ukraińskiej armii przekazywał doniesienia o sukcesach natarcia w obwodzie chersońskim. 9 czerwca poinformowano o odzyskaniu części terytoriów w tym regionie. Wcześniej, pod koniec maja i na początku czerwca, resort obrony i wywiad wojskowy (HUR) Ukrainy alarmowały, że rosyjska armia buduje pod Chersoniem fortyfikacje złożone z trzech linii umocnień. "Wskazuje to na zamiary wroga, aby utrzymać zajęte ziemie" - podkreślił przedstawiciel HUR Wadym Skibicki.

Leżące na południu Ukrainy obwodowe miasto Chersoń i niemal cały obwód chersoński znajdują się pod rosyjską okupacją od początku marca. Od kwietnia jakoby trwają przygotowania do przeprowadzenia tzw. referendum w sprawie przyłączenia tych obszarów do Rosji lub utworzenia zależnej od Moskwy "Chersońskiej Republiki Ludowej". 25 maja prezydent Władimir Putin wydał dekret przewidujący uproszczony tryb nadawania rosyjskiego obywatelstwa mieszkańcom okupowanych terenów w regionach chersońskim i zaporoskim. 

Gruziński dowódca: przeciw Rosji walczy obecnie ok. 3000 Brytyjczyków

Po stronie ukraińskiej przeciw Rosji walczy obecnie ok. 3000 Brytyjczyków i są oni drugą co do wielkości grupą wśród zagranicznych ochotników - ocenił w poniedziałek w rozmowie ze stacją Sky News dowódca Legionu Gruzińskiego Mamuka Mamuaszwili.

Według niego, w szeregach ukraińskich służy obecnie ok. 20 tys. zagranicznych żołnierzy - najwięcej wśród nich jest Gruzinów, następnie Brytyjczyków i Amerykanów.

Jak ujawnił Sky News Mamuaszwili, ok. 70-80 proc. zagranicznych ochotników początkowo przechodzi przez jego jednostkę, ale zostaje w niej tylko jeden na dziesięciu z nich, bo szuka on ludzi z większym doświadczeniem bojowym, natomiast pozostali przechodzą do Legionu Międzynarodowego. Mamuaszwili założył Legion Gruziński w 2014 r., gdy Rosja po raz pierwszy napadła na Ukrainę.

Mamuaszwili powiedział, że znaczna część zagranicznych ochotników przyjechała do pracy jako instruktorzy, a większość z tych, którzy teraz dołączają do międzynarodowych batalionów, zajmuje się szkoleniem.

Kwestia, ilu Brytyjczyków walczy na wojnie po stronie ukraińskiej, wróciła po tym, jak w zeszłym tygodniu sąd tzw. Donieckiej Republiki Ludowej skazał na karę śmierci dwóch obywateli brytyjskich, Aidena Aslina i Shauna Pinnera, oraz po śmierci w niedzielę w Siewierodoniecku Jordana Gatleya. Pierwsi dwaj jednak nie byli ochotnikami, którzy przyjechali na Ukrainę po rosyjskiej napaści, lecz mieszkali tam już od kilku lat i służyli w regularnych siłach zbrojnych tego kraju. Gatley natomiast służył w Legionie Międzynarodowym, który został sformowany z zagranicznych ochotników.

Brytyjski minister obrony Ben Wallace przyznał w poniedziałek, że jego resort nie wie dokładnie, ilu Brytyjczyków walczy na Ukrainie. "Rzeczywistość jest taka, że po prostu nie wiemy" - powiedział Wallace, zapytany o tę sprawę w Izbie Gmin. Brytyjski rząd apelował do weteranów i innych potencjalnych ochotników, by nie jechali walczyć na Ukrainę, gdyż ich ewentualne schwytanie bądź zabicie może zostać wykorzystane przez Rosję do celów propagandowych.

Zełenski nazwał walki w Donbasie "jedną z najokrutniejszych bitew w Europie"

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił w poniedziałek, że walki trwające w Donbasie "wejdą do historii wojskowości jako jedna z najokrutniejszych bitew w Europie". W jego ocenie wywiad i żołnierze ukraińscy "ogrywają taktycznie" wojska rosyjskie.

"W walkach w Donbasie, a wejdą one na pewno do historii wojskowości jako jedna z najokrutniejszych bitew w Europie i o Europę, armia ukraińska i nasz wywiad mimo wszystko ogrywają taktycznie wojskowych rosyjskich" - powiedział Zełenski w nagraniu wideo opublikowanym w poniedziałek na YouTube.

Dodał, że dzieje się tak "mimo znacznej przewagi Rosjan pod względem uzbrojenia, szczególnie systemów artyleryjskich".

Prezydent przyznał, że cena tej walki jest dla Ukraińców bardzo wysoka, "po prostu straszna". "Codziennie zwracamy naszym partnerom uwagę, że tylko wystarczająca ilość nowoczesnej artylerii dla Ukrainy zapewni naszą przewagę i położy wreszcie kres pastwieniu się Rosji nad ukraińskim Donbasem" - powiedział.

"Mamy do czynienia ze złem absolutnym i po prostu nie mamy innego wyjścia niż iść dalej i wyzwalać całe nasze terytorium" - powiedział Zełenski. Dodał, że front rozciągnął się już na ponad 2500 km. Mimo to "inicjatywa strategiczna jest jednak po naszej stronie" - oświadczył prezydent.

Trzy osoby zginęły w rosyjskich ostrzałach w obwodzie donieckim

Trzech mieszkańców obwodu donieckiego na wschodzie Ukrainy zginęło w ostrzałach dokonanych w poniedziałek przez wojska rosyjskie; pięć osób zostało rannych - poinformował szef władz obwodu Pawło Kyryłenko w komunikacie opublikowanym w serwisie Telegram.

"13 czerwca Rosjanie zabili trzech cywilów w Donbasie: jedną osobę w Awdijiwce, jedną w Nowoseliwce Pierwszej i jedną w Kurachiwce. Pięć kolejnych osób zostało rannych" - napisał Kyryłenko. (https://t.me/pavlokyrylenko_donoda/3674).

Dodał, że na terenie obwodu donieckiego zmarły dwie osoby z sąsiedniego obwodu ługańskiego. W tych dwóch regionach toczą się teraz najcięższe walki między siłami ukraińskimi i wojskami rosyjskimi.

Podobnie jak w poprzednich komunikatach Kyryłenko wskazał, że nie można oszacować liczby ofiar w miastach okupowanych przez Rosjan - Mariupolu i Wołnowasze.

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki