Pod koniec czerwca władze Ukrainy poinformowały, że jej siłom
zbrojnym udało się odbić Wyspę Węży, na której Rosja zgromadziła liczną
broń służącą zapewnieniu osłony dla ewentualnego desantu lub zmasowanego
ostrzału Odessy.


Wtorek, 12 lipca, był sto trzydziestym siódmym dniem inwazji Rosji na Ukrainę.
» Relacja z poniedziałku, 11 lipca
Sztab Generalny: Rosjanie prowadzili ostrzał w wielu obwodach; odparte szturmy w obwodzie donieckim
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował we wtorek w wieczornym raporcie o rosyjskich ostrzałach artyleryjskich wielu miejscowości w kilku obwodach oraz o nieudanych szturmach przeprowadzonych przez Rosjan w obwodzie donieckim.
Oddziały rosyjskie atakowały w celu zajęcia lepszych pozycji w pobliżu miejscowości Krasnopilla, Dowheńke, Mazaniwka i Iwaniwka w obwodzie donieckim. Ukraińskie siły zbrojne odparły ataki zadając przeciwnikowi duże straty i zmuszając go do ucieczki. Podobnym rezultatem zakończyły się rosyjskie ataki w pobliżu miejscowości Dołyna. (https://tinyurl.com/ycymkj65)
Na obszarach przygranicznych w Rosji, w obwodach briańskim i kurskim, wojska rosyjskie zaznaczają swoją obecność - napisano w powiadomieniu sztabu.
Poinformowano również, że rosyjska artyleria ostrzeliwała miejscowości Starekowo i Nowa Słoboda w obwodzie sumskim oraz Mikołajówkę i Karpowicze w obwodzie czernihowskim na północy Ukrainy. Na tym odcinku frontu Rosjanie aktywnie wykorzystują drony i środki walki radioelektronicznej.
W okolicach rzeki Boh Rosjanie koncentrują się na utrzymaniu zdobytych terenów; aktywnie patrolowano przestrzeń powietrzną. Prowadzono ostrzał artyleryjski okolic miejscowości Ołeksandriwka, Nowa Zoria, Osokoriwka, Wełyka Kostromka, Murachiwka, Lubomyriwka i kilku innych na południu Ukrainy - poinformował sztab.
W obwodzie charkowskim ostrzelano miejscowości Sosniwka, Stara Hnylyca, Ukrainka, Zamuliwka, Petriwka, Czerkaski Tyszky, Koroboczkyne, Prudianka, Czornohłaziwka, Kuruziwka, Staryj Sałtiw, Nowe, Dementijiwka i Zołocziw.
W okolicach Słowiańska, w obwodzie donieckim, ostrzał przeprowadzono w Dibrownem, Mazaniwce, Adamiwce, Barwinkowem, Husariwce, Wełykej Komyszuwasze, Nowej Dmytriwce, Chrestyszczu, Nikopolu, Suchykiwce i Kostiantyniwce.
Rosyjskie okręty wojenne kontynuują blokadę żeglugi cywilnej w północno-zachodnich akwenach Morza Czarnego. Sześć jednostek pozostaje w gotowości do ostrzału obiektów cywilnych znajdujących się na terytorium Ukrainy - czytamy w powiadomieniu sztabu.
Władze: Rosjanie rozpoczęli ekshumację z masowego grobu w obwodzie donieckim
Rosyjskie władze okupacyjne rozpoczęły ekshumację z jednego z masowych grobów w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy - poinformował we wtorek doradca lojalnego wobec władz w Kijowie mera Mariupola Petro Andriuszczenko.
"Okupacyjna władza rozpoczęła dziś ekshumację z pierwszego masowego grobu w okolicy cmentarza Nekropol, gdzie pochowani byli ludzie zidentyfikowani przez naszą władzę i naszych lekarzy. Ekshumację prowadzi Komitet Śledczy. Jeżeli obecni są bliscy lub krewni, to obiecuje się im imienny grób na cmentarzu w Starym Krymie. Oczywiście po wszystkich nieprzyjemnych formalnościach w kostnicy i w kolejce po trumnę. Jak ktoś bliskich nie ma lub nie są oni obecni to prosta droga do zbiorowego grobu w Starym Krymie. Bez identyfikacji, bez własnego grobu, bez cienia człowieczeństwa" - głosi wpis Andriuszczenki na Telegramie. (https://t.me/andriyshTime/1794)
Dotychczas wiadomo o czterech miejscach zbiorowego pochówku zabitych mieszkańców Mariupola – w Starym Krymie, w Wynohradnym i w Manhuszu, a także w centrum miasta. Wszystkie te miejsca udało się ustalić dzięki zdjęciom satelitarnym.
Andriuszczenko oceniał 7 lipca, że w sumie liczba zabitych w Mariupolu „jest znacznie większa niż 20 tys.”. Dokładne liczby są niemożliwe do ustalenia ze względu na trwającą okupację.
Liczba ofiar śmiertelnych rosyjskiego ataku na Czasiw Jar wzrosła do 43
W ruinach zniszczonego w rosyjskim ostrzale budynku mieszkalnego w mieście Czasiw Jar na wschodzie Ukrainy znaleziono już 43 ciała; wśród ofiar jest około dziewięcioletni chłopiec - powiadomiła we wtorek w godzinach popołudniowych ukraińska Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS).
Miasto Czasiw Jar w Donbasie zostało ostrzelane w sobotę wieczorem. Pociski spadły na pięciokondygnacyjny blok mieszkalny, całkowicie zniszczono dwie klatki schodowe. Trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa, dotychczas udało się przerzucić ponad 420 ton gruzu.
"Każdy, kto wydaje rozkazy takich ostrzałów, i każdy, kto dokonuje ataków na zwykłe miasta, dzielnice mieszkalne, zabija całkowicie świadomie. Po takich ostrzałach (Rosjanie) nie będą mogli powiedzieć, że czegoś nie wiedzieli czy nie zrozumieli" - oświadczył w niedzielę wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Władze: Rosjanie w ramach prowokacji ostrzeliwują okupowany Enerhodar
W okupowanym Enerhodarze wojska rosyjskie przeprowadziły kolejne prowokacje; w mieście słychać było wybuchy i odgłosy wystrzałów – powiadomił ukraiński mer miasta Dmytro Orłow. Jak dodał, propaganda rosyjska rozpowszechnia nieprawdziwe informacje, że za te działania ponosi odpowiedzialność ukraińska armia.
„Siły Zbrojne Ukrainy nie mają z tym nic wspólnego” – zaznaczył Orłow na Telegramie. Jego zdaniem „najbardziej prawdopodobna przyczyna tych prowokacji to wywołanie maksymalnej paniki wśród miejscowej ludności”.
„Okupanci w Enerhodarze kontynuują swoje prowokacje. W swoich kanałach propagandowych rozpowszechniają informacje, że to armia ukraińska z jakiegoś powodu w biały dzień ostrzeliwuje dzielnice mieszkalne” – napisał Orłow. (https://t.me/orlovdmytroEn/676)
„W mieście rzeczywiście znowu dzisiaj było słychać odgłosy wystrzałów i wybuchów; dochodzą one z przemysłowej części miasta” – dodał.
Według samorządowca w ten sposób siły okupacyjne chcą „sprowokować ludzi do masowego jednoczesnego wyjazdu z miasta, co z kolei pozwoli wykorzystać duże skupienie ludzi w okolicach miejscowości Wasyliwka i zatrzymywać tam auta na nieokreślony czas”.
„Niestety to próba wykorzystania obywateli Ukrainy w charakterze wielkiej +ludzkiej tarczy+ przed kontrofensywą Sił Zbrojnych Ukrainy, by zablokować ich postęp i intensywność ataku” – ocenił.
Orłow uprzedził mieszkańców, by zachowali ostrożność, bo „prowokacje mogą przybrać różne formy”.
Enerhodar w obwodzie zaporoskim, sąsiadujący z Zaporoską Elektrownią Atomową, znajduje się pod rosyjską okupacją od początku marca.
Pierwszy raz od wybuchu wojny zagraniczne statki handlowe przybyły po transporty zboża
Osiem zagranicznych statków handlowych przybyło przez Dunaj do Ukrainy, aby odebrać transporty zboża z tego kraju - poinformowały we wtorek rumuński dziennik “Adevarul” i ukraińska agencja Ukrinform. To pierwsza od wybuchu wojny wyprawa zagranicznych statków do ukraińskich portów, a umożliwiło ją niedawne odbicie przez siły Ukrainy strategicznie położonej Wyspy Węży na Morzu Czarnym - zauważa gazeta.
Według mediów powołujących się na służbę prasową ukraińskiej marynarki wojennej statki dopłynęły pod eskortą okrętów wojskowych kanałem Bystre łączącym Dunaj z Morzem Czarnym.
“Wcześniej, ze względu na blokadę żeglugi cywilnej, przedsiębiorstwa żeglugowe były zmuszone do korzystania z kanału Sulina, co powodowało nagromadzenie dużej liczby statków oraz znaczny ruch na tym kanale” - napisał “Adevarul”.
Uwolniono kolejnych pięciu jeńców z rosyjskiej niewoli
W ramach operacji specjalnej uwolniono z rosyjskiej niewoli pięciu ukraińskich jeńców - poinformował we wtorek wywiad wojskowy Ukrainy. Operację przeprowadzono w okupowanej części obwodu chersońskiego na południu Ukrainy.
Wśród uwolnionych jest jeden wojskowy Sił Zbrojnych Ukrainy, były pracownik policji i trzech cywilów. Jeden z byłych jeńców ma ciężkie obrażenia bojowe.
Uwolnione z niewoli sił rosyjskich osoby są pod opieką ukraińskich władz i otrzymują opiekę lekarską - dodano.
Wojsko: w ukraińskim ataku pod Szachtarskiem zginęła większość dowództwa rosyjskiej dywizji
W ukraińskim ataku pod Szachtarskiem w samozwańczej, kontrolowanej przez Moskwę Donieckiej Republice Ludowej (DRL) na wschodzie Ukrainy zginęli niemal wszyscy zastępcy dowódcy rosyjskiej 106. dywizji powietrznodesantowej; jedyny, który przeżył, jest ciężko ranny - poinformował we wtorek Wydział Komunikacji Strategicznej armii Ukrainy.
Jak dodano w komunikacie na Telegramie, ostrzał został przeprowadzony z amerykańskich wyrzutni rakietowych HIMARS.
Ukraińskie media informowały w ostatnich dniach, że w ciągu minionych dwóch tygodni wojska Ukrainy zniszczyły co najmniej kilkanaście budynków koszarowych i magazynów amunicji przeciwnika na południu i wschodzie kraju, a także w samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej.
7 lipca dziennik "Wall Street Journal" ocenił, że ten sukces został osiągnięty dzięki dostawom na Ukrainę wyrzutni HIMARS. Wcześniej nie było bowiem możliwe precyzyjne ostrzeliwanie rosyjskich celów na tyłach frontu.
We wtorek przed południem sztab generalny armii Ukrainy oznajmił, że
siły agresora straciły już podczas wojny około 37 470 żołnierzy, a także
m.in. 1649 czołgów i 3829 pojazdów opancerzonych.
Regionalne władze: rosyjski ostrzał Mikołajowa to zemsta za zabitych dowódców i zniszczone składy amunicji
Wtorkowe rosyjskie ostrzały Mikołajowa były zemstą za śmierć licznych dowódców wroga zabitych przez ukraińskie wojska, a także za zniszczone składy amunicji - ocenił szef władz obwodu mikołajowskiego Witalij Kim, cytowany przez gazetę internetową Ukrainska Prawda.
"Przyłożyli nam zdrowo o godzinie 4 rano. Dotychczas zidentyfikowano 19 rakiet wroga, w tym (wystrzelonych z systemów) Smiercz, Tornado-S. Łącznie mamy w mieście 24 ślady uderzeń. (Rosjanie) działają na zasadzie odwetu, (ponieważ) boją się, że ukraińskie wojska precyzyjnie ich (ostrzeliwują) i niszczą nie tylko składy z amunicją, ale też punkty dowodzenia razem z generałami" - ocenił Kim.
Gubernator przekazał doniesienia, że miasto zostało "bardzo mocno" ostrzelane, a w wyniku rosyjskiego ataku uszkodzono m.in. szkołę i szpital. W godzinach porannych szef regionalnych władz informował o 12 osobach rannych.
Stało się tak, ponieważ Mikołajowszczyzna jest jednym z tych regionów, gdzie zginęło najwięcej dowódców wroga, w tym generałów - dodał Kim.
Ukraińskie media informowały w ostatnich dniach, że w ciągu minionych dwóch tygodni wojska Ukrainy zniszczyły co najmniej kilkanaście budynków koszarowych i magazynów amunicji przeciwnika na południu i wschodzie kraju, a także w samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej.
7 lipca dziennik "Wall Street Journal" ocenił, że ten sukces został
osiągnięty dzięki dostawom na Ukrainę amerykańskich wyrzutni rakietowych
HIMARS. Wcześniej nie było bowiem możliwe precyzyjne ostrzeliwanie
rosyjskich celów na tyłach frontu.
Brytyjskie ministerstwo obrony: rosyjskie wojska mają problem z zastępowaniem zabitych i rannych żołnierzy
Rosyjskie wojska na Ukrainie mają coraz większy problem z zastąpieniem zabitych i rannych żołnierzy, co może zmusić ministerstwo obrony do sięgania do nietradycyjnych źródeł rekrutacji, jak personelu więziennego - przekazało we wtorek brytyjskie ministerstwo obrony.
"Wojska rosyjskie kontynuują niewielkie, stopniowe zdobycze terytorialne w obwodzie donieckim, a Rosja twierdzi, że przejęła kontrolę nad miejscowością Hryhoriwka. Siły rosyjskie kontynuują również natarcie wzdłuż głównej trasy zaopatrzeniowej E-40 w kierunku miast Słowiańsk i Kramatorsk. Siły rosyjskie prawdopodobnie utrzymują presję militarną na siły ukraińskie, jednocześnie przegrupowując się i przygotowując do kolejnych ofensyw w najbliższej przyszłości" - napisano w analizie.
"Braki kadrowe w rosyjskich siłach zbrojnych mogą zmusić rosyjskie
ministerstwo obrony do sięgnięcia po nietradycyjną rekrutację. Obejmuje
to rekrutację personelu z rosyjskich więzień dla prywatnej firmy
wojskowej Wagner. Jeśli to prawda, posunięcie to prawdopodobnie wskazuje
na trudności w zastąpieniu znacznej liczby rosyjskich ofiar".
Wojsko: zdobyty przez Ukraińców rosyjski zestaw rakietowy już trafia w cele wroga
Zdobyty przez ukraińskie siły rosyjski samobieżny zestaw artyleryjsko-rakietowy Pancyr S-1 już został wykorzystany na froncie i trafił w pierwszy cel wroga; przechwycony sprzęt będzie teraz bronił naszych obiektów cywilnych i militarnych - oznajmił rzecznik prasowy lotnictwa wojskowego Ukrainy Jurij Ihnat.
"Przejęty Pancyr S-1 znalazł się na wyposażeniu naszych sił obrony powietrznej. Do tych zestawów nadają się posiadane przez Ukrainę pociski kalibru 30 mm" - czytamy w poniedziałkowym oświadczeniu ukraińskiego resortu obrony, opublikowanym na Facebooku.
Doniesienia o przejmowaniu rosyjskiego uzbrojenia i sprzętu
wojskowego przez żołnierzy przeciwnika pojawiają się od 24 lutego, czyli
początku inwazji Kremla na sąsiedni kraj. Jak oznajmił we wtorek rano
sztab generalny armii Ukrainy, siły agresora straciły już podczas wojny
około 37 470 żołnierzy, a także m.in. 1649 czołgów i 3829 pojazdów
opancerzonych.
ISW: ukraińscy partyzanci atakują władze okupacyjne
Ukraińscy partyzanci atakują władze okupacyjne na zajętych przez Rosję terenach; źródła ukraińskie potwierdzają, że zabito kolaborującego z Rosją zarządcę miasta w obwodzie charkowskim – napisano w raporcie amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW).
Ukraińskie Centrum Narodowego Ruchu Oporu poinformowało, że „nieznani sprawcy” dokonali zamachu na kolaboranta Jewhenija Junakowa. Zginął w wybuchu bomby, podłożonej w jego samochodzie. Według ISW był on powołanym przez Rosjan zarządcą miasta Wełykyj Burłuk. O jego śmierci informowały też rosyjskie media.
Zamach na Junakowa przeprowadzono w niedzielę, zaledwie cztery dni po ogłoszeniu przez Rosjan utworzenia administracji okupacyjnej w zajętych miejscowościach obwodu charkowskiego – podkreśla ISW.
Centrum Narodowego Ruchu Oporu przypomniało również, że współpracujący z Rosją urzędnik Serhij Tomka, który „uważał się za wiceszefa policji w Nowej Kachowce” w obwodzie chersońskim, został zastrzelony w samochodzie przez „nieznane osoby”. „Podkreślamy więc jeszcze raz: kolaboracjonizm zabija” – dodano.
ISW zaznacza, że źródła rosyjskie informowały również o przeprowadzonej przez „nieznanych sprawców” próbie zamachu na powołanego przez Rosję szefa administracji obwodu chersońskiego na południu Ukrainy Władimira Saldo, a także próbie zabicia kolaboracyjnego szefa władz rejonu Melitopola w obwodzie zaporoskim Andrija Sihitu.
Kreml w dalszym ciągu dąży do przyłączenia do Rosji okupowanych terytoriów Ukrainy, nie tylko w Donbasie. Putin uprościł procedurę nadawania rosyjskiego obywatelstwa wszystkim obywatelom Ukrainy, co może wskazywać na zamiar aneksji okupowanych terytoriów, w tym obwodu charkowskiego – ocenia ISW.
Rosyjska armia wciąż mierzy się tymczasem z dezercjami i niedoborem żołnierzy. Rosjanie przeprowadzili w poniedziałek ograniczone i nieskuteczne ataki na północny zachód od Słowiańska i na wschód od Doniecka. W dalszym ciągu prowadzili też ostrzały artyleryjskie i ataki z powietrza w okolicach Siewierska i Bachmutu – napisano w raporcie.
Białoruś w dalszym ciągu udostępnia Rosji swoją przestrzeń
powietrzną, a według blogerów z niezależnego projektu Biełaruski Hajun
po raz pierwszy od kwietnia latał w niej rosyjski samolot wczesnego
ostrzegania (AWACS). Zdaniem ISW przywódca Białorusi Alaksandr
Łukaszenka wspiera rosyjską inwazję pod presją Putina, ale bezpośredni
udział białoruskich wojsk w wojnie wciąż jest mało prawdopodobny.
Media: około 150 żołnierzy kontraktowych z Buriacji zwolniło się ze służby na Ukrainie
Około 150 żołnierzy kontraktowych z Buriacji zwolniło się ze służby na Ukrainie i wróciło do domów - poinformowało Radio Swoboda, powołując się na organizację Wolna Buriacja. Przed wyjazdem wojskowym grożono sprawami karnymi i przetrzymywano ich przez kilka dni na zamkniętym terenie - dodano.
Organizacja podała, że wojskowi wrócili do domów 9 lipca. "Nie należy walczyć za ambicje Putina, który, kiedy wy giniecie, dobrze je, mocno śpi i buduje sobie kolejny złoty pałac" - podkreśliła szefowa organizacji Aleksandra Garmażapowa.
Wcześniej - jak pisze Radio Swoboda - pojawiły się doniesienia o odmowie walki na Ukrainie pracowników Rosgwardii z Kabardo-Bałkarii i pracowników SOBR (sił specjalnych milicji) z Chakasji i obwodu kemerowskiego.
Portal zaznacza, że wobec kilku dziennikarzy i aktywistów, którzy
opublikowali te informacje, wszczęto sprawy karne w związku z
"rozpowszechnianiem fałszywych informacji" o armii Rosji.
Sztab: w rosyjskim wojsku coraz więcej przypadków dezercji
W rosyjskim wojsku coraz częściej odnotowywane są przypadki dezercji i niepodporządkowywania się dowództwu - podał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
Według sztabu armia rosyjska koncentruje główne wysiłki na "przejęciu ostatecznej kontroli" nad obwodem ługańskim, próbach okrążenia ukraińskich sił obrony w obwodzie donieckim oraz m.in. na utrzymaniu korytarza lądowego z anektowanym Krymem.
Sztab podaje, że ukraińskie siły odbiły szturm przeciwnika na kierunku Krasnopola, zmusiły też rosyjskie siły do ucieczki podczas podjętej przez nie próby ofensywy w kierunku Marjinki - czytamy.
W rosyjskich siłach okupacyjnych coraz częściej dochodzi do
przypadków dezercji i jawnego niepodporządkowywania się dowództwu -
relacjonuje ukraiński sztab.
Departament Stanu USA: Kreml oczernia Ukrainę, odwołując się do antysemityzmu
Mówiąc o "denazyfikacji" Ukrainy, Kreml wypacza prawdę o Holokauście i zakłamuje historię - napisał w poniedziałek Departament Stanu Stanów Zjednoczonych na swojej stronie internetowej. Jak dodał, Rosja ucieka się do antysemityzmu, by oczerniać Ukrainę na arenie międzynarodowej.
Jednym z najczęściej powtarzanych kłamstw, którymi Kreml posługuje się, by usprawiedliwić wojnę przeciwko narodowi ukraińskiemu, jest to, że Rosja dąży do "denazyfikacji" Ukrainy. Prezydent Rosji Władimir Putin określił demokratycznie wybrany rząd Ukrainy mianem "gangu narkomanów i neonazistów", a rosyjskie media państwowe i propagandyści wielokrotnie mu wtórowały.
Przywołując nazizm i okropności związane z II wojną światową i Holokaustem, Kreml ma nadzieję na delegitymizację i demonizację Ukrainy w oczach rosyjskiej i światowej opinii publicznej. Próbuje nią manipulować poprzez stwarzanie fałszywych analogii między trwającą agresją Moskwy na Ukrainę a walką Związku Radzieckiego z nazistowskimi Niemcami - podkreśla Departament Stanu USA.
Resort przypomina że ponad 140 historyków potępiło "przyrównanie przez Rosję państwa ukraińskiego do nazistowskiego reżimu w celu usprawiedliwienia niesprowokowanej agresji", a propagandę Moskwy nazwało "błędną faktograficznie, moralnie odrażającą i głęboko obraźliwą" dla "ofiar nazizmu i tych, którzy odważnie z nim walczyli". Instytut Yad Vashem i United States Holocaust Memorial Museum również potępiły "całkowicie błędne porównania Rosji z ideologią i działaniami nazistów" oraz fałszywe twierdzenia, że "demokratyczna Ukraina musi być +zdenazyfikowana+".
Kremlowscy propagandyści przekonali się, że trudno jest taką narrację prowadzić poza Rosją - ocenia Departament Stanu. Jak pisze, uciekają się do coraz bardziej absurdalnych - i często sprzecznych z sobą - uzasadnień. Kiedy podniesiono argument, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jest Żydem, a jego przodkowie zostali zabici przez nazistów, Kreml zaczął rozpowszechniać informacje próbujące podważać jego żydowskość - przypomniano.
Z kolei w maju rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że Adolf Hitler "też miał żydowską krew", a "mądrzy Żydzi mówią, że najbardziej zagorzali antysemici to zazwyczaj Żydzi". W reakcji członkowie rządu Izraela zażądali przeprosin; ówczesny minister spraw zagranicznych Izraela Jair Lapid napisał, że "najbardziej podłym przejawem rasizmu wobec Żydów jest oskarżanie ich o antysemityzm". MSZ Rosji w odpowiedzi oskarżyło Izrael o wspieranie "neonazistowskiego reżimu w Kijowie".
Putin oraz jego aparat propagandy wykorzystują cierpienie i
poświęcenie wszystkich tych, którzy przeżyli II wojnę światową i ocaleli
z Holokaustu, by realizować swoje cele. Kreml odwraca uwagę od wysiłków
na rzecz zwalczania antysemityzmu, a zamiast tego propaguje jedną z
najbardziej podstępnych form antysemityzmu - wypaczanie prawy o
Holokauście. W obliczu narastającego na świecie antysemityzmu wszyscy
muszą bezwzględnie zwrócić uwagę na ten szczególnie szkodliwy rodzaj
rosyjskiej dezinformacji - czytamy na stronie Departamentu Stanu.
USA: Iran dostarczy drony rosyjskiej armii
Stany Zjednoczone mają informacje, z których wynika, że Iran wesprze Rosję w działaniach wojennych na Ukrainie, dostarczając jej znaczną liczbę dronów, w tym także uzbrojonych - powiedział w poniedziałek doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan.
"Nasz wywiad wskazuje, że rząd irański przygotowuje się do dostarczenia Rosji nawet kilkuset dronów, w tym bezzałogowych samolotów bojowych, w bardzo krótkim czasie" – wyjaśnił Sullivan podczas briefingu prasowego w Waszyngtonie.
Jak podkreślił, informacje te "wskazują również, że Iran przygotowuje się do szkolenia żołnierzy rosyjskich w zakresie obsługi tych dronów, a pierwsze szkolenia miały już rozpocząć się na początku lipca".
AFP zwraca uwagę, że irańskie drony były już wykorzystywane przez jemeńskich rebeliantów Huti w atakach na cele w Arabii Saudyjskiej.
Francuska agencja podkreśla też, że drony odgrywają ważną rolę podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę, m.in. w operacjach rozpoznawczych oraz w atakach rakietowych i bombardowaniach.
Według doradcy prezydenta Joe Bidena Rosja w znacznej mierze nie zrealizowała swoich celów na Ukrainie, m.in. nie udało jej się zająć stolicy kraju, Kijowa, i doprowadzić do likwidacji państwa ukraińskiego.
Jake Sullivan podkreślił, że podstawowym celem strategii USA jest
"zapewnienie Ukraińcom jak najmocniejszej pozycji na polu bitwy, tak aby
mieli silną pozycję w negocjacjach (z Rosją), gdy nadejdzie
dyplomacja".
Sztab: zdławiliśmy próbę rosyjskiego szturmu w obwodzie charkowskim
Ukraińskie siły "ostro zdławiły" próbę szturmu rosyjskiej armii w kierunku Dementijiwki w obwodzie charkowskim - pisze we wtorek rano Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
Strona ukraińska również odparła siły rosyjskie na kierunku słowiańskim. Jak czytamy w porannym komunikacie sztabu, rosyjska armia kontynuowała szturmowe działania, by polepszyć taktyczną pozycję w okolicach miejscowości Mazaniwka, Iwaniwka i Dołyna. "Wszystkie działania wroga w kierunkach wymienionych miejscowości były nieudane. Nasze wojska odepchnęły okupantów" - podkreślił sztab.
Zaznaczono również, że ukraińskie lotnictwo i siły rakietowe oraz artyleria kontynuują uderzenia w magazyny amunicji, miejsca zgromadzenia żywej siły i sprzętu wojskowego rosyjskiej armii.
Rosyjskie wojsko prowadziło ostrzały na wielu kierunkach, m.in. na
kierunku bachmuckim i nowopawłowskim. Tam rosyjskie siły prowadzą
systematyczne uderzenia w pozycje ukraińskiej armii wzdłuż linii
rozgraniczenia, by zablokować działania sił obronnych Ukrainy. Rosjanie
wykorzystują lotnictwo, w niektórych miejscach prowadzą prace
fortyfikacyjne.





























































