Gdańsk przygotowuje kolejne wezwanie do zapłaty od Ambasady Federacji Rosyjskiej za bezumowne korzystanie z nieruchomości, w której mieścił się konsulat. Tym razem chodzi o ponad 2,2 mln zł – poinformował PAP rzecznik prezydenta miasta Daniel Stenzel.


Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski 19 listopada 2025 r. poinformował, że cofnął zgodę na funkcjonowanie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku przy ul. Batorego 13 i 15. Była to odpowiedź na rosyjskie akty dywersji wymierzone w linie kolejowe w Polsce. Zgodnie z informacjami MSZ do północy 23 grudnia 2025 r. konsulat miał zostać zamknięty, a jego pracownicy powinni opuścić Polskę.
Tak się jednak nie stało. Kilka dni później wiceprezydent Gdańska Emilia Lodzińska przekazała, że Ambasada Federacji Rosyjskiej przesłała pismo do gdańskiego magistratu, w którym poinformowała, że w nieruchomościach, gdzie mieścił się dotychczasowy konsulat, „będzie przebywał pracownik administracyjno-techniczny ambasady”. W związku z tym – jak dodała – urząd miasta nie będzie mógł fizycznie przejąć tych nieruchomości.
Po otrzymaniu pisma pracownicy urzędu podjęli próby odebrania budynku, jednak nikt nie otworzył drzwi.
Dwa miesiące po tym zdarzeniu rzecznik prezydenta Gdańska Daniel Stenzel przekazał PAP, że nieruchomości nadal są zajmowane przez Federację Rosyjską i miasto nie ma dostępu do budynków.
– Jako miasto realizujemy w tym przypadku czynności starosty wykonującego zadania administracji rządowej. Oznacza to, że działania te są ściśle konsultowane i prowadzone w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Zagranicznych – zapewnił.
Podkreślił, że zgodnie z zapowiedziami kontynuowane są czynności windykacyjne. Został skierowany wniosek do komornika sądowego o wszczęcie egzekucji zasądzonych należności Skarbu Państwa wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku z 4 marca 2025 r. Zasądzono wówczas do zapłaty ponad 358 tys. zł.
Stenzel dodał, że obecnie, w uzgodnieniu z MSZ, przygotowywane jest kolejne wezwanie do zapłaty do Ambasady Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Tym razem chodzi o ponad 2,2 mln zł za bezumowne korzystanie z nieruchomości przy ul. Batorego 13 i 15 do końca 2025 r.
– Przygotowane wezwanie do zapłaty zostanie przez MSZ przekazane ambasadorowi Federacji Rosyjskiej w formie przewidzianej prawem międzynarodowym – zaznaczył rzecznik.
Dodał, że do czasu formalnego przejęcia nieruchomości pozostają one w posiadaniu Federacji Rosyjskiej i żadne czynności nie mogą być tam prowadzone przez przedstawicieli Skarbu Państwa.
– Przejęcie nieruchomości, przy założeniu, że strona rosyjska dobrowolnie ich nie wyda, będzie mogło nastąpić na podstawie prawomocnego wyroku sądowego nakazującego ich wydanie Skarbowi Państwa oraz po przeprowadzeniu egzekucji komorniczej – wyjaśnił.
Stenzel poinformował, że z jego informacji wynika, że w styczniu 2026 r. MSZ wystąpiło do Prokuratorii Generalnej z wnioskiem o wszczęcie przed sądem postępowania o wydanie tych nieruchomości.
Na pytanie PAP o przyszłe przeznaczenie budynków zajmowanych obecnie przez Federację Rosyjską rzecznik prezydenta miasta odpowiedział, że jest za wcześnie na podejmowanie decyzji w tej sprawie. Nastąpi to po przejęciu budynków przez Skarb Państwa.
– Zagospodarowanie będzie wymagało uzgodnienia i zgody wojewody pomorskiego – powiedział, dodając, że prezydentka miasta będzie wykonywała w tym zakresie uzgodnione czynności w imieniu Skarbu Państwa.
Rosyjscy dyplomaci zajmują konsulat od czasów powojennych. W 1951 r. Polska Ludowa i Związek Radziecki podpisały umowę o nieodpłatnym korzystaniu z budynku. Po upadku ZSRR nieruchomość przeszła na własność Skarbu Państwa.
Przez dekady strona rosyjska traktowała willę przy ul. Batorego jak swoją własność. Nie płaciła za użytkowanie budynku, mimo że od 2013 r. miasto zaczęło naliczać opłaty zgodnie z wytycznymi MSZ. Konsulat nie regulował należności i nie odpowiadał na wezwania.
Gdańsk oszacował zaległości z lat 2013-2023 na ok. 5,5 mln zł, a odsetki od tej kwoty na kolejne 3 mln zł. (PAP)
pm/ joz/













































