W obwodzie twerskim na zachodzie Rosji rozbił się samolot, w którym mógł być Jewienij Prigożyn, szef najemniczej Grupy Wagnera - poinformowała w środę Rosawiacja, czyli rosyjska agencja transportu lotniczego. W katastrofie zginęło 10 osób, wszyscy na pokładzie.


Rosawiacja podała, że na liście pasażerów samolotu, był Prigożyn. Portal Meduza, powołując się na media społecznościowe, napisał, że na pokładzie mógł być nie tylko Prigożyn, ale też jego "prawa ręka" Dmitrij Utkin pseudonim "Wagner". Od pseudonimu Utkina wzięła nazwę najemnicza firma wojskowa - Grupa Wagnera.
Nie ma oficjalnych informacji na temat tego, kto w rzeczywistości znajdował się na pokładzie samolotu.
Jak zaznaczyła Meduza, w środę mijają dokładnie dwa miesiące od rozpoczęcia przez Prigożyna buntu.
Rosyjskie media podały, że w obwodzie twerskim na zachodzie Rosji rozbił się prywatny odrzutowiec typu Embraer.

Według rosyjskiego ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych samolot leciał z Moskwy do Petersburga. Na pokładzie było 10 osób, w tym trójka członków załogi. Samolot rozbił się koło miejscowości Kużenkino.
Jewgienij Prigożyn w środę wyleciał z Afryki do Rosji wraz z całym dowództwem najemniczej Grupy Wagnera; bliscy nie mogą się do niego dodzwonić - pisze portal Meduza.
Meduza napisała, powołując się na dziennikarza Andrieja Zacharowa, że wraz z Prigożynem z Afryki przyleciało "całe dowództwo" Grupy Wagnera.
"To będzie cud, jeśli jest w innym samolocie" - stwierdził rozmówca dziennikarza.
Kanały Baza i Mash napisały, że jedna z rozpatrywanych wersji katastrofy to zamach na pokładzie.
Na miejscu środowej katastrofy samolotu Embraer w obwodzie twerskim na zachodzie Rosji znaleziono osiem ciał - napisał Reuters, powołując się na rosyjskie media. Wcześniej informowano o 10 osobach na pokładzie.
(PAP)
ndz/ ap/




























































