REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Restauracje omijamy szerokim łukiem

2012-03-26 06:35
publikacja
2012-03-26 06:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Na posiłki w lokalach i usługi hotelowe przeciętna polska rodzina wydaje co miesiąc niespełna 60 zł. To najgorszy wynik w UE - stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna".

Według Eurostatu, Polacy zostawiają w restauracjach i hotelach zaledwie 2,8 proc. swoich budżetów przeznaczonych na zakup towarów i usług konsumpcyjnych. To trzy razy mniej niż średnia unijna.

Z kolei według raportu Makro Cash & Carry na jednorazowy posiłek w barze czy restauracji Polak wydaje średnio 16 zł. "Sposób spędzania czasu wolnego polegający na odwiedzaniu restauracji jeszcze nie przyjął się w Polsce" - mówi socjolog z PAN Henryk Domański.

Jak podkreśla "DGP", inna sprawa, że mieszkańcy starych krajów UE są często zamożniejsi od nas i mogą więcej wydawać na konsumpcję. Dodatkowo dochodzi relacja cen do zarobków - choć zarabiamy mniej, to za posiłek w dobrej restauracji płacimy tyle samo co oni.

Wakacje na giełdzie

W tym roku wskaźnik korzystania przez Polaków z hoteli i restauracji może się jeszcze obniżyć, bo latem w związku z Euro 2012 ceny pójdą w górę. I za 16 zł nie będzie można nic zjeść, więc zostaniemy w wygodnym domowym łóżku z poczciwym schabowym na talerzu - podsumowuje "DGP". (PAP)

rda/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~jb
Do chodzenia nie skłania również to co widzimy w "Kuchennych rewolucjach".
A jakie są nasze kontrole sanitarne to widać na przykładzie soli drogowej i suszu jajecznego.
~Mariola
nie przesadzaj jakość jedzenia jest dobra, a sanepid jest wyjątkowo upierdliwy....wystarczy przypomnieć sobie restauracje, stołówki i jadłodajnie z poprzedniego systemu.....
~endi odpowiada ~Mariola
No i ceny dań z poprzedniego systemu - wszystko było tanie jak barszcz a teraz ? kostka masła 5 zł ....
~znawca odpowiada ~endi
ty endi chyba jadłeś w stołówce KC PZPR tam owszem było tanio i w ogóle BYŁO .......
~magmac
To nie chodzi o brak chęci zjedzenia na mieście od czasu do czasu, tylko o obniżający się poziom życia. Skoro za paliwo płacę np. 100 zł więcej miesięcznie, to jakieś wydatki muszę wyciąć żeby zbilansować budżet (a najłatwiej jest ciąć na wyjściach rozrywkowych).

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki