REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rektorzy apelują o walkę z nieetycznymi praktykami w nauce

2025-02-02 10:00
publikacja
2025-02-02 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Nic nie zwalnia badaczy i organizacji reprezentujących środowiska naukowe z troski o przestrzeganie fundamentalnych zasad etycznych w prowadzeniu badań i publikowaniu ich efektów – napisano w stanowisku Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP).

Rektorzy apelują o walkę z nieetycznymi praktykami w nauce
Rektorzy apelują o walkę z nieetycznymi praktykami w nauce
fot. MikeDotta / / shutterstock

„Z głębokim niepokojem obserwujemy rozwój zjawiska tzw. paper mills – zorganizowanych systemów umożliwiających manipulację danymi naukowymi oraz masową produkcję nierzetelnych publikacji. Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich stanowczo potępia wszelkie praktyki naruszające integralność badań naukowych i podważające zaufanie do nauki” – czytamy w dokumencie KRASP w sprawie przestrzegania zasad etyki w badaniach naukowych i upowszechniania ich wyników.

Jego autorzy podkreślili, że „nic nie zwalnia badaczy i organizacji reprezentujących środowiska naukowe z troski o przestrzeganie fundamentalnych zasad etycznych w prowadzeniu badań i publikowaniu ich efektów.

W stanowisku zaznaczono, że ostatnio pojawia się wiele niepokojących zjawisk, „które nakazują w sposób zasadniczy przeciwstawić się przypadkom naruszenia norm etycznych w nauce.

Nieetyczne praktyki w nauce – KRASP apeluje o pilną reakcję i wprowadzenie nowych zasad ewaluacji

Niepokój KRASP budzą m.in. tzw. papiernie (z ang. paper mills, czyli fabryki artykułów naukowych), czasopisma drapieżne, zatrudnianie zagranicznych pracowników z dużą liczbą publikacji bez analizy ich rzeczywistego dorobku albo nieetyczne praktyki zapewniania sobie wysokiego poziomu cytowania. Zdaniem rektorów te „niegodne praktyki wymagają pilnej reakcji ze strony środowiska naukowego.

Wakacje na giełdzie

„Apelujemy do uczelni, ażeby działające w tych jednostkach komisje, rzecznicy ds. wartości akademickich, podjęli postępowania - zgodnie z zapisami Kodeksu Dobre praktyki w szkołach wyższych i Kodeksu Etyki Pracownika Naukowego - mające na celu ocenę tego typu nietycznych działań” – napisano w stanowisku. Jego autorzy zauważyli, że konieczne jest podjęcie nie tylko kolejnej dyskusji, ale konkretnych działań, zwłaszcza w rzeczywistości „naznaczonej przez wpływ na badania naukowe sztucznej inteligencji (AI).

KRASP zaapelowała również do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o pilne opracowanie i wprowadzenie nowych zasad ewaluacji i wyraziła nadzieję, że nowe zapisy, „jeśli nie wykluczą, to przynajmniej ograniczą do minimum nieetyczne praktyki w ocenie dyscyplin naukowych. Rektorzy przypomnieli, że wielokrotnie sygnalizowali, że dotychczasowe zasady „skłaniają do działań patologicznych.

Prezydium KRASP omawia działania mające na celu eliminowanie nierzetelnych praktyk publikacyjnych i badawczych

Działania zmierzające do zachowania wysokich standardów w nauce, eliminowania nierzetelnych praktyk publikacyjnych i badawczych oraz skłaniających do nich zasad ewaluacji Prezydium KRASP omawaiło na posiedzeniu 30 stycznia.

Drapieżne czasopisma są nastawione na zysk, żądają bardzo wysokich opłat za publikację artykułów i nie dbają o rzetelne procedury recenzenckie. Proces recenzji pracy naukowej w takim magazynie trwa zwykle kilka dni, podczas gdy w renomowanych czasopismach naukowych od złożenia artykułu do jego ukazania się mija niekiedy ponad rok. Tak długi czas wynika z ogromnej liczby nadsyłanych do wydawnictw artykułów i niewielkiego grona ekspertów gotowych je recenzować. Rzetelni recenzenci nie dopuszczają do publikowania treści pseudonaukowych, sprzecznych z zasadami prawdziwości i użyteczności nauki. Czasopisma drapieżne o to nie dbają.

Fabryki artykułów naukowych, czyli tzw. papiernie (ang. paper mills) to grupy osób i firmy, które tworzą publikacje na żądanie na podstawie sfałszowanych i zmanipulowanych danych oraz plagiatów cudzych prac. Niektórzy badacze stosują takie praktyki, by zwiększyć liczbę swoich publikacji i cytowań. Papiernie za opłatą „produkują” artykuły i oferują dopisywanie ich współautorów.(PAP)

abu/ agt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
po_co
Uczelnie przez setki lat skupiały czołowych naukowców świata, jednocześnie nie uchroniło to nas od myślenia, że gęsi to nie zwierzęta, a owoce.

Nie widzę nic zdrożnego w tym, że istnieją na świecie miejsca, w których generowany jest ściek, a nie odkrycia naukowe. Naukowcy sami powinni dbać o to aby ich prace ukazywały się
Uczelnie przez setki lat skupiały czołowych naukowców świata, jednocześnie nie uchroniło to nas od myślenia, że gęsi to nie zwierzęta, a owoce.

Nie widzę nic zdrożnego w tym, że istnieją na świecie miejsca, w których generowany jest ściek, a nie odkrycia naukowe. Naukowcy sami powinni dbać o to aby ich prace ukazywały się w szanowanych czasopismach oraz o to jak przebiega proces naukowy.

Duże ośrodki naukowe już nie raz udowodniły, że za pieniądze są w stanie zrobić bardzo wiele.
Tak było z badaniami na temat wpływu nikotyny, badaniami dotyczącymi autyzmu, a ostatnim hitem są badania na temat klimatu - i uwaga, to nie oznacza że te badania są złe lub wyniki w nich prezentowane są złe, po prostu takie instytucje jak Komisja Europejska, przeznaczyły miliardy euro na badania pod konkretne wnioski i blokowania prac, które nie odpowiadały politykom czy korporacjom mającym interes w sprzedaży konkretnych produktów.

Aby ktoś mógł dobrze zrozumieć jak manipuluje się badaniami podaję przykład.
Jeżeli w grupie Polaków przeprowadzimy badania nad wzrostem, odrzucimy te wyniki które prezentują wzrost równy lub niższy od 180 cm i na podstawie otrzymanych wyników napiszemy, że w badanej grupie większość miała wzrost wyższy od 180 cm to wszystko prawda, ale nie oznacza to jednocześnie, że w Polsce żyją tylko osoby wysokie.

Niestety uczelnie muszą same zawalczyć o jakość nauki, a nie zmuszać regulatorów do tego aby wprowadzali ograniczenia bo to tylko i wyłącznie zwiększa pole do manipulacji i utrudnia ich kontrolowanie.

Jeżeli ktokolwiek próbował otworzyć przewód w interesującym go temacie to o ile nie wybrał projektu z listy, najpewniej musiał się zmierzyć z systemem i albo natrafił na pytanie "czy ma pan/pani na to grant" albo mógł usłyszeć "pomysł doskonały ale nie damy rady tego zrobić w 4 lata więc nikt za to nie zapłaci".
Taką mamy teraz naukę, nie w rozwijanie świata tylko "w kto za to zapłaci", a jak płacą ludzie przekupieni przez instytucje i organizacje to o jakości możemy powiedzieć wiele ale nie, że jest wysoka.
marian4321
W szkolnictwie wyższym mamy ogromny przerost zatrudnienia. Może po prostu wystarczy zwolnić cwaniaków, którzy w ten sposób fałszują badania? Przypuszczam, że nawet gdyby zwolniono 90% tych badaczy, to nikt by nie zauważył, a budżetu byłaby to ulga. Na ten cyrk idzie prawie połowa tego, co na 800+
po_co
Wiesz co, prawda jest taka, że na uczelniach wyższych połowa pracowników to administracja.
Sam proces naukowy polega natomiast na tym aby zdobyć finansowanie na jego realizację. I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że wielu naukowców tworzy naukę na zamówienie i pod konkretne wnioski.

Żeby to zmienić przede wszystkim
Wiesz co, prawda jest taka, że na uczelniach wyższych połowa pracowników to administracja.
Sam proces naukowy polega natomiast na tym aby zdobyć finansowanie na jego realizację. I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że wielu naukowców tworzy naukę na zamówienie i pod konkretne wnioski.

Żeby to zmienić przede wszystkim należałoby uniezależnić uczelnie od MENiS.
Ich finansowanie również nie powinno zależeć od ministerstwa, bo wtedy to ministerstwo narzuca jakie tematy oraz w jaki sposób mają być realizowane.

Niemniej nie wymyślisz systemu idealnego bo nawet gdyby uczelnie uzyskiwały pieniądze po prostu, to zawsze znajdzie się ktoś komu nie spodoba się ich sposób funkcjonowania i może będzie miał nawet rację.
to_i_owo
„Z głębokim niepokojem obserwujemy rozwój zjawiska tzw. paper mills – zorganizowanych systemów umożliwiających manipulację danymi naukowymi oraz masową produkcję nierzetelnych publikacji."

Ja też, zwłaszcza dotyczących CO2

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki