REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rada gabinetowa w szczegółach. Tusk przyniósł plik dokumentów o Pegasusie. Duda wciąż mówi o CPK

2024-02-13 13:48, akt.2024-02-13 14:55
publikacja
2024-02-13 13:48
aktualizacja
2024-02-13 14:55
Dodaj Bankier.pl w Google

W tej chwili naprawdę jesteśmy w bardzo poważnej sytuacji - powiedział na początku posiedzenia Rady Gabinetowej premier Donald Tusk. Prezydent Andrzej Duda, mimo otrzymania pliku dokumentów odnośnie do zakupu Pegasusa, wciąż wracał do sprawy CPK. 

Rada gabinetowa w szczegółach. Tusk przyniósł plik dokumentów o Pegasusie. Duda wciąż mówi o CPK
Rada gabinetowa w szczegółach. Tusk przyniósł plik dokumentów o Pegasusie. Duda wciąż mówi o CPK
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

We wtorek po godz. 13 rozpoczęło się zwołane przez prezydenta posiedzenie Rady Gabinetowej, aby z rządem przedyskutować realizację strategicznych inwestycji, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, kwestię energetyki jądrowej oraz modernizację polskiej armii. Jednak Donald Tusk postanowił zmodyfikować plany. 

Premier Tusk: Kwestia bezpieczeństwa musi stać się narodowym priorytetem

Premier Tusk w oświadczeniu na początku posiedzenia nawiązał do ostatnich wypowiedzi "byłego i być może przyszłego" prezydenta USA Donalda Trumpa, które, jak wskazał, budzą niepokój i napędzają debatę publiczną w Polsce oraz wszystkich stolicach państwach europejskich.

"Nigdy do tej pory nie miałem przekonania, że sytuacja jest tak poważna wokół granic Europy, naszych granic, że niezależnie od różnic poglądów, tego skąd przychodzimy i jak często spieramy się o różne sprawy, kwestia bezpieczeństwa musi stać się narodowym priorytetem, który łączy bez wyjątku wszystkich w Polsce" - powiedział Tusk.

Premier zaznaczył, że to wymóg chwili, o którym mówi z dużym przejęciem i "to nie jest slogan, to nie są banały".

Wakacje na giełdzie

"W tej chwili naprawdę jesteśmy w bardzo poważnej sytuacji i wiem, że pan prezydent to wie równie dobrze jak ja, ale chętnie podzielę się w odpowiednim momencie kompletem informacji" - powiedział Tusk.

Podczas sobotniego wiecu w Karolinie Południowej Donald Trump zagroził, że gdy ponownie zostanie prezydentem USA nie będzie chronił przed potencjalną rosyjską agresją krajów NATO, które nie wypełniają swych zobowiązań finansowych wobec Sojuszu. Wypowiedź Trumpa została skrytykowana przez wielu polskich polityków.

Prezydent: Czekam spokojnie na to, jaką decyzję podejmą amerykańscy wyborcy

Andrzej Duda, który ponownie zabrał głos po wystąpieniu Tuska, podkreślił, że „czeka spokojnie na to, jaką decyzję podejmą amerykańscy wyborcy”. ”Chcemy tutaj rozmawiać z państwem (rządem) o tym, o czym my tutaj decydujemy i co możemy zrobić, a dzisiaj przede wszystkim premier i państwo ministrowie decydują o tym, co jest w naszej gestii. Wybory w USA nie są w naszej gestii” – dodał prezydent.

”My możemy coś zrobić, żeby pokazać Ameryce, w szerokim tego słowa znaczeniu, że jesteśmy poważnym państwem i poważnym sojusznikiem. To jest realizacja tych zobowiązań, które zostały podjęte. Podjęliśmy to zobowiązanie razem z innymi państwami NATO, że będziemy wydawali minimum dwa procent (PKB) na obronność. My dzisiaj wydajemy cztery procent (PKB), modernizujemy naszą armię, realizujemy zakupy” – podkreślił prezydent.

Duda nawiązał do słów byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, który podczas sobotniego wiecu w Karolinie Południowej zrelacjonował rozmowę z jednym z szefów państw NATO, nie wymieniając jednak jego nazwiska. "+Jeden z prezydentów dużego kraju zapytał mnie: no cóż, proszę pana, jeśli nie zapłacimy i zostaniemy zaatakowani przez Rosję, czy będzie pan nas chronił?+ Odpowiedziałem: +Nie, nie będę was chronił. Właściwie zachęcałbym ich (Rosję - PAP), żeby zrobili z wami, co chcą. Musisz zapłacić+".

”Z punktu widzenia słów, które ostatnio padły z ust jednego z prawdopodobnie kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych - one nas nie dotyczą, ponieważ od dawna realizujemy nasze zobowiązania w tym zakresie. Ja te słowa już wcześniej kilkakrotnie słyszałem i znam bardzo dobrze pogląd byłego prezydenta USA pana Donalda Trumpa, z którym miałem przyjemność współpracować dla dobra Rzeczpospolitej i są mi znane, bo on ich nigdy nie ukrywał. Zawsze oczekiwał, że sojusznicy będą płacili na swoją obronność dwa procent, do których się sami zobowiązali, bo jak mówił, nie widział powodu, dla którego amerykański podatnik ma płacić na bezpieczeństwo bogatych krajów, które nie realizują swoich zobowiązań. No jest w tym pewna logika i trudno tego odmówić” – powiedział Duda.

Prezydent podkreślił, że każdy z polityków reprezentuje interesy swoich rodaków i swoich wyborów. ”Myślę, że każdy ma prawdo do takiego podejścia, a niektórzy wyborcy powiedzą, że ma wręcz obowiązek przede wszystkim myśleć o interesach ich, jak i obywateli kraju i jako wyborców” - dodał.

Autor: Andrzej Klim

Premier: Zobowiązałem ministra sprawiedliwości do przekazania prezydentowi kompletu dokumentów dot. Pegasusa

"Mam w tej chwili ujawniony dokument, ale to jest tylko próbka tych dokumentów, które są do pańskiej dyspozycji, panie prezydencie. Zobowiązałem ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego do przekazania - jeśli będzie pan zainteresowany - kompletem dokumentów, które niestety - mówię bez satysfakcji - potwierdzają w stu procentach zakup i korzystanie w sposób legalny i nielegalny z Pegasusa" - powiedział Tusk, zwracając się bezpośrednio do głowy państwa.

Podkreślił, że lista "ofiar tych praktyk" jest bardzo długa. "Ten dokument, który mam tutaj w ręku, potwierdza niestety to, czego się najbardziej obawialiśmy, że z inicjatywy Centralnego Biura Antykorupcyjnego zwrócono się o sfinansowane zakupu Pegasusa do Funduszu Sprawiedliwości, co zostało potwierdzone przez pana ministra (Zbigniewa) Ziobrę" - dodał.

"Komplet dokumentów będzie do pańskiej dyspozycji" - podkreśłił premier, zwracając się do prezydenta.

Tusk: Przygotujemy projekt zmian w ustawie o CPK. Inwestycją znów zajmie się MI

Premier zadeklarował we wtorek, że rząd "wykaże najlepszą wolę" i wspólnie z prezydentem Andrzejem Dudą będzie "dalej monitorować" kwestię Centralnego Portu Komunikacyjnego "nie po to, żeby blokować, czy zatrzymać".

"Chcemy rozwoju infrastruktury komunikacyjnej, lotniczej i kolejowej. Ale ponieważ mówimy o gigantycznych pieniądzach - i o kwestii fundamentalnej, jak pan prezydent zauważył, bezpieczeństwa - chcemy, żeby grosz publiczny został wydany racjonalnie, mądrze" - podkreślił szef rządu.

Jak zaznaczył, dlatego poprosił prezydenta o zgodę, aby w spotkaniach Rady Gabinetowej uczestniczył pełnomocnik ds. CPK Maciej Lasek.

Tusk powiedział też, że rząd przygotuje w środę projekt zmian w ustawie o CPK, na podstawie którego pełnomocnik do spraw tej inwestycji znów byłby w resorcie infrastruktury, nie - jak obecnie - w resorcie funduszy i polityki regionalnej. Szef rządu zwrócił się do prezydenta o zaakceptowanie i "niewetowanie" takiej nowelizacji po to, aby MI znów mogło pracować na rzecz tej inwestycji - "tak czy inaczej skonstruowanej".

Tusk przypominał też, że na inwestycję zaplanowano w sumie 155 mld zł. Zaznaczył, że wszystkie ekspertyzy dotyczące tej inwestycji, z jakimi rząd się zapoznał, "stawiają pod znakiem zapytania zarówno dane wyjściowe, jak i dane końcowe". Wyliczał, że do tej pory na CPK wydano 2,7 mld złotych, w tym 286 mln zł na pensje dla 750 pracowników, 11 mln zł na wynagrodzenie dla zarządu, 27 mln zł na - jak mówił - "promocję, lobbing, propagandę wokół CPK", pół miliarda na program kolejowy czy 708 mln zł na program lotniskowy.

Prezydent: ogromnie mi zależy na tym, by najważniejsze inwestycje w kraju były realizowane

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że z jego punktu widzenia istotne jest to, by najważniejsze inwestycje w kraju były realizowane, a Polska "te rozwiązania - czy to komunikacyjne, czy to energetyczne, czy gospodarcze, handlowe, jakie są związane z tymi inwestycjami, po prostu uzyskała, aby stały się one elementem fundamentalnym do dalszego rozwoju". Wyraził przekonanie, że tak właśnie będzie.

Podkreślił, że wiele z tych projektów zostało poprzedzonych analizami przeprowadzonymi prawie 9 lat temu - w 2014-15 r. Zaznaczył, że wtedy już była dyskutowana kwestia rozwoju branży lotniczej w Polsce i były przeprowadzane ekspertyzy przez bardzo znane firmy doradcze i analityczne, które badały polski rynek lotniczy.

"Więc chciałem, abyśmy dzisiaj o tym rozmawiali, chciałem, żebyście mi państwo powiedzieli, jak to postrzegacie, ale przede wszystkim, jak widzicie dalszą realizację tych inwestycji, poczynając od odpowiedzi na pytanie, czy będziecie je państwo dalej realizowali. Bo to w ogóle ma znaczenie fundamentalne, przez to, jak widzicie dalszy harmonogram realizacji tych dalszych inwestycji, jest pytanie, na ile jesteśmy w stanie dotrzymać wcześniej przewidzianych terminów, na ile państwo uważacie, że te terminy są realne" - mówił prezydent.

Dodał, że chciałby wiedzieć, czy spodziewane są "jakieś zaburzenia", jeśli chodzi o te inwestycje. Duda podkreślił, że nie chodzi o to, że jego zdaniem, jeśli chodzi o te inwestycje, "wszystko było idealnie i może go coś tutaj zaskoczyć". "Prawda jest następująca: wszyscy jesteśmy twardo stąpającymi po ziemi realistami, nic mnie zaskoczyć nie powinno. Natomiast ogromnie mi zależy, by to zostało zrealizowane. Jeżeli coś było źle realizowane, jeżeli państwo tak uważacie, być może trzeba to zmienić, proszę żebyście to zmieniali, ale by było to realizowane" - powiedział prezydent.

Mówił, że jeśli premier i ministrowie dostrzegają, że były jakieś nieprawidłowości, które czasem mogą nasuwać wątpliwości, czy nie doszło do jakichś działań sprzecznych z prawem i że "być może doszło do popełnienia jakichś przestępstw", to powinni wykorzystać dostępne odpowiednie organy państwa, które się tym zajmują.

"Proszę działać i nie wahać się, proszę składać odpowiednie wnioski do prokuratury, niech odpowiednie podmioty podejmują tutaj działania i badania. Mnie przede wszystkim zależy na tym, żeby to, co jest realizowane (...) z naszych pieniędzy, jako podatników dla Rzeczypospolitej, a przede wszystkim dla przyszłych pokoleń, by było realizowane dobrze" - zaznaczył.

Ocenił, że na te inwestycje "ludzie czekają niezależnie od przekonań politycznych" i że są one potrzebne Polsce.

"Być może, że będziemy potrzebowali i będę uważał, że trzeba, żebyśmy mieli kolejne spotkania w tych sprawach. Bo rzeczywiście uważam je w tej chwili za najważniejsze. I tak bym prosił, żebyście państwo do tego podeszli, proszę podejść do tego na spokojnie, na roboczo" - powiedział Duda. Wyraził też nadzieję, że "wolą nas wszystkich jest to, aby ten rozwój Rzeczypospolitej postępował". "W moim przekonaniu temu mają służyć te inwestycje i wszyscy będziemy robili to z najlepszą wolą i z najlepszą wiedzą" - powiedział prezydent, zwracając się do przedstawicieli rządu.

Prezydent: Nie mam przeciwko badaniu wydatków na CPK, ale nie popadajmy w populizm

Prezydent odniósł się do słów premiera Donalda Tuska nt. poniesionych już wydatków na Centralny Port Komunikacyjny.

"Kwestia tego, czy pieniądze zostały w sposób optymalny wydane, (to) ja nie mam nic przeciwko temu, żebyście państwo tę kwestię badali. Natomiast miejmy też świadomość, nie popadajmy w taki populizm, żeby mówić, że wydano jakieś pieniądze. Wydano, bo musiały być wydane, zrobić inaczej się po prostu nie dało" - powiedział prezydent.

Argumentował, że "tak to jest, że przy tak ogromnych inwestycjach jak CPK, czy elektrownie atomowe, gdzie rzeczywiście wchodzą w grę miliardy (złotych), sam proces przygotowania - zanim jeszcze wystąpi się o pozwolenia na budowę czy zanim jeszcze wystąpi się o decyzje lokalizacyjne czy środowiskowe - to już są ogromne koszty".

Wyjaśnił, że te koszty generowane są m.in. przez przygotowanie koncepcji, ekspertyz czy wstępnej dokumentacji projektowej. "I te koszty niestety są bardzo duże" - zaznaczył prezydent.

"Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, żebyście państwo sprawdzali kwestię tego, czy pieniądze zostały wydane w sposób optymalny czy nie. Ale miejmy świadomość tego - bo każdy, kto zajmuje się inwestycjami to wie - że zanim zostanie wbita łopata i rozpocznie się budowa, którą widać przy tak wielkich inwestycjach, to trzeba skupić grunty, za które trzeba ludziom zapłacić uczciwie, to trzeba przygotować dokumentację" - podkreślił prezydent.

"Ten proces trwa z reguły, jak są duże inwestycje, nawet dobrych kilka lat zanim tę budowę można w ogóle zobaczyć. Dzisiaj jesteśmy na takim etapie z tymi wielkimi inwestycjami" - dodał prezydent.

Prezydent: SMR to technologia w fazie badań; pewnym źródłem energii jest konwencjonalna elektrownia atomowa

Prezydent podkreślił, że podczas tego posiedzenia chce rozmawiać wyłącznie o "rzeczach pewnych". „Pewne jest to, że możemy wybudować tzw. konwencjonalne elektrownie atomowe” – ocenił.

Jak mówił, w tym zakresie swoje technologie zaproponowały Polsce amerykańskie firmy, z którymi podpisane zostały stosowne umowy. „Nie ma jeszcze na świecie elektrowni zasilanej przez SMR, czyli przez małe reaktory atomowe. To jest cały czas w fazie badań, dlatego zakładam, że pewnym źródłem będzie konwencjonalna elektrownia atomowa” – podkreślił prezydent.

Duda oświadczył też, że - jeżeli ABW miała wątpliwości co do realizowanych transakcji - to dobrze się stało, że prowadziła odpowiednie działania. Dodał, że był o tym na bieżąco informowany.

„Jeżeli są nieprawidłowości i podejrzenia przestępstwa dla mnie oczywistym jest, że prokuratura powinna prowadzić postępowania. Od polskiego państwa oczekuję uczciwości. Dla mnie taką osobą jest minister Mariusz Kamiński” – oświadczył prezydent. „W moim najgłębszym przekonaniu jest to uczciwy człowiek i urzędnik państwowy” – dodał. 

autor: Karol Kostrzewa, Adrian Kowarzyk, Daria Kania

amk/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (53)

dodaj komentarz
ssmentek
Duda mówi o rozwoju, Agent Oskar o sztucznie wykreowanej propagandzie własnej partii, które rezonują tylko w bańce PO. I taka to różnica...
infinityhost
Nasze dziadowo zyskuje reputację na świecie

"Członek U.S. Institute of Diplomacy and Human Rights wyjaśnia, że "w przypadku osadzonego nieuzasadnione stosowanie takiej sankcji jest zabronione przez prawo – i jest torturą, co zresztą wybrzmiało publicznie jako zarzut wobec Sądu Penitencjarnego już w pierwszych godzinach
Nasze dziadowo zyskuje reputację na świecie

"Członek U.S. Institute of Diplomacy and Human Rights wyjaśnia, że "w przypadku osadzonego nieuzasadnione stosowanie takiej sankcji jest zabronione przez prawo – i jest torturą, co zresztą wybrzmiało publicznie jako zarzut wobec Sądu Penitencjarnego już w pierwszych godzinach po decyzji".

"Stosowanie tortur w więzieniu jest wprost zabronione przez przepisy prawa międzynarodowego, a pozwalają sobie na nie tylko reżimy obłożone międzynarodowymi sankcjami" - dodaje."
infinityhost
Niemcom to nie przeszkadza, a może to nas zbliża?
infinityhost
"Andrzej Duda: nie pozwolę na weryfikację sędziów powołanych w okresie mojej prezydentury"

Francuzi to nawet atomówki oferują, żeby bronić takiego sposobu zarządzania nad Wisłą (rotfl)
infinityhost
Rolnicy wysypują zboże.
Premier widzi problem w Pegazusie.
Prezydent pyta o CPK.
adas_it_rolniczy
najwazniejsze, ze wszyscy zdrowi !
infinityhost
Że wszyscy nakarmieni chyba (jeśli pijesz do Kamińskiego)
po_co
Generalnie w nosie mam obu tych panów bo są siebie warci, niestety obaj panowie reprezentują ważne urzędy na Polski i obaj nie udźwignęli ich ciężaru.

Duda po raz kolejny pokazał, że jest zbyt słaby na urząd który piastuje.
Jeżeli spotkanie dotyczyło konkretnych kwestii to prezydent powinien momentalnie zdyscyplinować obecnych
Generalnie w nosie mam obu tych panów bo są siebie warci, niestety obaj panowie reprezentują ważne urzędy na Polski i obaj nie udźwignęli ich ciężaru.

Duda po raz kolejny pokazał, że jest zbyt słaby na urząd który piastuje.
Jeżeli spotkanie dotyczyło konkretnych kwestii to prezydent powinien momentalnie zdyscyplinować obecnych i przywrócić dyskusję na właściwe tory albo zamknąć spotkanie bo to nie jest czas i miejsce na wystąpienia polityczne.

Tusk pokazał się z najgorszej możliwej strony, koalicja rządząca wielokrotnie podkreślała, że chce zakończyć "pisowskie" standardy w polityce tymczasem premier pojawia się na spotkaniu na którym prowadzi kampanię polityczna.

Nie tędy droga panowie, spotkaliście się po to aby omówić konkretne kwestie i udowodnić, że jesteście poważnymi ludźmi na ważnych stanowiskach.
Niestety prezydentem RP jest człowiek nieodpowiedzialny, premierem RP jest człowiek niewiarygodny, a marszałkiem RP jest komik.

Panowie dno i kilometr mułu, a wasi wyborcy to w skrócie skończeni idioci.

Państwo z dykty!
infinityhost
Człowiek zaślepiony nienawiścią nigdy nie będzie dobrym prezydentem.
po_co odpowiada infinityhost
Pewnie tak, problem w tym, że tam jest 560 zaślepionych nienawiścią ludzi.
Zamiast zajmować się sprawami istotnymi to urządzają sobie szopki.

Powiązane: Pegasus - system do inwigilacji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki