REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

RPP rzeczywiście obniży stopy dopiero w 2026? "Rynek może to kwestionować"

2024-07-08 13:46
publikacja
2024-07-08 13:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Uczestnicy rynku mogą kwestionować to, czy RPP rzeczywiście wstrzyma się z obniżkami aż do 2026 r., tak jak sugerował to w ub. tygodniu prezes NBP A. Glapiński - oceniają ekonomiści Citi Handlowego.

RPP rzeczywiście obniży stopy dopiero w 2026? "Rynek może to kwestionować"
RPP rzeczywiście obniży stopy dopiero w 2026? "Rynek może to kwestionować"
fot. FiPAK / / FORUM

"Przypuszczamy, że uczestnicy rynku mogą kwestionować to, czy RPP rzeczywiście wstrzyma się z obniżkami aż do 2026 r. W rzeczywistości jednak ma to na razie drugorzędne znaczenie. Obecne oczekiwania rynkowe wciąż zakładają pierwszą obniżkę w styczniu 2025 r. Nawet jeżeli RPP zacznie obniżać stopy przed rokiem 2026, nastąpi to i tak znacznie później niż zakłada rynek. Jak pokazały doświadczenia ostatnich lat, RPP może trzymać się swojego poglądu bardzo długo" - napisali w poniedziałkowej nocie ekonomiści Citi.

Eksperci banku spodziewali się wyraźnego zaostrzenia retoryki banku centralnego, ale skala tej zmiany przerosła ich oczekiwania.

"Podstawą do zaostrzenia tonu przez RPP była rewizja projekcji inflacyjnej NBP. W jej efekcie przewidywana na 2025 rok inflacja została podniesiona do 5,2 proc. z ok. 3,5 proc. zakładanych jeszcze w marcu. Co ciekawe, tak znaczna rewizja wynikała z zakładanego istotnego wzrostu cen energii nie tylko w lipcu br. (zwiększającego inflację o 1,6 pp), lecz również w styczniu przyszłego roku (dodatkowe 1,3 pp). O ile ta pierwsza zmiana nie budzi większych kontrowersji, nie można już tego powiedzieć o styczniowej podwyżce cen energii. Zakłada ona obecny stan prawny, a więc brak przedłużenia działań osłonowych, podczas gdy ostatnie deklaracje przedstawicieli rządu sugerują, że skala podwyżek może zostać ponownie złagodzona" - napisano.

Zdanie Citi przesunięcie sugerowanego początku cyklu obniżek stóp w związku z przewidywanymi podwyżkami cen energii może wydawać się zaskakujące.

Wakacje na giełdzie

"Tym bardziej, że ta sama projekcja inflacji przyniosła znacznie więcej argumentów za tym, żeby jednak rozważać obniżki w 2025 roku. Po pierwsze inflacja bazowa (a więc obliczona po wyłączeniu m.in. energii) została skorygowana w dół. Po drugie, nowa projekcja zakłada ujemną lukę popytową przez cały horyzont projekcji. Po trzecie daleko idące zmiany w komunikacji na podstawie prognozy inflacji na dwa lata w przód abstrahują od tego, że w ostatnich kwartałach prognozy inflacji raz za razem okazywały się wyjątkowo niecelne" - dodali.

Prezes NBP powiedział w ub. tygodniu, że "o obniżce stóp procentowych możemy zapomnieć kiedy inflacja rośnie, i to znacząco, z 2,5 proc. do 5 proc. (prognozowana przez NBP inflacja na koniec 2025 r. – PAP)”. Dodał, że taka możliwość się najwcześniej może pojawić w 2026 r., jak już inflacja zacznie spadać.

"Jeśli dane będą takie, jak wynikają z naszych przewidywań i innych ośrodków, taka sytuacja (możliwość obniżki stóp - PAP) pojawi się w 2026 r., bo wtedy inflacja zacznie spadać. Jak zacznie spadać, to ten temat się pojawi (…). Jeśli inflacja rośnie, to takiej dyskusji nie ma" – informował prezes NBP.

Wiceprezes NBP Marta Kightley poinformowała w poniedziałek, że obecne stopy procentowe doprowadzą inflację do celu w 2026 r., a lipcowa projekcja NBP nie pozwala na razie na obniżki stóp. (PAP Biznes)

tus/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Ukraina prawie gotowa z superbronią. Może uderzyć w Kreml
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
polllo
Sonda :

Kto dba o wartość polskiej waluty:
- NBP skupujący złoto i trzymający obecny poziom stóp procentowych - łapka zielona,
- rząd zwiększający deficyt budżetu i nie realizujący założonych wpływów do budżetu- łapka czerwona
tomaszektoma
Jeszcze trochę masowych zwolnień
Brak inwestycji przez drogi kredyt

To może coś się zmieni
Obecnie jednymi beneficjentami % są banki i rekordowe zyski
bha
Cóż... Raczej żeby obniżono stopki obecnie na rynku do poziomu wstecz - musi tzw. szeroki rynek zejść, pomniejszyć swoje od ponad 2,5 roku wpływające z ich tytułu nie małe co roku Zyski. Przecież już każdy z setek tysięcy, a może i mln. kredytobiorców w swoich sporo co m-c wyższych ratach zapłacił w tym okresie już do systemu Mamony Cóż... Raczej żeby obniżono stopki obecnie na rynku do poziomu wstecz - musi tzw. szeroki rynek zejść, pomniejszyć swoje od ponad 2,5 roku wpływające z ich tytułu nie małe co roku Zyski. Przecież już każdy z setek tysięcy, a może i mln. kredytobiorców w swoich sporo co m-c wyższych ratach zapłacił w tym okresie już do systemu Mamony po kilkadziesiąt tysięcy zł więcej!!!!!!!.Niestety
vacarius
Każdy bank centralny dba o to aby wartość pieniądza spadała 5% rocznie. Jeśli spada więcej albo mniej to jest źle. Jeśli spada więcej to jest źle dla obywateli. Jeśli mniej to źle dla panstwa. A za rządów Gapinskiego to zrobiło się bardzo źle dla obywateli.
ironp
Przepraszam, bardzo ale się MOCNO nie zgadzam. Dobrze dla obywateli i dobrze dla państwa to jest 0%. Państwo nie traci dodatkowo na zadłużaniu (i nic nie zyskuje) a obywatele też nic nie tracą kiedy oszczędzają.

Jeżeli jest lekka deflacja to państwo traci na zadłużaniu a jeżeli lekka inflacja to mamy podatek od
Przepraszam, bardzo ale się MOCNO nie zgadzam. Dobrze dla obywateli i dobrze dla państwa to jest 0%. Państwo nie traci dodatkowo na zadłużaniu (i nic nie zyskuje) a obywatele też nic nie tracą kiedy oszczędzają.

Jeżeli jest lekka deflacja to państwo traci na zadłużaniu a jeżeli lekka inflacja to mamy podatek od oszczędności.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki