Qumak może rozpocząć 2015 r. z portfelem zleceń o wartości ponad 0,5 mld zł, ale jest zainteresowany przetargami, których wygranie istotnie zwiększy portfel. Dwie z powołanych niedawno spółek zależnych Qumaka mogą rozwijać się za granicą. Qumak niedługo może powołać spółkę tworzącą oprogramowanie np. dla telekomów.
"W rok 2015 powinniśmy wejść z backlogiem wyższym niż 500 mln zł. Mamy kilka kontraktów, które zapewne będą podpisane jeszcze w tym roku. Na początku roku tradycyjnie pokrycie backlogiem zeszłorocznych przychodów to ok. 70 proc." - powiedział w wywiadzie dla PAP prezes Qumaka Paweł Jaguś.
"Są w obszarze naszych zainteresowań takie przetargi, które mogą jednym podpisem, jeślibyśmy je wygrali, zwiększyć backlog dwukrotnie, np. kontrakt na zarządzanie kontentem na wszystkich dworcach kolejowych i zbudowanie odpowiedniej infrastruktury IT" - dodał.
Wiceprezes Qumaka Aleksander Plata poinformował, że w obecnych warunkach rynkowych i realizacji wielu dużych zleceń spółce może być trudno poprawiać rentowność.

"Przy obecnym rynku i sporym udziale w sprzedaży dużych zleceń, marżowość brutto może być trudno znacząco poprawić, ale będziemy pracować nad zyskiem netto, co jest ostatecznie najważniejsze dla akcjonariuszy. Będzie to oczywiście częściowo wynikać ze wzrostu wolumenu. Przy tak szybko rosnących obrotach, trudno jest jednocześnie doprowadzić do wzrostu rentowności procentowo" - powiedział.
"Oczekujemy, że w kolejnych okresach udział SG&A w przychodach będzie spadać. Wraz ze wzrostem obrotu, koszty sprzedaży będą w naturalny sposób wzrastać, ale mniej dynamicznie niż przychody. Koszty G&A powinny maleć w stosunku do obrotu oraz marży brutto" - dodał.
Qumak wcześniej utworzył spółkę Star ITS, która odpowiada za zdobywanie i obsługę kontraktów z zakresu inżynierii ruchu w ramach Inteligentnych Systemów Transportowych (ITS) oraz specjalizującą się w projektach związanych z modernizacją i serwisem lotnisk i lądowisk oraz wdrożeniach związanych z bezpieczeństwem w portach lotniczych spółkę Skylar.
Wcześniej Qumak informował, że utworzenie spółek zależnych o różnych kompetencjach technologicznych, działających na perspektywicznych rynkach traktuje jako alternatywę dla przejęć, a jednym z głównym celów tych działań ma być poprawa rentowności.
"Spółka Star ITS już podpisała pierwszy kontrakt w Gdańsku na 800 tys. zł i niebawem podpisze drugi w Koszalinie na koncepcję ITS - jest wart 120 tys. zł, ale jest to kontrakt usługowy, tzn. niegenerujący dodatkowych kosztów w spółce. Jeżeli podpiszemy jeszcze trzyletni kontrakt serwisowy, a wszystko na to wskazuje, to Star ITS ma zapewnione stabilne przychody i funkcjonowanie na trzy lata" - powiedział Jaguś.
"Zakładając, że nasze spółki zależne będą pozyskiwać tylko kilka takich niewielkich zleceń rocznie, daje nam to w skali grupy 1-2 mln w skali roku do zysku. Zgodnie z założeniami dotyczącymi spółek, będą się zajmować zleceniami mniejszymi, utrzymaniowymi, serwisowymi itp. Koncepcja była taka, że spółki zależne będą koncentrowały się na kontraktach specjalistycznych, inżynieryjnych, a przy kontraktach większych będą kompetencyjnie wspierać spółkę matkę" - powiedział prezes.
W jego ocenie obie spółki mają szansę, żeby rozwijać się za granicą.
"Star ITS może wejść na początek na rynek niemiecki, a Skylar jako preferowany partner jednego z producentów prześwietlarek na cały rynek europejski" - powiedział.
"Projekt modernizacji lotnisk jest ogólnoeuropejski. Wiele z 800 lotnisk na kontynencie wymaga podniesienia kategorii bezpieczeństwa, więc rynek jest. W 2014 roku rozpoczął się etap wdrażania unijnych przepisów, co wiąże się z modernizacją lotniskowej infrastruktury od parkingów po pas startowy, radary meteo, systemy security IT, prześwietlarek itp." - dodał.
Kolejny obszar, za który ma odpowiadać dedykowana spółka to ekspozycje multimedialne. Qumak myśli też o spółce software'owej.
"Chcemy jeszcze na przełomie roku powołać spółkę multimedialną. Popyt na ekspozycje multimedialne dopiero się zaczął. Tego typu inwestycje zazwyczaj odbywają się przy udziale dotacji unijnych. Rynkiem będą także szkoły, w których wizualizacja i cyfryzacja stają się jedną z podstawowych metod kształcenia" - powiedział Jaguś.
"Myślimy też o spółce software'owej, która będzie tworzyła oprogramowanie np. dla telekomów" - dodał.
Krzysztof Bastian i Grzegorz Suteniec (PAP)
gsu/ jtt/



























































