Szefowie MSZ Polski, Niemiec i Francji potwierdzili w czwartek w Weimarze dalsze wsparcie dla Ukrainy. Minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski poinformował też, że kolejne spotkanie Trójkąta Weimarskiego odbędzie się na początku przyszłego roku w Polsce.


- Dzisiaj wydaje nam się, że świat jest zdestabilizowany, że mamy wyjątkowe wyzwania, ale pomyślmy, jak to było w 1991-92 roku. Wyzwania były chyba nawet większe. To, że tak blisko dziś współpracujemy, świadczy o tym, że jesteśmy beneficjentami tamtych decyzji - powiedział Sikorski na konferencji prasowej, kończącej spotkanie Trójkąta Weimarskiego, które odbyło się w 35. rocznicę powstania tego formatu.
- Zgadzamy się, że bez suwerennej Ukrainy nie będzie bezpiecznej Europy. Potwierdziliśmy, że Ukraina może liczyć na wsparcie - oświadczył Sikorski.
Szef MSZ podkreślił, że Polska mogła liczyć w minionych miesiącach na pomoc sojuszników, gdy dochodziło do przypadków naruszania jej przestrzeni powietrznej.
Poinformował także, że zaprosił ministrów z Niemiec i Francji do Polski na kolejne spotkanie w ramach Trójkąta Weimarskiego. Posiedzenie to odbędzie się na początku przyszłego roku.
Na późniejszym briefingu dla polskich mediów Sikorski został zapytany przez PAP o to, czy na poziomie UE rozważane jest wprowadzenie rodzaju automatycznej odpowiedzi wobec Rosji w przypadku przypisania danego ataku temu krajowi. - Za każdym razem, gdy zamykałem konsulat, to mówiłem: „Zrobicie kolejny atak, to zamkniemy kolejny konsulat”. Tylko rzeczywistość jest taka, że ministerstwo spraw zagranicznych Rosji pewnie nawet nie wie o rozkazach i działaniach, jakie otrzymuje i wykonuje GRU (wywiad wojskowy - PAP). Jest jednak agendą zagraniczną państwa rosyjskiego, więc ponosi konsekwencje za wszystkie działania tego państwa - odpowiedział minister.

Szef MSZ Niemiec Johann Wadephul mówił na konferencji prasowej, że Niemcy, Francja oraz Polska „jako przyjaciele, partnerzy i sojusznicy w sercu Unii Europejskiej, ponoszą odpowiedzialność za obronę przed nowymi zagrożeniami wolności naszego kontynentu”.
Ocenił, że „droga do ponownego pokoju w Europie może prowadzić jedynie poprzez zdecydowane wsparcie Ukrainy i konsekwentną presję na Moskwę”. Ocenił, że sierpniowy incydent z dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku w Lipsku, przypisywany przez rząd w Berlinie Rosji, „po raz kolejny uświadomił nam, Niemcom, jak niewiele znaczą granice dla rosyjskiej agresji”.
Wadephul oznajmił, że Berlin jest gotowy prowadzić dialog z Rosją, ale warunkiem tego pozostaje zakończenie przez Kreml agresywnej wojny przeciwko Ukrainie oraz zaprzestanie ataków na Niemcy oraz ich sojuszników.
Spotkanie w Weimarze, zorganizowane z okazji 35-lecia Trójkąta Weimarskiego, odbyło się dwa dni po przypisaniu przez niemiecki rząd Rosji odpowiedzialności za sierpniowy incydent na lotnisku w Lipsku, gdzie odnaleziono drona przenoszącego materiał wybuchowy. Wiele państw europejskich, w tym Polska, wyraziło solidarność z Berlinem.
Trójkąt Weimarski to jeden z formatów współpracy międzynarodowej, łączący Polskę, Niemcy i Francję. Utworzony został 28-29 sierpnia 1991 r. w Weimarze na spotkaniu ówczesnych ministrów spraw zagranicznych trzech państw: Krzysztofa Skubiszewskiego, Rolanda Dumasa (z Francji) oraz Hansa-Dietricha Genschera (z Niemiec). Jego celem jest rozwój, dialog i wielopoziomowa współpraca tych państw.
Z Weimaru Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ rtt/

































































