REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Putin: USA i NATO ignorują obawy Rosji dotyczące bezpieczeństwa

2022-02-01 17:47, akt.2022-02-01 18:46
publikacja
2022-02-01 17:47
aktualizacja
2022-02-01 18:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział we wtorek, że Moskwa analizuje odpowiedź USA i NATO na rosyjskie żądania gwarancji bezpieczeństwa, ale już teraz jest jasne, że Zachód zignorował zasadnicze obawy Moskwy dotyczące m.in. rozszerzenia NATO.

Putin: USA i NATO ignorują obawy Rosji dotyczące bezpieczeństwa
Putin: USA i NATO ignorują obawy Rosji dotyczące bezpieczeństwa
fot. Sputnik / / Reuters

"Nie zobaczyliśmy adekwatnego uwzględnienia naszych trzech kluczowych żądań dotyczących: niedopuszczenia do rozszerzenia NATO, rezygnacji z rozmieszczania systemów ofensywnych w pobliżu granic rosyjskich, a także powrotu infrastruktury wojskowej NATO w Europie do stanu z 1997 roku" - powiedział Putin.

"Tarcza antyrakietowa w Polsce i Rumunii jest zagrożeniem dla Rosji"

Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył we wtorek, że elementy amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej w Polsce i Rumunii są zagrożeniem dla Rosji. Oznajmił też, że rozszerzenie NATO na wschód, m.in. o Polskę było "oszustwem" wobec Moskwy. 

Putin powiedział, że Rosji obiecywano, że "infrastruktura NATO nie zostanie przesunięta na wschód nawet o cal". Dodał następnie: "widzimy teraz, gdzie znajduje się NATO: to Polska, Rumunia, kraje bałtyckie. Powiedzieli jedno, a zrobili drugie". Rosja - dodał - została "oszukana" w tej sprawie. Rosyjski prezydent powtórzył swą wcześniejszą ocenę, że wyrzutnie amerykańskiej tarczy antyrakietowej mogą służyć do wystrzeliwania pocisków ofensywnych.

"Czy mamy walczyć z NATO, jeśli Ukraina zaatakowałaby Krym?"

Wyobraźmy sobie, że Ukraina wchodzi do NATO i zaczyna operację wojskową na Krymie, tymczasem Rosja uważa Krym za własne terytorium; czy w tej sytuacji Rosja ma walczyć z NATO? - pytał prezydent Władimir Putin.

Wypowiadając się po rozmowach z premierem Węgier Viktorem Orbanem, Putin zaproponował, by wyobrazić sobie, że Ukraina jest krajem członkowskim NATO, znajdują się tam - jak to ujął - "nowoczesne systemy ofensywne, takie jak w Polsce i Rumunii" i Ukraina "zaczyna operację na Krymie".

Wakacje na giełdzie

"To jest suwerenne terytorium rosyjskie (...). Wyobraźmy sobie, że Ukraina to kraj NATO i zaczyna tę operację wojskową. Czy mamy walczyć z NATO? Czy ktoś o tym pomyślał?" - mówił Putin.

Rosyjski prezydent wypowiadał się na wspólnej konferencji prasowej z premierem Węgier Viktorem Orbanem.

Ławrow zaprzeczył, by Rosja odpowiedziała USA w sprawie "gwarancji bezpieczeństwa"

Doniesienia mediów, że Moskwa przekazała pisemną odpowiedź na propozycje USA dotyczące rosyjskich żądań "gwarancji bezpieczeństwa" są wynikiem nieporozumienia - powiedział we wtorek szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow.

Szef rosyjskiej dyplomacji wypowiedział się na ten temat po rozmowie telefonicznej ze swym amerykańskim odpowiednikiem Antonym Blinkenem. Ławrow skomentował w ten sposób doniesienia dziennika "Washington Post". Wcześniej we wtorek wiceszef MSZ Rosji Aleksandr Gruszko powiedział, że doniesienia amerykańskiego dziennika są niezgodne z prawdą.

Ławrow oświadczył w nagraniu wideo, opublikowanym przez MSZ Rosji, iż Blinken w rozmowie telefonicznej zgodził się, że jest powód, by dalej omawiać kwestię "gwarancji bezpieczeństwa". Jednocześnie minister zarzucił Stanom Zjednoczonym, że w kwestiach tych gwarancji chcą koncentrować się na omawianiu spraw ważnych, lecz drugorzędnych. Zachód usiłuje całkowicie zapomnieć o podstawowej zasadzie, jaką jest niepodzielność bezpieczeństwa - oznajmił Ławrow.

Rosja ogłosiła w grudniu 2021 r. żądania, nazywane przez nią gwarancjami bezpieczeństwa, których spełnienia domaga się od państw zachodnich. Chodzi m.in. o gwarancje nierozszerzania NATO na wschód oraz wycofanie sił NATO z krajów wschodniej flanki Sojuszu. Stany Zjednoczone przedstawiły Moskwie formalną odpowiedź w tej sprawie. "Washington Post" podał we wtorek, powołując się na amerykańskiego dyplomatę, że Moskwa odpowiedziała na nią w formie pisemnej. 

awl/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (56)

dodaj komentarz
dididif
"Putin może nas pocałować w d.." - chodzi o arsenał jądrowy, którego Polska i Ukraina nie posiada, więc jakby co to nie za wesoło.
Radziecki bandyta bełkocze, że może straszyć bombą atomową, a Polacy nie mają do tego prawa.
Tarcza, to ćwierćśrodek. Radziecki ma wiedzieć, że jakby co to będzie parował, dlatego Polska
"Putin może nas pocałować w d.." - chodzi o arsenał jądrowy, którego Polska i Ukraina nie posiada, więc jakby co to nie za wesoło.
Radziecki bandyta bełkocze, że może straszyć bombą atomową, a Polacy nie mają do tego prawa.
Tarcza, to ćwierćśrodek. Radziecki ma wiedzieć, że jakby co to będzie parował, dlatego Polska MUSI mieć bombę atomową!!!

Raffmo
Putin może nas pocałować w d...

Jesteśmy NIEZALEŻNYM krajem i przystępujemy do organizacji międzynarodowych i sojuszy jeśli tego chcemy.

Jeśli ktoś kogoś oszukał to Rosja. Nie dość, że okradli nas z terytoriów to do dziś NIE wypełnili zobowiązań Traktatu Ryskiego z 1921.

RoSSja to bandyci i złodzieje !
po_co
Nie bądź naiwny z takimi zasobami, wojskiem i położeniem możemy być niezależni od Czechów, Słowaków, czy Litwinów ale już z Białorusią mielibyśmy pod górkę nie wspomnę o Rosji.

Polska od lat powinna myśleć o budowaniu niezależności tymczasem wdajemy się wewnętrznie w debaty na temat szukania sojuszy w UE. Bzdury na kiju, żaden
Nie bądź naiwny z takimi zasobami, wojskiem i położeniem możemy być niezależni od Czechów, Słowaków, czy Litwinów ale już z Białorusią mielibyśmy pod górkę nie wspomnę o Rosji.

Polska od lat powinna myśleć o budowaniu niezależności tymczasem wdajemy się wewnętrznie w debaty na temat szukania sojuszy w UE. Bzdury na kiju, żaden kraj nie ruszy nam z pomocą jeżeli sami nie będziemy w stanie obronić swojego tyłka.

Polska jest doskonale położonym krajem w Europie z bardzo dobrą infrastrukturą. Tak długo jak istnieje konflikt zachód-wschód tak długo nasz kraj będzie centrum zainteresowania obu tych stron.
Raffmo odpowiada po_co
Bzdury. Z Białorusią dalibyśmy sobie radę.
wolajust
świetnie wreszcie kto oszukał Ruskich. Ten kraj oszukuje od czasów Potiomkina gby tenże budował atrapy wiosek. Potem oszukali ludzi co do sprawiedliwości jaką niesie socjalizm. Potem kłamali ws Finlandii, Holodomoru, Wietnamu, interwencji w Afganistanie a ostanio ws Gruzjii i wreszcie Krymu. Oszukali też Niemców ws zbiorników na świetnie wreszcie kto oszukał Ruskich. Ten kraj oszukuje od czasów Potiomkina gby tenże budował atrapy wiosek. Potem oszukali ludzi co do sprawiedliwości jaką niesie socjalizm. Potem kłamali ws Finlandii, Holodomoru, Wietnamu, interwencji w Afganistanie a ostanio ws Gruzjii i wreszcie Krymu. Oszukali też Niemców ws zbiorników na gaz 0 nie zapełniającich.
Kreml nie umie żyć bez kląmstwa w każdej dziedzinie: czy to nauka czy sport (pamiętacie aferę dopingowa?) czy praw człowieka. Mordują własnych obywateli i okradają ich
Rosja to kraj kłamstwa, złodziejstwa i przemocy, nigdy nie wierzcie Rosji
ajwaj_ odpowiada ajwaj_
dolacz tlumaczenie z ukrainskiego,
po waszemu nawet na Ukrainie nie mówia
the_mind_renewed
Ma gość rację:
Chiński dyplomata broni Rosji: wojska przy granicy z Ukrainą nie zagrażają pokojowi

Ambasador Chińskiej Republiki Ludowej przy ONZ Zhang Jun wyjaśnił decyzję Pekinu o braku poparcia dla wniosku o debatę w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Ukrainy. – Chiny nie podzielają opinii, że rozmieszczenie rosyjskich
Ma gość rację:
Chiński dyplomata broni Rosji: wojska przy granicy z Ukrainą nie zagrażają pokojowi

Ambasador Chińskiej Republiki Ludowej przy ONZ Zhang Jun wyjaśnił decyzję Pekinu o braku poparcia dla wniosku o debatę w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Ukrainy. – Chiny nie podzielają opinii, że rozmieszczenie rosyjskich wojsk wzdłuż granicy Ukrainy zagraża pokojowi – ocenił dyplomata, dodając, potrzebę powadzenia dalszych rozmów. Skrytykował za to NATO, które w jego odczuciu jest "upolitycznionym produktem zimnej wojny".
Zhang przytoczył również zapewnienia Kremla, że Rosja nie planuje zbrojnej inwazji na Ukrainę, oraz stanowisko rządu w Kijowie, że Ukraina nie chce wojny. – Dlaczego w takim razie "niektóre kraje pod wodzą USA" wciąż "upierają się, że wojna wybuchnie?" – zapytał.
the_mind_renewed
"Dlaczego w takim razie "niektóre kraje pod wodzą USA" wciąż "upierają się, że wojna wybuchnie?" "
Bo jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. w tym przypadku bankructwo zachodu. Niestety malowanie kredkami bogactwa i optymizmu to stanowczo za mało jak się świat zadrukowało.. I utopiło w
"Dlaczego w takim razie "niektóre kraje pod wodzą USA" wciąż "upierają się, że wojna wybuchnie?" "
Bo jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. w tym przypadku bankructwo zachodu. Niestety malowanie kredkami bogactwa i optymizmu to stanowczo za mało jak się świat zadrukowało.. I utopiło w chinach fundusze pracownicze i pozostałe walory. (evergreen deweloper) Hahahah
the_mind_renewed odpowiada the_mind_renewed
Ale będzie jazda jak na dobre ludzie w USA się dowiedzą że stracili swoje fundusze. Na razie cisza, mają nadzieję że china im odda kasę. hahahah

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki