REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Putin: Rosja nie dąży do tego, aby być supermocarstwem

    2019-06-20 17:34
    publikacja
    2019-06-20 17:34

    Prezydent Rosji Władimir Putin zapewnił w czwartek, że jego kraj nie dąży do statusu supermocarstwa. Rosja - tłumaczył - nie chce wrócić do stanu, w którym znajdował się ZSRR, narzucający swe wpływy Europie Wschodniej, bo takie działania są "przeciwskuteczne".

    fot. Vladimir Gerdo / / TASS

    Putin mówił o tym, wypowiadając się dla prasy po zakończeniu dorocznej telekonferencji z obywatelami; dziennikarze pytali go o kwestie międzynarodowe.

    "Nie dążymy do tego statusu, dlatego że pojęcie to zakłada pewne elementy związane z narzucaniem swojego wpływu innym państwom i całym regionom. Nie chcemy powrócić do tego stanu, w którym znajdował się Związek Radziecki, kiedy narzucał swoim sąsiadom, w tym krajom Europy Wschodniej, sposób życia, system polityczny i tak dalej. Jest to nieskuteczne, zbyt kosztowne i pozbawione perspektyw historycznych" - powiedział Putin. Zarzucił zarazem niewymienionym z nazwy krajom zachodnim, że nie uwzględniają "smutnego doświadczenia Związku Radzieckiego" i "budują swoją politykę w duchu imperium".

    Na telekonferencji rosyjski prezydent przekonywał, że Rosja musi stać się silniejsza, przede wszystkim gospodarczo, jeśli chce zająć "godne miejsce pod słońcem". Wspomniał także o sile militarnej; ocenił, że mimo "dość skromnych wydatków wojskowych" Rosja nie tylko zapewnia "parytet militarny i jądrowy", ale jest także "dwa kroki przed konkurentami".

    Pytany o możliwość pójścia przez Rosję na ustępstwa w obliczu sankcji nałożonych na nią przez kraje zachodnie, Putin ocenił, że nie zmieniłoby to nastawienia Zachodu do jego kraju. "Jeśli całkowicie się poddamy i zlekceważymy swoje fundamentalne interesy narodowe, czy będą jakieś zmiany? Być może będą jakieś sygnały z zewnątrz, ale zasadniczo nic się nie zmieni" - oświadczył.

    Przekonywał, że Chiny "nie mają związku z Krymem i Donbasem", a mimo to podnoszone są cła na chińskie towary. "Atak na Huawei - skąd on się wziął, jaki jest jego sens? Jest tylko jeden - powstrzymywanie rozwoju Chin, który stał się globalnym konkurentem innego globalnego państwa, Stanów Zjednoczonych" - mówił rosyjski prezydent. Zapewnił, że "to samo dzieje się w odniesieniu do Rosji i będzie odbywać się dalej".

    Gospodarz Kremla nazwał "całkowitą bzdurą i kłamstwem" zarzuty wobec Rosji o okupowanie Donbasu. Rozwiązanie kwestii Donbasu określił jako niemożliwe bez bezpośrednich rozmów władz Ukrainy z separatystami. Pytany o kontakty z Wołodymyrem Zełenskim, Putin odparł, że ukraiński prezydent niedawno wspomniał, że nie zamierza rozmawiać z przedstawicielami samozwańczych republik powołanych przez separatystów na wschodzie Ukrainy. Historia współczesna nie zna przykładu rozwiązania tego rodzaju konfliktów bez bezpośredniego dialogu pomiędzy stronami, "to po prostu niemożliwe" - oświadczył.

    W wypowiedziach dla prasy Putin odrzucił ustalenia raportu międzynarodowej grupy śledczej badającej katastrofę malezyjskiego boeinga, zestrzelonego w 2014 roku nad Donbasem. "To, co widzieliśmy, co przedstawiono jako dowody winy Rosji, absolutnie nas nie urządza; tam nie ma żadnych dowodów i wszystko, co zostało przedstawione, o niczym nie mówi" - ocenił. Dodał następnie: "My mamy swoją wersję, przedstawiliśmy ją, ale niestety nikt nas nie chce słuchać".

    Putin przekonywał podczas telekonferencji, że Rosja jest gotowa do dialogu ze Stanami Zjednoczonymi, ale perspektywy dialogu utrudniają kwestie wewnętrzne w USA. "Nawet jeśli (prezydent USA Donald Trump) chce wykonać jakiś krok naprzeciw, chce o czymś porozmawiać, to istnieje mnóstwo ograniczeń związanych z działalnością innych instytucji władzy" - ocenił. Jego zdaniem Trump "już wkroczył w kampanię prezydencką" i będzie teraz zwracał coraz większą uwagę na wymogi kampanii i z tego powodu "nie wszystko będzie tak proste w relacjach" obu krajów. Jako "wielki błąd" Putin ocenił sankcje nałożone przez Waszyngton na Moskwę. Wyraził przekonanie, że USA uświadomią sobie kiedyś ten błąd i zdołają go naprawić.

    Putin zauważył także - nie wymieniając z nazwy żadnego kraju - że kiedy relacje stają się trudne, to "bodaj ostatnim instrumentem możliwego odnowienia stosunków" są relacje między "pierwszymi osobami" w państwie.

    Telekonferencja odbyła się na 10 dni przed szczytem G20 w Osace, na którym będą Putin i Trump. Wciąż nie jest jasne, czy szczyt stanie się okazją do ich bezpośrednich rozmów.

    Z Moskwy Anna Wróbel

    Źródło:PAP
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (16)

    dodaj komentarz
    oorim
    Rosja bardzo osłabła... i nie widać końca tego słabnięcia... kilka nowych rakiet tego nie zmieni...
    ajwaj
    ty nie oslables ? :)
    o Rosje sie nie martw
    oorim odpowiada ajwaj
    ja się o nich nie martwię... niech oni martwią się o Chiny....
    mooooo
    Ruski wyciągnął wnioski po spadku ZSRR ale USA ciagle jest imperium z 22 bilionami długu które trzeba spłacać przez 57 lat ? Jak zacząć spłacać
    devroo
    A wystarczy nakręcić ze dwa filmy o Awendzersach, dzieciarnia popędzi do kin, zaprojektować jakiś gadzet z jabłkiem dla Karyn i Sebiksów, na który wezmą kredyty na 30% bo 'must have!!!' i wprowadzić opłatę za fejsbuka, bez którego żaden prawdziwy Polak i Patriota nie istnieje :)))). Tak że nie martw się, bo handel długiem A wystarczy nakręcić ze dwa filmy o Awendzersach, dzieciarnia popędzi do kin, zaprojektować jakiś gadzet z jabłkiem dla Karyn i Sebiksów, na który wezmą kredyty na 30% bo 'must have!!!' i wprowadzić opłatę za fejsbuka, bez którego żaden prawdziwy Polak i Patriota nie istnieje :)))). Tak że nie martw się, bo handel długiem USA, to nie puszczanie bąków, tylko precyzyjnie wymodelowane oczekiwania co do innowacyjności i perspektyw ich gospodarki.
    khh
    Wszystko wrocilo do normy, Rosja jak zawsze, ostatnia sprawiedliwa, szargana bezpardonowo przez zgnilych imperialistow i wrogow klasowych bohatersko stawia opor i narzuca sobie ambitne cele do realizacji w najblizszych 5 latach...
    teofil
    A arsenał nuklearny jaki posiada nie kwalifikuje do mocarstwa. :)
    ajwaj
    zmyslasz - takiego siana nikt dzisiaj nie mówil :):):)
    ajwaj
    Po co im byc supermocarstwem ?
    Co to znaczy byc supermocarstwem widac po USA.
    Kiedy odchodza kompradorzy, wasale, nie ma kolonii, sa za slabi na wojne co by KASIORKE zarobic na kolejnej "demokratyzacji" itd. jest lipa.

    Poza tym na szczytowaniu Szangh. Org. Wspópracy teraz w Kirgistanie, Tadzykistanie i gdzie
    Po co im byc supermocarstwem ?
    Co to znaczy byc supermocarstwem widac po USA.
    Kiedy odchodza kompradorzy, wasale, nie ma kolonii, sa za slabi na wojne co by KASIORKE zarobic na kolejnej "demokratyzacji" itd. jest lipa.

    Poza tym na szczytowaniu Szangh. Org. Wspópracy teraz w Kirgistanie, Tadzykistanie i gdzie indziej np. Forum Ekonpm. Petersburg kombinuja azjatyckie "NATO" z anty-kal-bojów. To ca 1/2 ludzi swiata (byly tez m.in. Chiny Indie), i ich potega wojskowa (w silnym rozwoju) na kal-bojs wystarczy. :)

    A Afryka, Amer. Lac. sie dolacza.
    Jankesi maja jeszcze paru zdrajców za paciorki (wiadomo kto :)), co sie ich trzymaja jak pijany plota.
    A reszta swiata patrzy i czeka jak sie sami w USA powykanczaja

    Powiązane: Wojna w Ukrainie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki