REKLAMA

Przerwa w budowie z powodu wzrostu kosztów. Czy to się opłaca? Policzyliśmy

2021-09-25 06:00
publikacja
2021-09-25 06:00
Przerwa w budowie z powodu wzrostu kosztów. Czy to się opłaca? Policzyliśmy
Przerwa w budowie z powodu wzrostu kosztów. Czy to się opłaca? Policzyliśmy
fot. Patryk Kosmider / / Shutterstock

Wzrost cen materiałów budowlanych może zachęcać do okresowego przerwania budowy. Wyjaśniamy, czy taka decyzja może mieć nieprzyjemne konsekwencje dla inwestora.

Informacje napływające z rynku materiałów budowlanych sugerują, że inwestorzy prywatni w ostatnim czasie ograniczyli swoje zakupy. Nieco inna sytuacja dotyczy deweloperów, którzy są mocno związani harmonogramami inwestycji. Trudno się dziwić, że inwestorzy prywatni czekają na normalizację sytuacji i zakończenie podażowego kryzysu, bo wzrosty cen materiałów budowlanych są rekordowe. Niedawno potwierdziła to znana firma Sekocenbud. Okazuje się, że w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy bieżącego roku blachy stalowe ocynkowane płaskie podrożały o 102,0%, kształtowniki stalowe o 59,0%, pręty stalowe o 63,3%, a płyty styropianowe o 27,3%. To tylko niektóre przykłady drastycznych podwyżek.

Inwestorzy prywatni, którzy chcą poczekać na spodziewany spadek cen powinni odpowiedzieć sobie na pytanie, czy taka decyzja nie spowoduje negatywnych następstw. Chodzi przede wszystkim o kwestię pozwolenia na budowę oraz kredytu mieszkaniowego. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl tłumaczą, czym może skutkować nadmierne przedłużanie budowy. 

Po 3 latach nieaktywności wygasa pozwolenie na budowę… 

Pierwszy potencjalny problem związany z przerwaniem prac budowlanych dotyczy pozwolenia na budowę. Chodzi o możliwość wygaśnięcia wspomnianego pozwolenia na skutek nieaktywności inwestora. Artykuł 37 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. 1994 nr 89 poz. 414) wskazuje, że pozwolenie na budowę wygasa jeśli inwestor po jego uzyskaniu nie podjął pierwszych prac w ciągu trzech lat. Ten trzyletni termin związany z rozpoczęciem robót budowlanych jest naliczany od daty uprawomocnienia się decyzji o pozwoleniu na budowę. Co ważne, wygaśnięcie decyzji w sprawie pozwolenia na budowę ma miejsce również wtedy, gdy prace zostały przerwane na okres dłuższy niż 3 lata. Przekroczenie lub nieprzekroczenie wspomnianego terminu potwierdza zawartość dziennika budowy.

Warto wiedzieć, że planowana przerwa dotycząca prac powinna zostać wpisana do dziennika przez kierownika budowy (jako zdarzenie zachodzące w toku budowy). Jeżeli dziennik budowy zaginie, to organ administracji budowlanej może na podstawie innych źródeł informacji (np. oświadczeń osób wykonujących prace budowlane) stwierdzić, czy doszło do przekroczenia trzyletniego terminu nieaktywności inwestora. Potwierdzenie tej tezy stanowi Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 stycznia 2012 r. (sygn. akt II OSK 2060/10).  

W dalszym ciągu niewielu inwestorów prywatnych (ok. 2%) buduje domy na podstawie zgłoszenia. Tym niemniej, warto podkreślić, że nierozpoczęcie robót budowlanych przed upływem 3 lat od terminu podanego w zgłoszeniu skutkuje koniecznością powtórzenia urzędowej procedury. Chodzi oczywiście o obowiązek ponownego dokonania zgłoszenia budowy.  

Zmiana warunków kredytowania czasem bywa problemem

Inwestorzy prywatni posiłkujący się kredytem budowlanym muszą brać pod uwagę nie tylko ewentualne komplikacje związane z wygaśnięciem pozwolenia na budowę. Bardzo istotna jest również kwestia dotycząca zgody banku na późniejsze ukończenie budowy. Takie przesunięcie w czasie oddania budynku do użytku oznacza bowiem większe ryzyko finansowe dla wierzyciela. Kredytodawcy zwykle ograniczają maksymalny okres trwania finansowanej inwestycji budowlanej (budowy domu jednorodzinnego) do 2 lat - 3 lat. Przekroczenie tego terminu bywa trudne i może wymagać indywidualnej decyzji ze strony banku. Nie można wykluczyć, że bank podejmie decyzję po ponownym zbadaniu zdolności kredytowej prywatnego inwestora budowlanego.

Jeżeli bank wyrazi zgodę na wydłużenie budowy oraz zmianę harmonogramu wypłaty transz, to wnioskodawca będzie musiał ponieść koszty związane m.in. z aneksowaniem umowy. Warto również pamiętać, że w przypadku kredytu budowlanego spłata kapitału zwykle rozpoczyna się dopiero po oddaniu domu do użytku. Przedłużenie takiego okresu karencji i ewentualnie całego okresu spłaty kredytu będzie oznaczało wzrost kosztów odsetkowych.

Andrzej Prajsnar 

Źródło:
Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
boczekinvestmens
Cytuje:
"Wzrost cen materiałów budowlanych może ZACHĘCAĆ do okresowego przerwania budowy."

Te artykuły piszą chyba imigranci, uczący się języka polskiego.
Wysoka cena, zmusza (ZMUSZA) do przerwania budowy, a zachęcać, to można dzieci słodyczami, żeby posprzątały pokój !!!!!!
demeryt_69
Prajsnar to ceniony handlarz - $zalom!

daniel_1
Kolejny raz tytuł wprowadza w błąd.
W tekście nie ma nic o opłacalności przerwy w budowie na tle wzrostu kosztów.
"policzyliśmy"
Gdzie te wyliczenia??
demeryt_69
Prajsnar to handlarz RynekPierwotny.pl

daniel_1
Takim tekstem i tematem robi się grunt pod kolejne teksty na łamach bankiera o wynajmie powierzchni biurowych.
Od przyszłego tygodnia codziennie będzie coś w tym temacie.
1. Pracownicy chcą do biura
2. Nie budujcie bo nie ma materiałów
3. Ceny kredytu za chwilę uderzą was po kieszeni
itd...
Widocznie
Takim tekstem i tematem robi się grunt pod kolejne teksty na łamach bankiera o wynajmie powierzchni biurowych.
Od przyszłego tygodnia codziennie będzie coś w tym temacie.
1. Pracownicy chcą do biura
2. Nie budujcie bo nie ma materiałów
3. Ceny kredytu za chwilę uderzą was po kieszeni
itd...
Widocznie złapał się sponsor z pustymi powierzchniami do wynajęcia.
Wracajcie na wynajem!!!!
r4k
Największym ryzykiem jest chyba to, że może być przez następne lata jeszcze drożej.
Na przełomie roku inflacja ma przekroczyć 6% i przez następne lata będzie dalej podwyższona, powyżej górnego celu inflacyjnego. W przyszłym roku średniorocznie nie powinna spaść poniżej 5%.
Co robi NBP każdy widzi.
W tej
Największym ryzykiem jest chyba to, że może być przez następne lata jeszcze drożej.
Na przełomie roku inflacja ma przekroczyć 6% i przez następne lata będzie dalej podwyższona, powyżej górnego celu inflacyjnego. W przyszłym roku średniorocznie nie powinna spaść poniżej 5%.
Co robi NBP każdy widzi.
W tej sytuacji ludzie wkładają pieniądze w nieruchomości aby nie stracić trzymając je w banku.

Czy spadną ceny surowców w sytuacji gdy na całym świecie mamy boom gospodarczy? Dlaczego miały by spaść?

marekpoznan
> Czy spadną ceny surowców w sytuacji gdy na całym świecie mamy boom gospodarczy? Dlaczego miały by spaść?

Boom gospodarczy nie trwa wiecznie, w 2007/2008 też wszyscy mówili że za 10-20 lat dogonimy Niemcy. Szacuje się że 50% popytu na materiały budowlane to Chiny gdzie buduje się puste miasta a ceny nieruchomości
> Czy spadną ceny surowców w sytuacji gdy na całym świecie mamy boom gospodarczy? Dlaczego miały by spaść?

Boom gospodarczy nie trwa wiecznie, w 2007/2008 też wszyscy mówili że za 10-20 lat dogonimy Niemcy. Szacuje się że 50% popytu na materiały budowlane to Chiny gdzie buduje się puste miasta a ceny nieruchomości są najwyższe na świecie w relacji do zarobków. Xitler ostatnio daje do zrozumienia że chce spuścić powietrze z tego balona i w ogóle rozwalić gospodarkę rynkową, po Evergrande będą kolejne plajty. Jak tam przestaną budować jak opętani to ceny styropianu, stali, betonu i miedzi czeka krach. Nasz lokalny malutki ryneczek polski poza chwilowymi zaburzeniami w dostawach niewiele tutaj ma do powiedzenia.
r4k odpowiada marekpoznan
Wiecznie nie trwa, ale jeszcze kilka lat potrwa.
W tym czasie będziemy mieli wysoką inflację, wszystko zdrożeje.
marekpoznan odpowiada r4k
Skąd wiesz że jeszcze przez kilka lat? Doniesienia z Chin (deweloperzy przestali kupować działki pod nowe budowy) temu przeczą.
r4k odpowiada marekpoznan
Banki centralne utrzymują i będą utrzymywały bardzo niskie stopy procentowe, to zawsze jest skorelowane ze wzrostem popytu na nieruchomości.

To, że deweloperzy z Chin przestali kupować działki, nie oznacza że przerwali inwestycje które już rozpoczęli. Proces budowy nie trwa miesiąc, raczej 2-3 lata.

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki