REKLAMA

Przejęcie Polska Press przez Orlen. UOKiK wnosi do sądu o oddalenie odwołania RPO

2021-06-18 06:51
publikacja
2021-06-18 06:51
Przejęcie Polska Press przez Orlen. UOKiK wnosi do sądu o oddalenie odwołania RPO
Przejęcie Polska Press przez Orlen. UOKiK wnosi do sądu o oddalenie odwołania RPO
/ FORUM

Prezes UOKIK nie miał uprawnień do oceny koncentracji Orlen-Polska Press na podstawie przesłanek niewskazanych w ustawie - zaznaczono w odpowiedzi prezesa Urzędu na odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich od zgody na tę koncentrację. W piśmie do sądu wniesiono o oddalenie odwołania RPO.

"Ani przepisy Konstytucji RP, ani ustawy a ochronie konkurencji, nie ustanawiają prezesa UOKiK organem stojącym na straży wolności prasy czy też innych środków społecznego przekazu i nie przyznają mu w tym zakresie żadnych kompetencji" - zaznaczono w tej odpowiedzi, do której dotarła PAP - złożonej w czerwcu w sądzie w imieniu prezesa UOKiK.

Dodano w niej, że "prezes UOKiK nie ma także kompetencji do zakazywania dokonywania przez spółki z udziałem Skarbu Państwa przejmowania przedsiębiorców medialnych - tym bardziej że taki ustawowy zakaz nie istnieje".

5 marca br. informowano, że RPO odwołał się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od decyzji prezesa UOKiK w sprawie zgody na koncentrację polegającą na przejęciu przez PKN Orlen kontroli nad Polska Press. Prezes UOKiK zgodził się na przejęcie Polska Press przez PKN Orlen na początku lutego br. RPO w swym odwołaniu chce, by sąd uchylił zgodę prezesa UOKiK.

"My czasami w kontekście wolności słowa zapominamy, że jest to nie tylko to, co możemy głosić, ale też to, co - jako obywatele - możemy otrzymywać, jakie informacje możemy pozyskiwać. I uważam, że te kwestie powinny być wzięte pod uwagę. (...) To jest transakcja o znacznie głębszym dnie" - mówił w kontekście tego odwołania RPO Adam Bodnar. Rzecznik wskazywał m.in. na art. 14 konstytucji stanowiący, że "Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu".

W liczącej ponad 40 stron odpowiedzi prezesa UOKiK wskazano jednak, że sam fakt użycia w tym artykule konstytucji sformułowania "państwo zapewnia" nie może czynić akurat organu antymonopolowego organem właściwym w tych kwestiach.

Podobnie - jak dodano - prezes UOKiK nie jest organem realizującym na przykład także określony w konstytucji obowiązek zapewnienia przez państwo ochrony środowiska. "Co za tym idzie, organ antymonopolowy nie ma uprawnienia do uwzględniania tych wartości w toku wydawanych przez siebie decyzji z zakresu kontroli koncentracji, np. nie ma uprawnień do zakazania koncentracji ze względu na fakt, że przejęcia dokonuje przedsiębiorca nagminnie niestosujący się w swojej działalności do wymogów ochrony środowiska i uznawany za +truciciela+" - wskazano w odpowiedzi skierowanej do sądu.

"Kompetencje prezesa UOKiK są ściśle określone przepisami, których nie można interpretować rozszerzająco. Kompetencje te nie obejmują ochrony wolności i pluralizmu prasy i innych środków społecznego przekazu. Żadna inna ustawa również nie przyznaje prezesowi UOKiK takich kompetencji" - podkreślono w odpowiedzi.

Jak zastrzeżono w tym piśmie, "być może konieczne jest stworzenie przepisów prawnych ustalających szczególne zasady oceny transakcji dotyczących przedsiębiorców prasowych i innych środków masowego przekazu, które będą bardziej restrykcyjne niż przepisy ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz będą uwzględniać przesłanki pluralizmu środków masowego przekazu". "Nie zmienia to jednak faktu, że w polskim systemie prawnym takie przepisy jak dotąd nie zostały wprowadzone" - wskazuje Urząd.

Niezależnie od tego - jak napisano w tym piśmie - "zdaniem pozwanego, RPO w sposób nieznajdujący potwierdzenia w przepisach prawa utożsamia spółkę z udziałem Skarbu Państwa z państwem jako takim".

"Przedstawiona w odwołaniu RPO argumentacja świadczy o niezrozumieniu celu i zakresu prowadzonej na podstawie ustawy (...) kontroli koncentracji, założeń stojących u podstaw metodologii stosowanej przy ocenie koncentracji, w tym także znaczenia i sposobu wyznaczania rynku właściwego" - dodano w odpowiedzi dla sądu.

Jednocześnie w imieniu prezesa UOKiK wniesiono do sądu o rozpoznanie tej sprawy na rozprawie.

Na przełomie maja i czerwca br. swoje stanowisko w tej sprawie skierował do sądu Orlen. Koncern wskazał w nim, że odwołanie RPO od decyzji prezesa UOKiK jest w całości bezzasadne i winno zostać odrzucone, a nawet przy uznaniu jego dopuszczalności sąd powinien je oddalić. "Przyjęcie, że od decyzji wydającej zgodę na koncentrację odwołanie może złożyć podmiot trzeci w sytuacji, gdy z natury tej decyzji wynika, iż z chwilą zgody koncentracja wywołuje skutki prawne, prowadzi do trudnych do zaakceptowania konsekwencji" - oceniano w tamtym stanowisku.

W sprawie tej dodatkowo - w oddzielnym wniosku - RPO chciał też, by sąd wstrzymał wykonanie decyzji wyrażającej zgodę na przejęcie Polska Press przez PKN Orlen do czasu rozstrzygnięcia głównego odwołania. Sąd rozpatrzył ten oddzielny wniosek 8 kwietnia br. i wstrzymał wykonanie decyzji prezesa UOKiK.

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek oświadczał z kolei po rozstrzygnięciu tamtego wniosku, że "nabycie udziałów Polska Press dokonało się skutecznie 1.03.2021 r., czyli przed wydaniem przez sąd postanowienia". "W związku z tym postanowienie sądu jest bezprzedmiotowe i nie ma wpływu na nasze działania, ani skuteczność nabycia tego podmiotu" - dodawał.

W końcu kwietnia br. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów będący jednym z wydziałów warszawskiego sądu okręgowego zdecydował, że rozpozna poza kolejnością odwołanie RPO od decyzji prezesa UOKiK. Na razie nie wyznaczono jeszcze konkretnego terminu na rozpoznanie tej sprawy.

autor: Marcin Jabłoński

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
mrbeast
Pozorny system wymiaru sprawiedliwości, pogrywa z obywatelami, dokonuje się uwłaszczenia państwowego majątku rzecz jednej partii. Korupcja i nepotyzm w PiS, jak się okazuje, jest cnotą i immanentną cechą tych bezczelnych ludzi.
ssmentek
Ani PKN Orlen ani Te wydawnictwa nie są własnością jakiejkolwiek parti politycznej.
Jedyną wartością Polska Presse (sama nazwa jest ironią!), to siła propagandowa, którą można wykorzystać przeciwko polskiemu społeczeństwu wmawiając mu aby aby samo sobie zrobiło kuku. Widać to wyraźnie na przykładzie bankier.
Ani PKN Orlen ani Te wydawnictwa nie są własnością jakiejkolwiek parti politycznej.
Jedyną wartością Polska Presse (sama nazwa jest ironią!), to siła propagandowa, którą można wykorzystać przeciwko polskiemu społeczeństwu wmawiając mu aby aby samo sobie zrobiło kuku. Widać to wyraźnie na przykładzie bankier.pl portal niby niezależny, niby o ekonomii, a i tak musi wchodzić w propagandę bo jego odbiorcy są tak wytresowani, że bez niej nie mogą...

Powiązane: Orlen przejmuje Polska Press

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki