REKLAMA

Przegrana sprawa "frankowa". Rzecznik Finansowy: Skarga nadzwyczajna może być szansą

2021-06-09 13:28
publikacja
2021-06-09 13:28
Przegrana sprawa "frankowa". Rzecznik Finansowy: Skarga nadzwyczajna może być szansą
Przegrana sprawa "frankowa". Rzecznik Finansowy: Skarga nadzwyczajna może być szansą
fot. Trzmiel / / Shutterstock

Skarga nadzwyczajna może być szansą dla klientów, którzy przegrali sprawę dotyczącą kredytu frankowego przed orzeczeniami TSUE czy ostatnią uchwałą Sądu Najwyższego – powiedział w środę Jakub Szczerbowski z Biura Rzecznika Finansowego

W środę w Biurze Rzecznika Finansowego odbyła się konferencja naukowa, poświęcona aktualnemu stanowi prawnemu kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego lub denominowanych do franka.

„Mimo bogatego orzecznictwa sądów krajowych oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, na czele z wyrokiem z 2019 r., dotyczącym państwa Dziubak, problem kredytów indeksowanych czy denominowanych do franka szwajcarskiego nie został rozwiązany w najbardziej efektywny sposób, nadal widać wątpliwości w debacie dotyczącej tych kredytów” – mówił Rzecznik Finansowy Mariusz Golecki na konferencji.

TSUE zajmował się sprawą państwa Dziubaków i banku Raiffeisen w 2019 r. Trybunał orzekł wówczas, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Według Trybunału, prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.

Mariusz Golecki powiedział, że jego biuro od lat bierze udział w debacie dotyczącej kredytów i od początku reprezentuje klientów w sporach z instytucjami finansowymi, podejmując działania mające na celu ochronę kredytobiorców.

„Biuro RF przez 5 lat posługiwało się szeregiem różnych instrumentów, takich jak analizy i raporty Rzecznika Finansowego, na następnym etapie angażowało się w wydawanie istotnych poglądów na wniosek klientów, a potem sądów, wreszcie uczestniczyło po stronie klientów w postępowaniach wnosząc pozwy przeciwko bankom lub przyłączając się do procesów. Ważnym elementem były wnioski do Sądu Najwyższego o wydanie uchwał, które usunęłyby rozbieżności w praktyce orzeczniczej. Jeden z tych wniosków zaowocował wydaniem uchwały dotyczącej teorii dwóch kondykcji i rozliczeń między bankiem i klientem” – powiedział Golecki.

Sąd Najwyższy na posiedzeniu Izby Cywilnej w 7-osobowym składzie orzekł, że w razie stwierdzenia nieważności umowy kredytu walutowego, strony sporu powinny rozliczyć się według teorii dwóch kondykcji. Oznacza to, że zobowiązanie banku w stosunku do klienta z tytułu unieważnionej umowy kredytowej należy traktować niezależnie od zobowiązania klienta w stosunku do banku i każdego z tych roszczeń trzeba dochodzić oddzielnie.

Rzecznik Finansowy przypomniał także o skargach nadzwyczajnych, jakie składał. Jak wynika ze słów Jakuba Szczerbowskiego, dyrektora Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego, skarga nadzwyczajna może stanowić szansę na zmianę już wydanego, niekorzystnego orzeczenia sądu w sprawie kredytu indeksowanego do franka lub denominowanego w tej walucie.

„Skarga nadzwyczajna jest stosunkowo nowym instrumentem, w który został wyposażony urząd Rzecznika Finansowego. I w ramach tego instrumentu dopatrujemy pewne szanse wsparcia tych klientów, którzy przed sprawą państwa Dziubak albo ostatnią uchwałą rozstrzygającą o teorii dwóch kondykcji, otrzymali niekorzystne orzeczenie” – powiedział Szczerbowski.

Zachęcił prawników biorących udział w konferencji do rozważenia wznowienia przegranych wcześniej spraw.

„Chcemy dać sygnał dla rynku prawniczego, aby zastanowić się, czy nie należałoby tych spraw, które były przegrane, na nowo otworzyć i doprowadzić do stanu zgodnego z prawem po wyroku w sprawie państwa Dziubak czy po ostatniej uchwale Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. Tutaj zachęcałbym do śledzenia naszej strony internetowej, bo skargi nadzwyczajne, które wnosimy, staramy się publikować na stronie internetowej, ich główne motywy" - wskazał.

"Jeśli państwo dostrzegają, że mają sprawy, które zostały przegrane, a są podobne do tych, które wnosimy skargi nadzwyczajne, to jest duża szansa, że wniesiemy skargę nadzwyczajną także w państwa sprawach” – powiedział Szczerbowski.

Rzecznik Finansowy jest jedną z instytucji, którą Izba Cywilna Sądu Najwyższego poprosiła o opinie przed wydanie uchwały, która ma rozstrzygnąć kwestie najpoważniejszych kontrowersji, jakie ujawniły się na tle praktyki orzeczniczej w sprawach dotyczących tzw. kredytów frankowych. (PAP)

Autor: Marek Siudaj

ms/ pad/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Advertisement

Komentarze (9)

dodaj komentarz
cylrob
Obudził się Rzecznik Finansowy. To teraz taka moda, by współpracować z kancelariami prawnymi i nabijać im kasę.
rozgwiazdka10
A Pan/Pani ma kredyt "frankowy" czy "tak tylko" pisze?
bitelmania
Trzeba poczekać na wyrok SN, który może być niekoniecznie korzystny dla frankowiczów, ale być może doprowadzi do ugód.
rozgwiazdka10
Niech banki próbują proponować sensowne ugody, to wtedy się okaże, ile ich będzie. Na razie sensownych propozycji nie ma, a te mniej sensowne są kierowane głównie do kredytobiorców, którzy już są w sądzie -- to nie ten etap.
rozgwiazdka10
Niektórym nadal się chce kopiować i wklejać te same bzdurne i/lub kłamliwe komentarze pod każdym tekstem o frankowiczach... To z pasji czy dla zarobku?
Są jeszcze inne, nowe trendy w trollingu: pisze się, że nawet jeśli frankowicz wygra, to i tak prawnik mu wszystko zabierze, a na wyrok będzie czekał 12 lat. Po co
Niektórym nadal się chce kopiować i wklejać te same bzdurne i/lub kłamliwe komentarze pod każdym tekstem o frankowiczach... To z pasji czy dla zarobku?
Są jeszcze inne, nowe trendy w trollingu: pisze się, że nawet jeśli frankowicz wygra, to i tak prawnik mu wszystko zabierze, a na wyrok będzie czekał 12 lat. Po co się to pisze? Żeby zniechęcić tych, którzy jeszcze do sądów nie poszli. Takie narzędzia _jeszcze_ mają banki do dyspozycji: zniechęcanie, opóźnianie, zastraszanie i wprowadzanie w błąd. Nic więcej zrobić nie mogą, bo prawo jest po stronie kredytobiorców.
mariawaisner
Rozczaruję Cię. Nie jestem trollem, a faktycznie kancelaria prawna zdarła ze mnie już dobrych kilka tysięcy. Obiecują co prawda, że odliczą sobie dopiero po prawomocnym wyroku. A jeśli nie będzie takiego?
rozgwiazdka10 odpowiada mariawaisner
Zdarła? To nie jest normalne, że kancelaria pobiera wynagrodzenie za swoją pracę, czyli prowadzenie sprawy?
Owszem, nie wykluczam, że w przypadku niektórych to wynagrodzenie może być ponadprzeciętnie wysokie -- ale przecież mamy wybór, można poszukać innej, jeśli coś nie odpowiada.
Kasa dla kancelarii to jest
Zdarła? To nie jest normalne, że kancelaria pobiera wynagrodzenie za swoją pracę, czyli prowadzenie sprawy?
Owszem, nie wykluczam, że w przypadku niektórych to wynagrodzenie może być ponadprzeciętnie wysokie -- ale przecież mamy wybór, można poszukać innej, jeśli coś nie odpowiada.
Kasa dla kancelarii to jest inwestycja w wolność, odzyskanie poczucia bezpieczeństwa. Za darmo nikt nam tego nie odda.
lorelie
coraz więcej franōw przegrywa sprawy po niekorzystnym dla nich wyrokiem tsue
franek_bez_franka2
Rozczaruję ciebie. Ujawniam kłamstwo lub podaj źródło twej wiedzy. Wg poniższego Franki wygrywają ostatnio blisko 99% spraw. https://www.parkiet.com/Banki/306099986-Frankowicze-nadal-wygrywaja-z-bankami.html?fbclid=IwAR3TYiB-Q8RMBWHXdEwcw_na9oGcTa5MMeupUkeQVieqkWKucKnqUhPFHrM

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki