REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przedsiębiorcy muszą się pogodzić z podatkiem od zatrudnienia

Łukasz Piechowiak2012-01-24 07:05główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-01-24 07:05
Dodaj Bankier.pl w Google
Jedną z aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu jest wsparcie w ramach bezzwrotnej dotacji udzielanej bezrobotnym na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Dotacja może wynieść nawet 20 tys. zł.

Zdaniem Pracodawców RP jest to sprawdzony i skuteczny sposób na walkę z bezrobociem, który niestety z powodu zmniejszonej puli środków odprowadzanych na Fundusz Pracy może spowodować zahamowanie przedsiębiorczości Polaków.

Wędka czy ryba?


Lepiej dać wędkę niż rybę - głosi stare przysłowie. Prawda jest to znana od dawna, ale niestety rząd nie planuje jej wdrażać na większą skalę. W budżecie na 2012 rok zarezerwowano 360 706 tys. zł jednorazowych środków na podjęcie działalności gospodarczej przez bezrobotnych. Jest to o 30 mln zł więcej niż w 2011 roku. Jednocześnie na zasiłki dla bezrobotnych przewidziano 2,5 mld zł, przy czym przyjęto, że średniorocznie zostanie wypłaconych 320 tys. zasiłków, a jego przeciętna wysokość wyniesie 668 zł.

Fundusz Pracy finansowany jest w 93% ze składek pracodawców stanowiących 2,45% wynagrodzenia od każdego zatrudnionego na podstawie umowy o pracę pracownika. Zdaniem ekspertów składka ta w przyjętej wysokości jest całkowicie pozbawiona sensu. Przede wszystkim rząd wydaje tylko część środków zasilających Fundusz Pracy, a niewydane pieniądze w zasadzie służą do maskowania deficytu.

Wystarczy spojrzeć na budżet FP – stan na początku 2011 roku wynosił prawie 4 mld zł, a na początku 2012 roku już ponad 5,3 mld zł. Wydatki FP w 2012 roku wyniosą 8,86 mld zł i będą o 30 mln zł niższe niż w 2011 roku. Tymczasem przychody z samych składek przewidziane są na poziomie 9,98 mld zł – będą o 460 mln zł wyższe niż w 2011 roku. To wszystko sprawia, że na koniec 2012 roku w FP powinno być 7 mld zł niewykorzystanych środków. Z tego powodu BCC w grudniu minionego roku zaproponowało o obniżenie składki na Fundusz Pracy do co najmniej 1,3%, ale wszystko wskazuje na to, że zdaniem rządu jest to niemożliwe.

Staże, szkolenia, własne firmy


Z drugiej strony mamy staże i szkolenia, na które łącznie przewidziano ponad 800 mln zł. W tym przypadku coraz częściej pojawiają się argumenty, że bardziej psują one rynek pracy niż wpływają na jego rozwój – przedsiębiorcy korzystający z programów stażowych, zamiast zatrudniać potrzebnych pracowników, otrzymywali praktycznie darmową siłę roboczą finansowaną z budżetu państwa.

Na aktywne formy walki z bezrobociem w 2012 roku zarezerwowano 3,4 mld zł – jest to o 200 mln zł więcej niż rok wcześniej. Jednak tylko niektóre z „aktywnych form” można uznać za skuteczne. Chociaż większość liberalnych ekonomistów jest przeciwna rozdawnictwu, to jednak musi przyznać, że 80% firm założonych dzięki bezzwrotnej dotacji PUP działa dłużej niż 1 rok, a to już jest spory sukces. W zeszłym roku z bezzwrotnej dotacji skorzystało tylko 25 tys. osób.

W teorii mogłoby więcej, gdyby rząd zwiększył pule środków przewidzianą na aktywne formy walki z bezrobociem. Niestety nic nie wskazuje na to, żeby to było możliwe. Równocześnie nie ma szansy na zmniejszenie składki na Fundusz Pracy. Innymi słowy, bezrobotni mogą liczyć, że tylko część szczęśliwców będzie miała szanse na wsparcie tylko wówczas, gdy rząd okaże się łaskawy. Przedsiębiorcy muszą się pogodzić z tym, że składka na FP to w rzeczywistości zwykły podatek od zatrudnienia.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Oto rekomendacje dla akcji z GPW
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Izza
Jeśli ktoś godzi się pracować za darmo, bez umowy - to już jego prywatny problem. NIKT nie zmusza pracownika do pracy za darmo, czy na czarno. Problem istnieje, bo właśnie pracownicy na coś takiego się godzą.
Jeśli jeden z drugim nie zgodziłby się na takie rozwiązanie, to w końcu i pracodawca byłby zmuszony działać zgodnie z prawem,
Jeśli ktoś godzi się pracować za darmo, bez umowy - to już jego prywatny problem. NIKT nie zmusza pracownika do pracy za darmo, czy na czarno. Problem istnieje, bo właśnie pracownicy na coś takiego się godzą.
Jeśli jeden z drugim nie zgodziłby się na takie rozwiązanie, to w końcu i pracodawca byłby zmuszony działać zgodnie z prawem, bo nie miałby kim tworzyć zysku.
Ot i cała filozofia.
Inna bajka, to obciążenia pracy, ale nie o tym tutaj wątek.
~masakra
Problem jest innej natury. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na ustrój tego państwa - kapitalizm społeczno rynkowy, dodajmy do tego, że każdy polityk przynajmniej w częściowym zakresie potwierdza, że Polska to kraj prawa. Prawo jest takie, że zatrudnianie na czarno jest nielegalne, bo szkodzi. Co więcej, prawo pracy powstało Problem jest innej natury. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na ustrój tego państwa - kapitalizm społeczno rynkowy, dodajmy do tego, że każdy polityk przynajmniej w częściowym zakresie potwierdza, że Polska to kraj prawa. Prawo jest takie, że zatrudnianie na czarno jest nielegalne, bo szkodzi. Co więcej, prawo pracy powstało po to, by chronić przed wyzyskiem. I tutaj zaczynają się schody - bo powszechnie widać, że pracodawcy i politycy plują na te regulacje, olewają je kompletnie, co widać po staraniach PIP-u. Nie popieram obecnych rozwiązań prawnych, które szkodzą, a raczej popychają pracodawców do działań nielegalnych ponieważ mają świadomość, że nikt ich karać nie będzie, a ponadto nawet jeśli, to i tak obciążenia związane z zatrudnieniem są tak wysokie, że zwyczajnie opłaca im się ryzykować i wyzyskiwać ludzi. Więc nie zgodzę się z tym, że takiemu pracodawcy należy odmawiać - człowiek szukający pracy często traci poczucie własnej godności, jest psychicznie wyczerpany, itd, a państwo ma taki ustrój jaki ma, więc nie chroni takiego człowieka do cholery jasnej - przecież po to płacimy podatki, na to się zgadzamy w demokratycznych wyborach wybierając taki rząd! Gdyby w konstytucji było napisane, że mamy kapitalizm pełną gębą to ok, ale skoro mamy wpisane "społeczno-rynkowa" to niech rządzący zaczną robić to co do nich należy i pomagać tym, którzy na pomoc zasługują, a nie prowadzić bezsensowne rozdawnictwo. Dlatego każdy, ale to każdy przypadek próby wyzysku powinien być zgłaszany, a szanowny PIP winien karać takich pracodawców najsurowiej jak tylko może. Koniec kropka.
~myślący
nic nie muszą - rozkwitnie szara strefa
~ED
Regulacje są i to mocne. Pracownik jest dobrze chroniony przez prawo, a to że nie chce lub nie potrafi korzystać z instrumentów które go chronią to już inna kwestia. Zawsze pozostaje zmiana pracodawcy jeśli obecny nie płaci... nikt nie każe pracować Ci w biedronce.
~andrzej
Zabiera sie firmie pieniadze na f-sz pracy, przez co brakuje gotowki na zwiekszenie zatrudnienia, a wszystko to w imie spadku bezrobocia. Gratuluje, wywolac sztucznie problem i pozniej go naprawiac.
~20 tys. mało?
Chłopie, jak chcesz od razu otwierać market za 500 tys., albo produkować auta, to jasne, że trzeba milionów, ale na sklep spożywczy, firmę, zajmującą się obsługą SEO, albo małą knajpkę to spokojnie wystarczy. Twoim zdaniem bezrobotnemu najlepiej dać od razu milion i niech zakłada korporacje??
~gość-stały
Chłopie-bankowy !? za 20,-tyś/zł - to sobie można pójść na piwo a nie otwierać firme !? Bankier Ty w ogóle masz jakieś pojęcie o otwieraniu firm. Fanzolisz takie zdeby że aż mi w w pietach bulgoce !? Wejś sobie te swoje artykuły wsadź do pieca to przynajmniej będziesz miał ciepło bo zima ...
A podatek od zatrudnienia był
Chłopie-bankowy !? za 20,-tyś/zł - to sobie można pójść na piwo a nie otwierać firme !? Bankier Ty w ogóle masz jakieś pojęcie o otwieraniu firm. Fanzolisz takie zdeby że aż mi w w pietach bulgoce !? Wejś sobie te swoje artykuły wsadź do pieca to przynajmniej będziesz miał ciepło bo zima ...
A podatek od zatrudnienia był zawsze i z tym wiązało się dyscyplina pracodawcy do pracownika ! Gamoniu. W chwili obecnej pracownik nie ma żadnego prawa do wynagrodzenia ! dlatego , prawie wszyscy pracodawcy zatrudniaja na czarno, lub kombinują w papierach lewe daty na umowach !.. wiesz Ty o tym czy nie wiesz,Gamoniu przez duże "G" !?... Resztę relacji pracownika do pracodawcy to sobie zobacz w śród ludzi pracy, gdzie pracownik chodzi do pracy przez dwa trzy miesiące bez wypłaty, albo dostaje jałmużnę !... Żadnych rygorystycznych przepisów tu nie ma !
A w Sądach uzyskać prawo do swojego wynagrodzenia to jest okres od 0,5 - 4,5 roku Gamoniu-bankowy......

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki