REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Proces apelacyjny Frasyniuka. Chodzi o wypowiedź dotyczącą ochrony granicy

2025-10-23 08:04, akt.2025-10-23 11:41
publikacja
2025-10-23 08:04
aktualizacja
2025-10-23 11:41

Sąd Okręgowy we Wrocławiu odroczył w czwartek do 6 listopada wydanie wyroku w procesie apelacyjnym byłego opozycjonisty Władysława Frasyniuka oskarżonego o znieważenie polskich żołnierzy. Chodzi o wypowiedź o mundurowych zabezpieczających polsko-białoruską granicę w 2021 r.

Proces apelacyjny Frasyniuka. Chodzi o wypowiedź dotyczącą ochrony granicy
Proces apelacyjny Frasyniuka. Chodzi o wypowiedź dotyczącą ochrony granicy
fot. Krzysztof Zatycki / / FORUM

Posiedzenie sądu w tej sprawie było niejawne. O odroczeniu wydania wyroku poinformował dziennikarzy po wyjściu z sali sądowej obrońca Frasyniuka mec. Radosław Baszuk.

Frasyniuk został oskarżony o użycie pod adresem żołnierzy ochraniających granicę państwową sformułowań „znieważających i poniżających ich w opinii publicznej oraz narażających na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia służby”. Chodzi o wypowiedź o funkcjonariuszach zabezpieczających polsko-białoruską granicę w sierpniu 2021 r. na antenie TVN24.

– Słowo żołnierz jest upokarzające dla tych wszystkich, którzy byli na misjach polskich poza granicami. Mam wrażenie, że to jest wataha psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi – powiedział wówczas Frasyniuk.

W pierwszej instancji, w marcu tego roku, Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia uznał, że Frasyniuk naruszył godność i dobre imię żołnierzy. Skazał go za ten występek (art. 216 par. 2 kk) na 15 tys. zł grzywny.

Wakacje na giełdzie

Od tego wyroku odwołała się obrona Frasyniuka. Wnioskowała o zmianę orzeczenia i uniewinnienie. Prokuratura nie złożyła apelacji.

W czwartek Sąd Okręgowy we Wrocławiu odroczył wydanie wyroku do 6 listopada.

Frasyniuk powiedział PAP, że nie żałuje tych słów.

– Co więcej, nawet mam do siebie pretensję i nie wiem, co zrobić w sytuacji, kiedy polski parlament uchwala ustawę, która czasowo może zawiesić prawa człowieka. To jest dla mnie nie do pomyślenia, bo ja za te prawa człowieka siedziałem w więzieniu – mówił Frasyniuk, mając na myśli ustawę w sprawie ograniczenia prawa do azylu, która weszła w życie pod koniec marca tego roku.

Były opozycjonista z czasów PRL wyraził opinię, że na granicy nie powinno być wojska.

– Wojsko jest od zupełnie innych sytuacji. Mamy armię, co do której jest coraz więcej informacji, że jest ona nieprzygotowana na wypadek agresji Putina. Zamiast żołnierzy przy granicy powinni być oni przygotowywani do nowoczesnych technik walki z wrogiem, jakim jest armia Putina – mówił Frasyniuk.

Sędzia Piotr Górecki, orzekający w pierwszej instancji tego procesu, w ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił wówczas, że Frasyniuk miał prawo do krytyki i przez większość swojej telewizyjnej wypowiedzi z tego korzystał, nie naruszając przy tym prawa. Jednak te trzy słowa określające przedstawionych na ekranie telewizora żołnierzy mianem „śmieci” i „watahy psów” były przekroczeniem prawa do krytyki i naruszały godność oraz dobre imię żołnierzy.

– Nie ma przy tym znaczenia, czy ci żołnierze poczuli się dotknięci czy obrażeni, ponieważ nie chodzi tu o subiektywną ocenę danego człowieka, ale o obiektywne znaczenie tych określeń i słów. Jest oczywiste dla wszystkich, że określenia „śmieci” oraz „wataha psów” są pejoratywne, poniżające i naruszają godność osoby, jej człowieczeństwo – stwierdził sędzia.

Wyjaśnił, że sąd nie znalazł w wypowiedziach oskarżonego podstaw, by skazać go za – jak chciała prokuratura – znieważenie funkcjonariusza podczas wykonywania obowiązków służbowych (art. 226 kk), ale naruszony został art. 216 par. 2 kk mówiący o naruszeniu godności i dobrego imienia.

Toczące się obecnie przed wrocławskim sądem postępowanie to drugi proces w tej sprawie. W pierwszym, w sierpniu 2022 r., sąd warunkowo umorzył sprawę na rok próby. Frasyniuk miał też zapłacić 3 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. W apelacji sąd uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Akt oskarżenia w tej sprawie przygotowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Trafił on do wrocławskiego sądu 23 grudnia 2021 r. (PAP)

pdo/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
nierzad
kolejny ukrainski styropian.Ye ... bał go pies
samsza
Empatycznie ujęte na głównej, "dotyczy" ochrony granic.

Jestem pewien, że jakby dotyczyło kogoś od podpalacza z Żoliborza, może być i w "dotyczeniu granic" jak przy Bąkiewiczu, to słowa byłyby mniej empatyczne.
majkel0707
W dobrych latach przekrętów vatowskich. Miał chyba oddziały firmy w każdym kraju Europy.... Drogo nas to kosztowało....
platfusoptymista
Frasyniuk jest globalistą nie uznaje potrzeby ochrony granic, to kolejna odbrązowiona "legenda" wyniesiona przez NSZZ Solidarność.
samsza
autor nie potrafi po polsku napisać kto się apeluje i dlaczego?
salad77
gdyby była ustawa o mowie nienawiści to poszedłby siedzieć na kilka lat, tak jak jest obecnie w UK?
platfusoptymista
Ustawa o mowie nienawiści nie jest potrzebna bo ogranicza wolność słowa. Istniejące przepisy wystarczają by go skazać.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki