"Koalicja chętnych", czyli kraje wspierające Ukrainę, zdecydowały, że Europa powinna zacząć rozmawiać z Władimirem Putinem; osobiste kontakty z rosyjskim przywódcą powinny nawiązać Francja lub Wielka Brytania, które przewodzą koalicji – oznajmił w czwartek prezydent Finlandii Alexander Stubb.


Według Stubba państwa Europy zdecydowały, że "w pewnym momencie przynajmniej jeden kraj (tego kontynentu) powinien być zaangażowany w nawiązanie kontaktów z Rosją". Potwierdzono to podczas szczytu w Paryżu 27 marca, zwołanego przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona – ujawnił Stubb na konferencji prasowej w Helsinkach po spotkaniu z prezydentem Austrii Alexandrem Van der Bellenem.
Gdyby doszło do rozmów (z Putinem) – kontynuował Stubb – konieczna jest "koordynacja" tego procesu. Zaznaczył jednak przy tym, że "na tym etapie jest zbyt wcześnie, aby mówić o relacjach Europy z Rosją, ponieważ to Rosja jest agresorem, kontynuuje wojnę (z Ukrainą) i jest jedynym podmiotem odpowiedzialnym za ten konflikt".
Fiński prezydent przyznał 31 marca podczas wizyty w Londynie, że również Finlandia powinna być przygotowana na możliwość nowego otwarcia w stosunkach politycznych z Rosją. Wcześniej, w ubiegły weekend, Stubb spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, z którym omawiał podczas nieformalnej wizyty na Florydzie m.in. kwestie dotyczące rozejmu na Ukrainie i zaproponował datę 20 kwietnia jako początek zawieszenia broni. (PAP)
pmo/ szm/
































































