Święta Bożego Narodzenia to również święto konsumpcji. Niestety, dla wielu Polaków jest to konsumpcja na kredyt. Biuro Informacji Kredytowej prognozuje, że tylko w grudniu Polacy zaciągają o 1/3 więcej kredytów (gotówkowych i ratalnych), niż wynosi średnia z poprzednich trzech miesięcy, czyli pół miliona zobowiązań.


W grudniu 2013 oraz 2014 r. banki i SKOK-i udzieliły blisko pół miliona kredytów do 4 tys. zł. Według BIK-u scenariusz ten się powtórzy także w 2015 r., ale do danych należy dodać także pożyczki zaciągane w firmach pożyczkowych – z danych uzyskanych przez Bankier.pl wynika, że może ich być nawet 275 tysięcy.
W sumie daje nam to ponad 750 tysięcy różnych zobowiązań zaciągniętych w okresie przedświątecznym i sylwestrowym. Oznacza to, że Polacy w tym czasie zaciągną kredyty i pożyczki na kwotę co najmniej 1,5 mld zł.
Przeczytaj także
Według Fundacji Kronenberga, regularnie oszczędza tylko co ósmy Polak. Z danych GUS-u wynika, że połowa polskich gospodarstw domowych nie ma odłożonego nawet 1 tys. zł. Polacy zadłużają się regularnie. W ciągu roku można wyróżnić pięć głównych przyczyn wzrostu zainteresowania kredytami i pożyczkami – Wielkanoc, „majówka”, wakacyjny okres urlopowy, wrześniowe wydatki związane z rozpoczęciem roku szkolnego oraz Święta Bożego Narodzenia. To tzw. „stałe punkty programu” – wydarzenia te są przewidywalne i choć większość Polaków doskonale zdaje sobie sprawę, że w tym okresie poniosą większe wydatki, to wciąż mają problem z wcześniejszym odłożeniem pieniędzy na ten cel.
Przyczyn jest kilka. Najczęstszą jest niska umiejętność oszczędzania, co w dużym stopniu wynika z zaniedbywania tematu finansów osobistych w szkołach, a także braku dobrych wzorców w rodzinie.
Przeczytaj także
Kolejna przyczyna, często bagatelizowana przez ekonomistów to fakt, że połowa Polaków w zasadzie nie ma za bardzo z czego oszczędzać, bo zarabia do 2359 zł netto. Kłopot w tym, że równocześnie to ta grupa osób najczęściej korzysta z kredytów i pożyczek, zatem ponoszą koszty związane z ich udzieleniem.
W teorii większość tych osób spłaca swoje zobowiązania w terminie, dlatego nie powinni mieć oni problemów z odłożeniem co miesiąc kwoty pokrywającej się z wartością raty kredytu/pożyczki, którą planują zaciągnąć.
Przeczytaj także
Niestety, spory odsetek to tzw. „wieczni kredytobiorcy”, którzy po spłaceniu jednego kredytu zamiast wstrzymać się z zaciągnięciem kolejnego i po prostu trochę zaoszczędzić, w niedługim czasie idą zaciągnąć kolejne zobowiązanie – na nowy telewizor, wakacje, święta czy do niczego im niepotrzebnego drona z supermarketu. To błędne koło – zarabiają na tym głównie banki i firmy pożyczkowe. Być może część Polaków, spodziewająca się od członków rodzin świątecznych podarków, powinna im jasno zakomunikować, że najlepszym prezentem będzie fakt, że się nie zadłużyli. Wedle zasady #niechceprezentunaraty.



























































