TVN24 dowiedziała się także od Pawła Grasia, że marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który po śmierci Prezydenta jest pierwszą osobą w państwie, jest w kontakcie z premierem.
Są to tak naprawdę pierwsze chwile po katastrofie, wszyscy są jeszcze w szoku. "- Ustalamy szczegóły. W tej chwili dla wszystkich to jest potężny szok" - dodał Paweł Graś.
Na pokładzie samolotu, razem z Prezydentem Lechem Kaczyńskim leciało wielu ważnych przedstawicieli polskich władz. Szef sztabu generalnego Wojska Polskiego, wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Łącznie zginęły 132 osoby, jak podaje szef rosyjskiej prokuratury (według MSZ 96 osób - 88 członków delegacji i 8 osób załogi). Państwo polskie straciło w jednej chwili wiele osób odpowiedzialnych za narodowe bezpieczeństwo oraz prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych.
Z kraju i ze świata napływają kondolencje do Pałacu Prezydenckiego. Komentatorzy podkreślają, że jest to ogromna strata dla elit narodowych. A także straszny cios dla struktur państwowych - cywilnych i wojskowych.
Sejm rozpoczął już prace nad powołaniem następców najważniejszych urzędników. Prace jednak mogą potrwać, ze względu na tryb ich powoływania.
W resorcie spraw zagranicznych organizuje się sztab kryzysowy - poinformował rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.




























































