REKLAMA

Premier: złoty nie jest celem ataku spekulantów

2014-02-01 12:10
publikacja
2014-02-01 12:10

Mamy instytucje, które mają narzędzia i instrumenty, by działać w sytuacjach, które wymagają takich działań; w tej chwili chyba takiej potrzeby na szczęście jeszcze nie ma, ale obserwujemy to pilnie - tak premier Donald Tusk odpowiedział na pytanie o osłabienie złotego.

Premier pytany był na sobotniej konferencji prasowej o osłabienie złotego i innych walut rynków wschodzących w ostatnich dniach.

"Kiedy porównujemy sytuację złotówki z innymi rynkami wschodzącymi, szerzej - bo to nie jest tylko ta kategoria, to oczywiście osłabienie złotówki jest na szczęście bez porównania mniejsze niż to, co się dzieje z niektórymi walutami: czy to jest forint, czy turecka waluta, czy rupia indyjska, Argentyna, Brazylia. W różnych miejscach te narodowe waluty słabną" - wskazał Tusk.

"My mamy instytucje, które mają różne narzędzia i instrumenty, by działać w sytuacjach, które wymagają takich działań. W tej chwili chyba takiej potrzeby na szczęście jeszcze nie ma, ale obserwujemy to pilnie" - podkreślił premier.

Fed przecenił polską walutę

Zdaniem Tuska na pewno nie ma to żadnego związku z naszą sytuacją. "Zresztą widzieliście państwo, że tego samego dnia nasza giełda potrafi pójść w górę, a złotówka słabnie i wtedy, kiedy mamy do czynienia z takimi wahnięciami w wymiarze globalnym, trzeba być bardzo ostrożnym z interwencją" - dodał.

"Gdybyśmy rozpoznali, że złotówka jest ofiarą spekulacji, działania sfokusowanego konkretnie na naszą walutę, to nieraz reagowaliśmy błyskawicznie i uzyskiwaliśmy efekty. Jeśli polska waluta jest w takim ciągu zdarzeń o charakterze globalnym, to interwencje najzwyczajniej w świecie są obarczone ryzykiem i mogą być nieskuteczne. Na razie chyba nie ma powodu w żadnym wypadku do jakichś niestandardowych reakcji" - podsumował Tusk.

Premier powiedział też, że chce się pochwalić i przypomniał w tym kontekście swoją wypowiedź z września ub. roku z inauguracji XXIII Forum Ekonomicznego w Krynicy, gdy przewidywał, że w IV kwartale 2013 r. wzrost PKB powinien przekroczyć 2 proc., w całym 2013 r. 1,5 proc.

"Jak we wrześniu w Krynicy powiedziałem, że moim zdaniem w czwartym kwartale będzie wyraźnie powyżej 2 proc. i że to da wzrost PKB 1,5 proc. albo więcej, to stałem się obiektem złośliwych komentarzy. I publicznie powiedziałem, że jestem gotów przyjąć zakłady od każdego, kto nie wierzy w tę moją dobrą intuicję. Z wielką satysfakcją stwierdziłem, że miałem rację" - oświadczył premier w sobotę.

Podkreślił jednocześnie, że to oczywiście nie chodzi o jego satysfakcję, tylko jest to naprawdę dobry komunikat, "że kolejny trudny rok i trudny z punktu widzenia ludzi, ale jest kolejnym rokiem, gdzie Polska pokazała, że potrafi sobie radzić lepiej niż inni". "A to, co działo się w czwartym kwartale, mogłoby być lepiej, ale ten wyraźny wzrost jest przede wszystkim znakiem nadziei dla wszystkich na rok 2014" - dodał. (PAP)

sdd/ bk/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~dex
a co u marcinkiewicza od 3x yes? czy zostanie osadzony i ukarany za spekulowanie (zdrade) na pln razem z zydami z city?
~tom
Jak nie spekulantów to kogo? Przecież kraj się rozwija, produkcja rośnie, pieniądze z OFE idą do ZUS, kryzys już dawno poza nami a można rzec, że nawet go nie było. To kto targa tak naszą złotówką, że nawet rząd sobie z nim nie radzi?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~pucybut z WS
jest czas zeszmacenia pln, i zaklinanie tylko prowadzi do utraty rezerw. zresztą słaby pln to dobry news dla ekporciakowców,
~JANKES
musialbym byc naiwnym JANKESEM zeby wywalac ciezko zarobione dolary i kupowac droga zlotowke po 3.2zl albo i nizej. wyjscie jest proste ze skoro sie zaczyna dobrobyt w Polsce to najpier ZESZMACE PLNy na maxa, przy okazje inni pomoga zeszmacic cala GPW, kiedy kurs USD bedzie powyzej 4zl , moze nawet ok 4.30-4.50zl a GPW na pelnych musialbym byc naiwnym JANKESEM zeby wywalac ciezko zarobione dolary i kupowac droga zlotowke po 3.2zl albo i nizej. wyjscie jest proste ze skoro sie zaczyna dobrobyt w Polsce to najpier ZESZMACE PLNy na maxa, przy okazje inni pomoga zeszmacic cala GPW, kiedy kurs USD bedzie powyzej 4zl , moze nawet ok 4.30-4.50zl a GPW na pelnych kolanach z KGHMem po ok 20zl wtedy wymieniam swoje dolary na maxa, dostaje za nie bardzo duzo PLNow i za nie kupuje DOJNA KROWE KGHM ktora pozniej da mi dobra stope zwrotu, pewnie pozniej tez SOWITA DYWIDENDE i Ameryki w Hameryce mi nie trzeba, Ameryka jest w Polsce ale nie za PLNy tylko za DOLARRRRYYYY
~az
oczywiście że tusek ma racje
po prostu złoty jest gówno wart !!!
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~murarz
By uniknąć spekulacji na naszej walucie , trzeba przyjąć euro
~dr.noł
Jeśli dobrze zrozumiałem premiera to złotówka się umacnia.
~@e
To dlaczego niektóre banki ,kiedy złoty się osłabia, okradają klientów?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki