REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Premier Grecji: kryzys poważnie zagraża demokracji w naszym kraju

2012-10-05 13:02
publikacja
2012-10-05 13:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Bez kolejnej transzy pomocy finansowej Grecji wystarczy pieniędzy do końca listopada, potem kasa będzie pusta - powiedział premier tego kraju Antonis Samaras w opublikowanym w piątek wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Handelsblatt".

Według Samarasa następna rata z pakietu ratunkowego dla Grecji pozwoliłaby odzyskać płynność finansową państwa i systemu gospodarczego. "Dlatego jest dla nas tak ważna" - dodał.

Zapewnił też, że Grecja potrzebuje więcej czasu na reformy, ale nie prosiła o przeprowadzenie drugiej redukcji długu i nowe kredyty.

"Mamy +cash-flow-plan+, który nie uwzględnia redukcji długu. To czego jednak potrzebujemy, to więcej czasu na konsolidację budżetu, ale niekoniecznie nowe kredyty pomocowe" - powiedział premier.

Wakacje na giełdzie

Samaras przyznał, że są trudności w negocjacjach z misją trojki, czyli ekspertami Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i MFW, którzy oceniają wdrażanie programu reform w Grecji. Od opinii trojki zależy, czy Ateny otrzymają kolejna ratę kredytu w wysokości 31 mld euro.

"Trojka żąda dalszych cięć emerytur i płac. To bardzo trudne, bo już krwawimy. Jesteśmy na granicy tego, czego możemy wymagać od naszego społeczeństwa. Ludzie dotarli do punktu, w którym mówią: jesteśmy gotowi ponieść ofiary, ale chcemy wreszcie ujrzeć światełko w tunelu. W przeciwnym razie wszystko będzie na próżno" - powiedział Samaras.

Jego zdaniem kluczem do rozwiązania problemów Grecji jest wzrost gospodarczy. Jak powiedział, od początku kryzysu PKB tego państwa spadł o 20 procent, a wraz z kontynuacją programu konsolidacji finansów straci jeszcze 6 proc. przez następne dwa lata.

Ostrzegł, że z problemów gospodarczych wypływa zagrożenie dla demokracji.

"Nie mogę i nie chcę zaprzeczać, że grecka demokracja stoi przed być może największym wyzwaniem. Chodzi o socjalną spójność naszego społeczeństwa. Jest ona zagrożona wskutek rosnącego bezrobocia, tak jak miało to miejsce w końcowych latach Republiki Weimarskiej w Niemczech. Społeczeństwu zagrażają populiści ze skrajnej lewicy i coś, czego w naszym kraju jeszcze nie było: wzrost znaczenia skrajnie prawicowej, można nawet powiedzieć faszystowskiej partii neonazistowskiej" - ostrzegł Samaras.

Dodał, że według sondaży partia faszystowska jest obecnie trzecią siłą polityczną w kraju.

Samaras wykluczył też opuszczenie przez Grecję strefy euro.

"To byłaby katastrofa. Majątek naszego kraju i jego obywateli z dnia na dzień znacznie straciłby na wartości, a nasze długi by eksplodowały. Byłby to o wiele większy cios, niż koszty reform" - ocenił.

"Ludzie wiedzą, że ten rząd jest ostatnią szansą Grecji. Musi nam się udać. Jeśli nie, to nastąpi chaos" - powiedział premier. (PAP)

Komentuje Mateusz Szymański, Bankier.pl
Mateusz Szymański, Bankier.pl

Chodzi przede wszystkim o szantaż na UE

Oczywiście premier Samaras ma sporo racji - kryzysy ekonomiczne to dobry czas dla rozwoju ruchów populistycznych. Ludzie szukają lidera, który wyciągnie ich z kryzysu. Jednak wydaje się, że tym razem chodzi przede wszystkim o szantaż na Unii Europejskiej, która postawiła przed Grecją wysokie wymagania. Tak czy inaczej, zapanowanie nad nastrojami społecznymi może okazać się dla greckiego rządu nie lada wyzwaniem.

awi/ ap/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~asret
Zabawne, że jak społeczeństwo żyło bardzo ponad stan - na kredyt - to nie mieli z tym problemów. Teraz, kiedy powoli wracają do realnego stanu - krwawią i nie mogą już więcej. I nie że tylko Grekom to wytykam, bo takie zjawisko jest bardzo powszechne. I nikt z beneficjantów nie zastanawia się, dlaczego inni bez końca mają na to płacić.
~baal
www.dlugpubliczny.org.pl

My też oazą nieskazitelności nie jesteśmy :] Nie wspominając o naszej gospodarce, która jest oparta tylko i wyłącznie na taniej sile roboczej.
~Greeder
Tiaaaa komunikat do eurolewaków: dajcie kasę, albo prawdziwa prawica będzie rządzić. A to dopiero dla nich strach. Jak w Polsce - "faszystowskie" rządy PiSu i miliony ofiar palone w krematoriach... No i ukrócenie kręcenia lodów.
~qwerty
Niech Grecy mają jak na polskiej zielonej wyspie - płaca brutto 350 euro, emerytura 200 euro.

Powiązane: Grecja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki