REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Posłanka Nowacka spryskana gazem przez policjanta. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa

2021-04-16 12:32
publikacja
2021-04-16 12:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Funkcjonariusz policji, który w listopadzie 2020 r., podczas zabezpieczania manifestacji, psiknął posłance Barbarze Nowackiej gazem w twarz, nie popełnił przestępstwa - stwierdziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Śledczy odmówili wszczęcia postępowania.

Posłanka Nowacka spryskana gazem przez policjanta. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa
Posłanka Nowacka spryskana gazem przez policjanta. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa
fot. Julia Zabrodzka / / FORUM

Zawiadomienie dotyczyło przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza policji poprzez użycie gazu pieprzowego 28 listopada ub.r. w stosunku do Barbary Nowackiej, posłanki RP. Czyn miał wyczerpywać znamiona przestępstwa opisanego w art. 223 kodeksu karnego, czyli czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. Postanowienie w przedmiocie odmowy wszczęcia śledztwa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała 1 kwietnia 2021 r.

Pierwszy informacje o tym podał portal RMF24.pl.

Jak przekazała PAP prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w toku postepowania sprawdzającego przeanalizowano m.in. nagrania z monitoringu, nagrania umieszczone w sieci oraz dokumentację policyjną.

"Po dokonaniu analizy zgromadzonych dowodów prokuratura doszła do przekonania, że w zachowaniu funkcjonariusza policji, który użył wobec posłanki na Sejm RP środka obezwładniającego w postaci gazu pieprzowego nie było znamion czynu zabronionego" – podała prok. Skrzyniarz.

Wakacje na giełdzie

Prokurator w uzasadnieniu decyzji napisał, że zdarzenie w dniu 28 listopada 2020 roku miało dynamiczny przebieg, funkcjonariusz policji został odcięty od pozostałych policjantów, a następnie otoczony przez osoby uczestniczące w zgromadzeniu, które napierały na niego.

"Policjant wielokrotnie zwracał się do osób napierających, wydając polecenia odsunięcia się. Uprzedzał również, że użyje środków przymusu bezpośredniego. Osoby te nie reagowały na polecenia. Pole jego widzenia było ograniczone zarówno z uwagi na późną porę dnia, pozostawanie w ruchu, porysowaną matową tarczę osłaniającą ciało, jak również odbijające się w tarczy światła fleszy aparatów fotograficznych, używanych przez fotoreporterów" – zauważyła prok. Skrzyniarz.

Według prokuratury policjant nie mógł rozpoznać przedmiotu, który pokazywała mu Barbara Nowacka, czyli legitymacji poselskiej. Nie był również w stanie rozpoznać osoby, która ją okazywała, gdyż miała na twarzy maseczkę.

"Z uwagi na nierozpoznanie okazywanego przedmiotu, jak również brak osłony głowy, funkcjonariusz uznał, że zachodzi sytuacja bezpośredniego zagrożenia jego zdrowia i życia. Używając wobec Posłanki gazu pieprzowego nie działał z zamiarem popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego" – podała prok. Skrzyniarz.

W ocenie prokuratury w innej sytuacji okazanie legitymacji z odległości 40 cm pozwalałoby na zapoznanie się z jej treścią i podjęcie innych decyzji co do użycia środków przymusu bezpośredniego, jednakże "dynamika sytuacji zmusiła funkcjonariusza Policji do szybkiej oceny sytuacji, jak również podjęcia decyzji co do użycia środka" – podała prokuratura.

28 listopada 2020 r., w czasie protestów w Warszawie inspirowanych przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, jeden z policjantów użył gazu łzawiącego, trafiając w twarz posłanki KO Barbary Nowackiej. "Mam nadzieję, że policja będzie miała odwagę pokazać w jaki sposób traktuje się kobiety w Polsce na 102-lecie praw kobiet" – mówiła Nowacka po informacji, że policja posiada nagranie z kamerki nasobnej funkcjonariusza, który użył wobec niej środka przymusu bezpośredniego. Zostało ono opublikowane dzień po zdarzeniu na Twitterze stołecznej policji.

Film z policyjnej kamery był opatrzony komentarzem: "Nagranie wyraźnie pokazuje, że jedna osoba lekceważy komunikaty nadawane przez urządzenia nagłaśniające i wezwania policjantów. To kobieta, która podchodzi do policyjnego szyku i będąc tuż przy funkcjonariuszach przepycha tarczę i wyciąga rękę przed samą twarz jednego z nich". Jak się później okazało, była to ręka Nowackiej, w której trzymała legitymację poselską. (PAP)

Autorka: Hanna Dobrowolska

hd/ robs/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
kris74keh
Dostała gazem to się zgadza. Tak się zazwyczaj dzieje kiedy osoba nie reaguje na polecenia policji, a przy czym napiera na kordon zwartej formacji. Niech zapyta górników jaki ból sprawia gumowa kula, bo z nimi nikt się nie certolił.
mknowak
Przemoc rodzi przemoc każdy może kupić gaz może cię to zdziwi ale każdy może też kupić broń czarnoprochową dowolnego kalibru... i zapewniam cię, że jak dojdzie do naprawdę dużych zamieszek to ludzie nie przyjdą z transparentami i co wtedy milicja zrobi ? Trochę mnie to dziwi bo Panowie milicjanci też mają rodziny, dzieci itd. i co Przemoc rodzi przemoc każdy może kupić gaz może cię to zdziwi ale każdy może też kupić broń czarnoprochową dowolnego kalibru... i zapewniam cię, że jak dojdzie do naprawdę dużych zamieszek to ludzie nie przyjdą z transparentami i co wtedy milicja zrobi ? Trochę mnie to dziwi bo Panowie milicjanci też mają rodziny, dzieci itd. i co osiedla sobie całe dla siebie pobudują i się murem odgrodzą od reszty kraju. Za 10 lat im emerytury będą odbierać bo ludzie wszystko dokumentują kamerami.
marszalek2020
Po czymś takim uczciwy człowiek powinien spalić się ze wstydu i wycofać się z polityki co najmniej na 10 lat, a najlepiej na zawsze. Nie masz kultury i szacunku do innych ludzi to się ucz :)
and00
"Nie był również w stanie rozpoznać osoby, która ją okazywała, gdyż miała na twarzy maseczkę."
A jak by nie miała, to niby miał by ją rozpoznać?
Przecież jest 460 posłów, baba jak baba. Stara brzydka i tyle
1a2b
Lewactwo powinno być na dzień dobry traktowane z broni gładkolufowej.
mknowak
No to dalej leć do kościoła i traktuj lewaków tą bronią.... Większych lewaków niż PiS i KK nie ma.
ryszard-taryfiarz
niche się cieszy, że jej w schronisku nie zamknęli dla wściekłych suk.
grab
Obecna Policja niewiele różni się od działań ZOMO, po zmianie ustrojowej należy ją skrupulatnie rozliczyć.
and00
Masz rację.
Zachowanie Policji nie spełnia demokratycznych standardów
np we Francji na demonstracjach żółtych kamizelek zginęło 30 osób, a u nas się cackają, pozwalając na totalny nieporządek na ulicach
Tylko wyciągać konsekwencje za nie wydanie rozkazu strzelania do ludzi jakoś głupio...

Powiązane: Strajk Kobiet

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki