To może być absolutny precedens w polskiej i europejskiej polityce. Jak donosi "Rzeczpospolita", Łukasz Mejza, jeden z najbardziej kontrowersyjnych posłów obecnej kadencji, jest o krok od podpisania kontraktu z jedną z czołowych federacji freak-fightowych.


Polityk Prawa i Sprawiedliwości miałby zadebiutować w klatce pod wymownym pseudonimem „Pirat” – co jest bezpośrednim nawiązaniem do jego głośnych problemów z punktami karnymi i utratą prawa jazdy.
Obecność Mejzy na ostatniej gali Prime MMA w Nysie w minioną niedzielę nie była przypadkowa. Poseł kibicował tam swojemu partyjnemu koledze, Przemysławowi Czarneckiemu, ale kulisy wskazują na to, że sam szykuje się do wielkiego show. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że negocjacje są na finiszu, a jedyną sporną kwestią pozostają finanse. Poseł, świadomy swojej medialnej wartości, ma „bardzo wysoko się cenić”.
Warto dodać, że Czarnecki stoczył walkę z byłym współpracownikiem Grzegorza Brauna Piotrem Korczarowskim. Obaj panowie byli partnerami Marianny Schreiber, byłej żony posła PiS Łukasza Schreibera.
Kto będzie rywalem?
Giełda nazwisk już ruszyła, ale jedno nazwisko elektryzuje fanów najbardziej: Jacek Murański. Starcie aktywnego parlamentarzysty z jedną z najbardziej wyrazistych postaci świata freak fightów mogłoby stać się marketingowym hitem roku. Sam Murański nie ukrywa, że taka walka jest realnym planem federacji.

Jak czytamy w "Rz", o tym, że Mejza sam chciałby zawalczyć na gali, dziennikarze dowiedzieli się nieoficjalnie w świecie freak fightów. "Latem ubiegłego roku do mediów społecznościowych trafiły zdjęcia ze wspólnych wakacji posła Łukasza Mejzy z Patrykiem „Wielkim Bu” Masiakiem, innym zawodnikiem freak fightów, obecnie przebywającym w areszcie z podejrzeniem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej handlującej narkotykami."
Sam zainteresowany nie zaprzecza
Łukasz Mejza w oświadczeniach przesłanych mediom podgrzewa atmosferę. „Szczerze? Rozważam. Dopuszczam taką możliwość… Byłbym pierwszym czynnym posłem w Europie, który wziąłby udział w takim wydarzeniu” – deklaruje parlamentarzysta. Dodaje również, że ewentualny dochód z walki chciałby przekazać na cele charytatywne, co ma być odpowiedzią na krytykę płynącą ze strony środowisk politycznych, w tym samego Jarosława Kaczyńskiego, który freak fighty nazywa „czystą patologią”.
Czy „Pirat” rzeczywiście wejdzie do oktagonu? Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, polska scena polityczna i sportowa doczekają się wydarzenia, jakiego jeszcze nie było.
Wsparcie posła Łukasza Mejzy dla Przemysława Czarneckiego.#primemma pic.twitter.com/ejNSIdLNiM
— PRIME SHOW MMA (@primeshowmma) April 25, 2026
oprac. KWS




























































