Rzecznik irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Hossein Mohebi powiedział we wtorek w wywiadzie dla AFP, że Teheran zaostrzył warunki dotyczące zakończenia wojny z USA, a Waszyngton „nie ma innego wyboru”, jak je zaakceptować. Iran domaga się teraz zakończenia blokady Jemenu.


Mohebi przypomniał, że Iran zawarł 17 czerwca porozumienie z USA, które nie zapobiegło jednak wznowieniu działań wojennych przez Stany Zjednoczone. - Nie jesteśmy ich zabawką i nie mogą oni jednostronnie naruszać porozumienia, które sami podpisali (...). A zatem zaostrzyliśmy nasze warunki - dodał.
Jak dotąd Teheran domagał się w ramach potencjalnego porozumienia z Waszyngtonem, w zamian za otwarcie cieśniny Ormuz, wstrzymania działań wojennych na wszystkich frontach, włącznie z Libanem, odblokowania zamrożonych irańskich aktywów i zniesienia amerykańskiej blokady irańskich portów. Jednak w lipcu jemeński ruch Huti, wspierany przez Iran, włączył się do walk i atakuje teraz głównie cele w Arabii Saudyjskiej.
- Kwestia Jemenu nie była przedmiotem poprzedniego porozumienia. Teraz domagamy się, by dodane zostało (do porozumienia) zniesienie blokady - oświadczył Mohebi.
Nie wykluczył też, że w przypadku wznowienia działań wojennych reakcja Iranu może sięgnąć poza Bliski Wschód. - Nie staramy się rozszerzyć tej wojny - dodał rzecznik IRGC, ale zastrzegł, że jeśli będzie to konieczne Teheran podejmie takie kroki.

Wcześniej we wtorek wysoki rangą urzędnik irański powiedział agencji Reutera, że Teheran gotów jest otworzyć cieśninę Ormuz w ciągu siedmiu dni, jeśli Stany Zjednoczone złagodzą presję wojskową i zniosą blokadę irańskich portów
Rozmówca Reutera dodał, że delegacja Iranu na sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ przebywa w Nowym Jorku i ma pełne uprawnienia do ożywienia dyplomacji ze Stanami Zjednoczonymi, a propozycja Iranu została przekazana USA za pośrednictwem mediatorów 16 września.
Iran w początkach wojny rozpoczętej amerykańsko-izraelskim atakiem w lutym zaminował główny tor wodny cieśniny Ormuz, którą przed wojną z Zatoki Perskiej kierowano transporty ropy i gazu. Zaczął też atakować cywilne statki i zapowiedział trwałe przejęcie pełnej kontroli nad Ormuzem. W odpowiedzi USA ogłosiły blokadę irańskich portów i statków.
Zawarte w czerwcu porozumienie między USA a Iranem upadło w obliczu wznowienia działań zbrojnych i nierozwiązanych sporów. Ruch w cieśninie Ormuz, którą wcześniej przechodziło 20 proc. światowego eksportu ropy i gazu, spowolnił do kilku, niekiedy kilkunastu statków dziennie, co spowodowało niedobory na rynkach i gwałtowny wzrost cen tych surowców.
Witkoff: przeprowadziliśmy długie rozmowy z Irańczykami za pośrednictwem mediatorów
Steve Witkoff, specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, poinformował, że we wtorek na marginesie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku Amerykanie wzięli udział w długich rozmowach z delegacją irańską za pośrednictwem mediatorów.
„Dziś, na marginesie Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, przeprowadziliśmy długie rozmowy z delegacją irańską za pośrednictwem mediatorów, którzy przez cały dzień przekazywali informacje między obiema stronami” - napisał Witkoff w serwisie X.
„Udało im się doprowadzić do zakończenia kolejnej rundy rozmów, która - mamy nadzieję - okaże się konstruktywna i obiecująca. Mediatorzy będą kontynuować swoją pracę” - zapowiedział wysłannik Trumpa.
Wcześniej we wtorek Trump powiadomił, że w Nowym Jorku doszło do produktywnego spotkania z irańską delegacją i zapowiedział kolejne rozmowy. Przekazał, że rozmowy amerykańskich negocjatorów Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera z członkami irańskiej delegacji trwały trzy godziny.
Agencja AFP podała natomiast, że w kuluarach ZO ONZ Witkoff spotkał się z szefem irańskiej dyplomacji Abbasem Aragczim, który przedłożył mu warunki dotyczące zakończenia wojny.
Do rozmów doszło po tym, jak podczas swojego wystąpienia w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ Trump oznajmił, że ma do wyboru zawrzeć porozumienie z Iranem lub „unicestwić Republikę Islamską”.
Do Nowego Jorku przybył prezydent Iranu, który weźmie udział w debacie generalnej ZO ONZ
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian przybył w nocy z wtorku na środę do Nowego Jorku, gdzie weźmie udział w debacie generalnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ - poinformowały irańskie media. Amerykańscy eksperci oceniają przyznanie wizy Pezeszkianowi przez Waszyngton jako precedens w przypadku przywódcy państwa pozostającego w stanie wojny ze Stanami Zjednoczonymi.
Pezeszkian ma w środę wygłosić przemówienie przed Zgromadzeniem Ogólnym. W czasie wizyty w USA planowane są również jego spotkania z przywódcami innych państw.
Pezeszkian jest najwyższym rangą przedstawicielem władz Iranu, który odwiedza Stany Zjednoczone od wybuchu 28 lutego wojny między Iranem a USA i Izraelem. Stoi on na czele rządu i władzy wykonawczej, ale najważniejszą pozycję w irańskim systemie politycznym zajmuje najwyższy przywódca, Modżtaba Chamenei.
Irańska agencja IRNA poinformowała w poniedziałek, że Stany Zjednoczone odmówiły wydania wiz części osób towarzyszących prezydentowi, w tym członkom jego zespołu ds. komunikacji. IRNA określiła decyzję władz USA jako „bezprecedensowy wrogi krok”.
Waszyngton zezwolił jednak na przyjazd podstawowego składu irańskiej delegacji, w tym Pezeszkiana i ministra spraw zagranicznych Abbasa Aragcziego. Departament Stanu USA poinformował w czwartek, że delegacja będzie mniejsza niż przed rokiem oraz zostanie objęta ograniczeniami dotyczącymi przemieszczania się i zakupów, w tym zakazem kupowania dóbr luksusowych. (PAP)
zm/
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ zm/
fit/ ap/




























































