REKLAMA

Ponad połowa obywateli Unii ma kłopoty finansowe w efekcie pandemii

2020-05-26 16:29
publikacja
2020-05-26 16:29

58 proc. obywateli UE od początku pandemii doświadcza trudności finansowych. To przede wszystkim utrata dochodów, bezrobocie i wykorzystanie osobistych oszczędności - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Parlamentu Europejskiego.

/ fot. Thomas Andre Fure / Shutterstock
Z badania wynika, że problemy obywateli UE obejmują utratę dochodów (30 proc.), bezrobocie lub częściowe bezrobocie (23 proc.), wykorzystanie osobistych oszczędności wcześniej niż planowano (21 proc.), trudności z płaceniem czynszu, rachunków lub kredytów bankowych (14 proc.), a także trudności z zapewnieniem właściwych i przyzwoitych posiłków (9 proc.).

Co dziesiąty respondent przyznał, że musi zwrócić się o pomoc finansową do rodziny lub przyjaciół, podczas gdy 3 proc. respondentów stanęło w obliczu bankructwa.

Z badania PE wynika też, że podczas gdy 74 proc. respondentów słyszało o środkach lub działaniach zainicjowanych przez UE w odpowiedzi na pandemię, tylko 42 proc. z nich jest do tej pory zadowolonych z tych działań.

Około dwóch trzecich respondentów (69 proc.) zgadza się, że "UE powinna mieć większe kompetencje, aby radzić sobie z takimi kryzysami jak pandemia koronawirusa". Mniej niż jedna czwarta respondentów (22 proc.) nie zgadza się z tym stwierdzeniem. Zgoda co do tego jest najwyższa w Portugalii i Irlandii, a najniższa w Czechach i Szwecji.

Ten apel o zwiększenie kompetencji UE i bardziej zdecydowaną reakcję UE idzie w parze z niezadowoleniem wyrażonym przez większość respondentów w odniesieniu do solidarności między państwami członkowskimi UE w walce z pandemią. 57 proc. jest niezadowolonych z obecnego stanu solidarności, w tym 22 proc. jest "zupełnie" niezadowolonych.

Jedna trzecia respondentów (34 proc.) jest z kolei zadowolona, przy czym najwięcej w Irlandii, Danii, Holandii i Portugalii. Wśród najbardziej niezadowolonych znajdują się respondenci z Włoch, Hiszpanii i Grecji, a w dalszej kolejności obywatele Austrii, Belgii i Szwecji.

Trzech na czterech ankietowanych we wszystkich krajach objętych badaniem twierdzi, że słyszało, widziało lub czytało o środkach UE w odpowiedzi na pandemię, przy czym jedna trzecia (33 proc.) również wie, jakie to są środki.

Jednocześnie około połowa (52 proc.) osób, które wiedzą o działaniach UE w związku z tym kryzysem, twierdzi, że nie jest zadowolona ze środków podjętych do tej pory. 42 proc. jest zadowolonych, przede wszystkim w Irlandii, Holandii, Danii i Finlandii. Stopień niezadowolenia jest najwyższy we Włoszech, Hiszpanii i Grecji, a dość wysoki w Austrii i Bułgarii.

Badanie zostało przeprowadzone online przez Kantar w okresie od 23 kwietnia do 1 maja 2020 r. wśród 21 tys. 804 respondentów w 21 państwach członkowskich UE (nie obejmowało Litwy, Estonii, Łotwy, Cypru, Malty i Luksemburga).

Badanie ograniczało się do respondentów w wieku od 16 do 64 lat (16-54 lata w Bułgarii, Czechach, Chorwacji, Grecji, Polsce, Portugalii, Rumunii, Słowenii, Słowacji i na Węgrzech). Reprezentatywność na poziomie krajowym jest zapewniona dzięki kwotom dotyczącym płci, wieku i regionu.

Z Brukseli Łukasz Osiński

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
itsosad
Nic tylko się pakować na ponton i do Afryki może dadzą nam prace i nie będą strzelać.
incitatus
Najbardziej niezadowoleni - Włochy, Hiszpania i Grecja. Zadanie dla pierwszoklasisty: Znajdź wspólny mianownik dla tych państw :)

Niestety Unia Europejska to z ekonomicznego punktu widzenie to obecnie projekt, będący próbą solidaryzacji socjalizmu z kapitalizmem.
Projekt niewykonalny, co najjaskrawiej widać w trakcie kryzysu.
ojkonomist
całkowicie się zgadzam. ponadto, jak całe lata namawia się ludzi do posiadania wszystkiego co się tylko w sklepie pokaże, "zaliczenia" każdego zakątka świata i można wymienić jeszcze sto powodów, to proszę się nie dziwić, że przy tej sytuacji komuś na to wszystko nie starcza. Czy tak nazywa się ta bieda?całkowicie się zgadzam. ponadto, jak całe lata namawia się ludzi do posiadania wszystkiego co się tylko w sklepie pokaże, "zaliczenia" każdego zakątka świata i można wymienić jeszcze sto powodów, to proszę się nie dziwić, że przy tej sytuacji komuś na to wszystko nie starcza. Czy tak nazywa się ta bieda? (przy całym szacunku do ludzi naprawdę biednych z różnych ważnych powodów)

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki