Kierowca złapany w Niemczech z ponad 1,6 promila alkoholu we krwi, by starać się o odzyskanie utraconego prawa jazdy, musi przejść testy medyczne i psychologiczne. Wykażą one, czy jest uzależniony od alkoholu. Dla wielu kierowców, którzy nie wylewają za kołnierz, jedynym wyjściem jest więc zdanie egzaminu za granicą - podkreśla "Życie Warszawy". Niemiecki minister transportu Wolfgang Tiefensee szacuje, że co roku na wyrobienie dokumentu w którymś z ościennych krajów decyduje się 2,8 tysięcy kierowców, przyłapanych na jeździe po pijanemu. Ilu trafia do Polski? Nikt nie prowadzi zbiorczych statystyk. Wiadomo jednak, że np. w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w leżącym nieopodal granicy Gorzowie Wielkopolskim każdego tygodnia do egzaminu przystępuje średnio ośmiu Niemców .
ZW/przym/ gaj
Źródło:IAR































































