REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie pielęgniarki chwalą warunki pracy w Szwecji

2017-03-01 15:42
publikacja
2017-03-01 15:42

Doceniane w Szwecji polskie pielęgniarki chwalą nie tylko wyższe zarobki, ale przede wszystkim lepsze warunki pracy. Największym wyzwaniem jest opanowanie języka szwedzkiego. Uprawnienia do pracy w zawodzie pielęgniarki uzyskało w Szwecji 115 osób z Polski.

fot. / / FORUM

Zawód pielęgniarki w Szwecji podobnie jak w Polsce można wykonywać po ukończeniu trzyletnich studiów. W przypadku specjalizacji trzeba mieć tytuł magistra. Aby otrzymać pracę w szwedzkiej służbie zdrowia, należy nostryfikować dyplom oraz uzyskać szwedzką licencję (legitymację).

"Oni (polskie pielęgniarki i pielęgniarze) są prawdziwymi profesjonalistami. Do swojej pracy podchodzą bardzo praktycznie, mają świetny kontakt z pacjentami. Jedyne, co muszą nadrobić, to opanować język, ale są w tej nauce ambitni" - opowiada, nie ukrywając zadowolenia, Karin Ekelund nadzorująca personel w szpitalu w Ystad.

Grupa Polaków trafiła do Ystad na południu Szwecji w 2016 roku. Szpital sprowadził ich wraz z rodzinami, zatrudniając najpierw na stanowiskach asystentów pielęgniarki. Jednocześnie umożliwiono im uczestnictwo w kursie językowym. Początkowo zakładano, że nauczą się języka szwedzkiego w kilka miesięcy, ostatecznie okazało się, że potrzeba na to więcej czasu.

Niektórzy kończą kurs językowy na koszt pracodawcy przed przyjazdem do Szwecji. Tak było w przypadku Polki już pracującej jako pielęgniarka w Szpitalu Uniwersyteckim Karolinska pod Sztokholmem. Jest ona bardzo zadowolona z pracy w szwedzkiej służbie zdrowia.

Wakacje na giełdzie

"Mam znacznie więcej czasu dla pacjenta. Przykładowo mam pod opieką 5-8 osób. W Polsce bywało, że miałam nawet 20 pacjentów" - mówi w rozmowie z PAP.

Według niej w szwedzkim systemie oddział jest zamykany, gdy brakuje pielęgniarek. W Polsce jej koleżanki muszą same sobie radzić z przepełnieniem.

Dodatkowo w szwedzkich szpitalach pracują asystenci pielęgniarek. Na taką pomoc w polskich szpitalach pielęgniarki nie mogą liczyć.

Polka podkreśla, że w Szwecji pielęgniarka ma wyższy status. "W Polsce najważniejszy jest lekarz i to on wydaje polecenia, a pielęgniarka je wykonuje. W Szwecji mamy czas na rozmowę z lekarzem i możemy wspólnie podejmować decyzje. Tu mogę zgłosić nawet swoje wątpliwości" - mówi polska pielęgniarka.

W szwedzkich przychodniach to pielęgniarka po rozmowie z chorym decyduje, czy zostanie on przyjęty przez lekarza. Do niej także pacjenci zwracają się po porady.

W Szwecji lepiej wypada także szpital jako pracodawca. "Mamy możliwość wyboru dyżurów oraz dalszego rozwoju na koszt pracodawcy. W Polsce kursy doszkalające trzeba opłacać z własnej kieszeni" - zauważa polska pielęgniarka.

Szwedzka służba zdrowia od wielu lat boryka się z niedoborem wykwalifikowanej kadry pielęgniarskiej. Według szwedzkiego Urzędu Pośrednictwa Pracy jest to związane ze starzeniem się społeczeństwa i wzrostem zapotrzebowania na opiekę zdrowotną. W krótkim czasie szwedzkie uczelnie nie są w stanie wykształcić odpowiedniej liczby osób. Wiele Szwedek w ostatnich latach wyjechało do pracy w Norwegii, gdzie oferowano im wyższe płace. Duże zapotrzebowanie na pracę pielęgniarek ma utrzymać się w Szwecji w najbliższych latach.

W zależności od stażu pracy, specjalizacji oraz pracodawcy (państwowa czy prywatna służba zdrowia) pielęgniarka zarabia w Szwecji 25-30 tys. koron (2,6-3,1 tys. euro) brutto.

Według statystyk uzyskanych przez PAP w Szwedzkim Zarządzie ds. Zdrowia i Opieki Społecznej (Socialstyrelsen) szwedzkie uprawnienia (legitymacje) do pracy w zawodzie pielęgniarki uzyskało w Szwecji 115 osób z Polski.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)

zys/ akl/ malk/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~Az
Socjal PiS wydaje miliardy na 500+ i ratowanie górników, na inne sprawy nie starcza! Waloryzacja dla najbiedniejszych czyli emerytów 7zl dla patolni 500+pisosocjalizm!
~ooooo
Chcecie socjalu dla patologii to nie dziwcie sie ze na inne rzeczy nie starcza
~as
dokładnie. O tym, czyli o jeszcze większym obniżeniu poziomie leczenia w Polsce pomyślałem jak usłyszałem że bolszewicy chcą wprowadzać 500+ bez żadnych limitów. Służba zdrowia wymaga największego dofinansowania więc odczuje to najbardziej. I my pacjenci jak nie będzie można miejsca w szpitalu znaleźć
~yyy odpowiada ~as
Służba zdrowia nie wymaga dofinansowania. Wymaga reformy. Teraz ile by kasy tam nie poszło to i tak się rozejdzie bez efektu
~as odpowiada ~yyy
Wymaga dofinansowania (spójrz na % PKB), a wprowadzana właśnie reforma jest powrotem do PRL-u, czyli antyreformą!
~llllll odpowiada (usunięty)
On "skur...syna" a ty złodziej, bo zamiast iść do roboty okradasz innych pracujących
~yyy odpowiada ~as
Nie zgodzę się, najpierw reforma a później dofinansowanie. Obecnie każda kasa wpada w czarną dziurę. I to reforma z pełnego zdarzenia. Nie podchody do reformy, które mamy od 20 lat. I czemu służba zdrowia do dziś nie jest w pełni zinformatyzowana?
~guru
W Polsce przepisy bardzo szczegółowo określają, że za wszystko odpowiada lekarz. Więc można podgadać ale nie ma cienia możliwości współodpowiedzialności więc i współdecydowania. Na szczęście braki wywiewają lekarzy np. z karetek, Izb wytrzeźwień na rzecz ratowników. Ale żeby tak jak na filmach zachodnich, że do przychodzącego do W Polsce przepisy bardzo szczegółowo określają, że za wszystko odpowiada lekarz. Więc można podgadać ale nie ma cienia możliwości współodpowiedzialności więc i współdecydowania. Na szczęście braki wywiewają lekarzy np. z karetek, Izb wytrzeźwień na rzecz ratowników. Ale żeby tak jak na filmach zachodnich, że do przychodzącego do szpitala idzie pielęgniarka z ankietą i zbiera wywiad to bardzo daleko.
~Rooo
Zarabiają więcej ale są też wyższe koszty utrzymania.
Szwedzi mogą zapłacić więcej bo nie płacili za kształcenie przez 12lat tak jak płaciło to państwo polskie. Najwyższy czas wprowadzić odpłatną edukację po przez zaciągnięcie kredytu przez pobierającego nauki. Chce wyjechać szerokiej drogi spłacić trzeba kredyt. Szwedzi doszli
Zarabiają więcej ale są też wyższe koszty utrzymania.
Szwedzi mogą zapłacić więcej bo nie płacili za kształcenie przez 12lat tak jak płaciło to państwo polskie. Najwyższy czas wprowadzić odpłatną edukację po przez zaciągnięcie kredytu przez pobierającego nauki. Chce wyjechać szerokiej drogi spłacić trzeba kredyt. Szwedzi doszli do wniosku że taniej jest im zapłacić za studia medyczne w PL jak utrzymywać własne uczelnie.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki