„- Charakterystyczne, że o inwestycji tej mówi się w kontekście przewozów towarowych. Linia ta ma bowiem stanowić zabezpieczenie na wypadek kryzysu politycznego w regionie, który mógłby doprowadzić do ewentualnego zamknięcia cieśniny Ormuz (u wlotu do Zatoki Perskiej). Uniemożliwiłoby to przewozy towarowe z i do portów na arabskim brzegu zatoki – tłumaczy Tomasz Wysocki, radca ambasady w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA)” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
„W maju w te rejony ma zawitać Jerzy Polaczek, minister transportu.
- Rozmowy mają dotyczyć m.in. polskiego udziału w realizacji kolejowej inwestycji. Liczymy, że wizyta ministra ożywi dobre relacje biznesowe, jakie łączą Polskę i kraje arabskie. Z resortu gospodarki otrzymaliśmy pieniądze na organizację forum inwestycyjnego w ZEA, zaś resort spraw zagranicznych zaangażował się w przygotowanie dni polskich w Dubaju, które maja pomóc w promocji polskiej marki w tym regionie – mówi Roman Chałaczkiewicz, ambasador ZEA” – podaje dalej „Puls Biznesu”.
„Krajowi przedsiębiorcy mają bogate doświadczenie w budowie infrastruktury w tej części regionu. Autostrady w Iraku i Libii powstały w dużej części dzięki Dromeksowi i GPRD. Po zakończeniu działań wojennych w Iraku krajowe firmy interesowały się odbudową tamtejszych dróg. Niestety, sytuacja ciągłego terroru, a zwłaszcza przypadek porwania pracownika wrocławskiej Jedynki to uniemożliwiły” – informuje dalej „Puls Biznesu”.
Dzięki zamówieniom z Iraku rozwija się także polska branża zbrojeniowa. Eksport ruszył w roku 2005 po podpisaniu przez Bumar umów na dostawę dla Bagdadu 20 smigłowców Sokół, 600 wozów opancerzonych Dzik –3, karabinów Glauberyt i pistoletów Walter.
Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Pulsu Biznesu”, w artykule Miry Wszelakiej „Arabowie kuszą budową kolei łączącej Irak z Omanem”.





























































