Według GUS-u w lutym polski przemysł zanotował najsilniejszy wzrost rocznej dynamiki od listopada 2022 r. Dane okazały się dużo lepsze od prognoz i tym razem zaskoczyły rynek na plus. Polska produkcja przemysłowa zaczyna wracać na właściwe tory.


Wartość produkcji sprzedanej przemysłu w lutym była o 3,3% wyższa od tej odnotowanej rok wcześniej – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To wyraźne przyspieszenie względem odczytu za styczeń, który początkowo okazał się mocnym rozczarowaniem, ale według najnowszych danych został zrewidowany z 1,6% do 2,9%. Za opublikowanym wynikiem stoi także niska baza, bowiem w lutym ubiegłego roku odnotowano spadek o 1,6%. W ujęciu miesiąc do miesiąca odnotowano wzrost o 0,7%.
Tym razem konsensus rynkowy nie doszacował polskiego przemysłu, inaczej niż miesiąc wcześniej, kiedy go przeszacował. Analitycy zakładali, że roczna dynamika w lutym wyniesie 2,6%, a w styczniu liczyli nawet na 3,1%. Od dłuższego czasu wypatrywane jest ożywienie w polskim sektorze wytwórczym, zwłaszcza że nieśmiało wskazują na to dane PMI, które za luty pokazały pierwszy wzrost tego wskaźnika od trzech miesięcy.
Wzrost rocznej dynamiki o 3,3% jest najmocniejszym odczytem od listopada 2022 r. W okresie styczeń – luty br. produkcja sprzedana przemysłu była o 2,8% wyższa w porównaniu z analogicznym okresem 2023 roku.
Polski przemysł w obrazie wyłaniającym się z danych GUS prawie cały ubiegły rok pozostawał w recesji. Co prawda, już w październiku wartość produkcji wyszła na plus, ale w listopadzie ponownie znalazła się pod kreską. Także wynik za grudzień był ujemny, ale ówczesny regres w produkcji był mniejszy od oczekiwań, w styczniu znów pokazano wyjście na plus, które kontynuuje bieżący odczyt.

GUS pokazał także dane po oczyszczeniu z efektów kalendarzowych, ponieważ tegoroczny luty liczył sobie o jeden dzień roboczy więcej od zeszłorocznego. - Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w lutym br. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 1,1% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 0,1% niższym w porównaniu ze styczniem – informuje GUS.
Na tle tych danych sytuacja wskazuje na kontynuację stagnacji, o czym piszą analitycy mBanku. "Dobrze to widać po nijakich dynamika przetwórstwa przemysłowego" - napisali na platformie X.
🇵🇱 W produkcji przemysłowej nie ma większej historii. Mimo lekkiego zaskoczenia w górę względem prognoz to wciąż jest raczej stagnacja. Dobrze to widać po nijakich dynamika przetwórstwa przemysłowego. pic.twitter.com/GG8ZeGBytE
— mBank Research (@mbank_research) March 20, 2024
Spośród głównych grupowań przemysłowych w lutym br. odnotowano wzrost w skali roku w produkcji dóbr inwestycyjnych – o 11,5%, dóbr konsumpcyjnych nietrwałych – o 3,8%, oraz dóbr zaopatrzeniowych – o 1,0%. Zmniejszyła się natomiast produkcja dóbr związanych z energią – o 1,8%, oraz nieznacznie dóbr konsumpcyjnych trwałych – o 0,1% - podał GUS.
Według wstępnych danych w lutym br. w stosunku do lutego ub. roku wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 24 (spośród 34) działach przemysłu. Największy w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 48,5%, w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 17,8%, pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 13,9%.
Spadek produkcji sprzedanej przemysłu w porównaniu z lutym ub. roku wystąpił w 10 działach, a najbardziej odznaczył się spadek w produkcji urządzeń elektrycznych – o 23,9%, w wydobywaniu węgla kamiennego i węgla brunatnego (lignitu) – o 18,5%, i w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę – o 4,3% - poinformował GUS.
"Struktura produkcji wskazuje, że ożywienie ma różnorodne źródła, ze strony globalnego przemysłu, zamówień obronnych (remonty sprzętu), mniej krajowego popytu konsumpcyjnego. Są podstawy do ożywienia zarówno u naszych partnerów handlowych, jak i w Polsce. W Niemczech widać ożywienie w sektorach energochłonnych, a także transporcie" - napisali na X ekonomiści ING.
Polski przemysł podnosi się ze stagnacji. W lutym produkcja wzrosła 3,3%r/r i dane były lepsze od oczekiwań. Zrewidowano w górę dane za styczeń z +1,6 do +2,9%r/r.
— ING Economics Poland (@ING_EconomicsPL) March 20, 2024
Struktura produkcji wskazuje, że ożywienie ma różnorodne źródła, ze strony globalnego przemysłu, zamówień obronnych…
Dynamika produkcji przemysłowej, a właściwie produkcji sprzedanej przemysłu jest podstawowym miernikiem aktywności gospodarczej przedsiębiorstw i firm przemysłowych zatrudniających powyżej 9 osób. Główny Urząd Statystyczny mierzy w badaniu m.in. wartość sprzedanych wyrobów, półfabrykatów, części własnej produkcji oraz wartość robót i usług świadczonych odpłatnie.
Komentarze ekonomistów
ING
"Polski przemysł podnosi się ze stagnacji. W lutym produkcja wzrosła 3,3 proc. rdr i dane były lepsze od oczekiwań. Zrewidowano w górę dane za styczeń z +1,6 do +2,9 proc. rdr. Struktura produkcji wskazuje, że ożywienie ma różnorodne źródła, ze strony globalnego przemysłu, zamówień obronnych (remonty sprzętu), mniej krajowego popytu konsumpcyjnego.
Są podstawy do ożywienia zarówno u naszych partnerów handlowych, jak i w Polsce. W Niemczech widać ożywienie w sektorach energochłonnych, a także transporcie. W Polsce, czekamy aż najwyższe tempo dochodów do dyspozycji (top 20 letni) przełoży się na wydatki konsumpcyjne. Dzisiejsze dane pokazują postępujące ożywienie i kontynuacji tego trendu spodziewamy się w kolejnych miesiącach".
PIE
"Na ścieżkę wzrostu wraca polski przemysł (...) GUS podniósł także szacunek aktywności w przemyśle w styczniu o 1,3 pkt. proc. Wzrost notuje 24 z 34 podstawowych branż przemysłu. Jednocześnie ceny producentów PPI pozostają w głębokiej deflacji – obecnie spadek sięga 10,1 proc. rdr. Wraz z odbiciem gospodarczym zobaczymy lepsze wyniki przemysłu oraz normalizację PPI".
Bank Pekao
"Przemysł w lutym zarazem zaskoczył w górę i nie zaskoczył. Dlaczego? Dynamika roczna (3,3 proc. rdr) okazała się wyższa od prognoz. Jest to jednak efekt rewizji poprzedniego miesiąca (miesięcy?). Dziś GUS podał, że w styczniu produkcja wzrosła o 2,9 proc. rdr. Miesiąc temu raportował 1,6 proc. rdr. W praktyce mamy kontynuację dwuletniej stagnacji".
Bank Pocztowy
"Produkcja sprzedana przemysłu tym razem zaskoczyła mocno pozytywnie. Wzrost o 3,3 proc. r/r przewyższył prognozy i - co więcej - jest najwyższy od listopada 2022 r. Warto zwrócić uwagę, że także mocno w górę skorygowane zostały dane styczniowe (z 1,6 proc. r/r do 2,9 proc. r/r), co łącznie daje bardzo pozytywny obraz pierwszego kwartału br. po dwóch jego miesiącach" - skomentowała dane GUS Kurtek.
Zwróciła uwagę, że choć na wyniki produkcji sprzedanej przemysłu w lutym br. pozytywny wpływ miała większa o jeden liczba dni roboczych, raczej nie tylko ten fakt uzasadnia wyraźną poprawę w przemyśle.
"Wydaje się, że zaczyna wreszcie dawać o sobie znać powolna poprawa sytuacji w Niemczech, czy Chinach, i jest to oczywiście bardzo dobra informacja. Podtrzymuję, że jeśli do krajowego +silnika+, jakim jest rosnący popyt wewnętrzny, dołączy +silnik+ zagraniczny, mamy szansę na tempo wzrostu gospodarczego w tym roku bliskie 4,0 proc." - dodała.
Lewiatan
„Produkcja przemysłowa kontynuuje nadal trend zbliżony do stagnacji i to pomimo odnotowanego wzrostu o 3,3 proc. w skali roku, co jest wynikiem lepszym od rynkowego konsensusu. Z drugiej strony to efekt rewizji odczytów z poprzedniego miesiąca” – stwierdził Mariusz Zielonka.
GUS podał, że po rewizji w styczniu produkcja przemysłowa wzrosła o 2,9 proc. (pierwotnie było to 1,6 proc.).
„W danych sektorowych mamy w zasadzie kopię z poprzedniego miesiąca z wyraźną dominacją produkcji szeroko pojętej branży maszynowo - motoryzacyjnej. Podobnie jak przed miesiącem odnotowujemy wyraźny, bo ponad 20-proc. spadek produkcji urządzeń elektrycznych” – wskazał ekspert Lewiatana.
Ocenił, że „najtrudniej jest podnieść się” branżom energochłonnym. Przypomniał, że „przed rokiem notowały spadki ponad 20 proc. i pomimo takiego dużego regresu, obecnie również są na dużym minusie”.
„Przetwórstwo przemysłowe radzi sobie nadal niemrawo. Nie będzie jednak wyraźnej poprawy bez zwiększenia zapotrzebowania na nasze produkty zza zachodniej granicy” – stwierdził Mariusz Zielonka.



























































