Polska gospodarka zaczęła reagować na sytuację w Niemczech?

założyciel SpotData.pl

Eksport towarów z Polski wypadł w czerwcu słabiej od oczekiwań i może być to sygnał, że firmy zaczynają odczuwać efekty załamania w produkcji przemysłowej w Niemczech. Ale nie chciałbym zbyt wiele miejsca poświęcać odpowiedzi na pytanie, czy to już, czy jeszcze nie – czy polska gospodarka zaczęła reagować na stagnację w Niemczech, czy jeszcze nie? Zwrócę uwagę na inne zjawisko – jak obecny cykl koniunktury w handlu międzynarodowym różni się dla Polski od poprzedniego.

Eksport towarów w czerwcu wyniósł 18,07 mld euro i był o 1,6 proc. niższy niż przed rokiem i o 2,5 proc. niższy od oczekiwań ekonomistów rynkowych. Wiadomo jednak, że w czerwcu mieliśmy problem z niestandardową liczbą dni roboczych, która utrudnia wyciąganie wniosków z danych – więcej będzie można powiedzieć po danych lipcowych i sierpniowych. Wtedy zobaczymy, czy mamy nowy trend, czy nie.

Ale jak widać na wykresie poniżej, trend wzrostu eksportu nie został załamany. Na wykresie pokazuję wartość sprzedaży zagranicznej w milionach euro, a nie dynamikę, żeby lepiej zobrazować średnio i długookresowe tendencje. Widać, że czerwcowy spadek wygląda zupełnie normalnie na tle trendu wzrostowego (widać to na końcu wykresu).

Eksport towarów z Polski, w mln euro, dane odsezonowane (wg NBP)
Eksport towarów z Polski, w mln euro, dane odsezonowane (wg NBP) (SpotData)

Jednocześnie warto zwrócić uwagę, jak bardzo ostatni rok różni się od lat 2015-2016 (zaznaczonych czerwoną przerywaną linią). Porównuję te okresy, ponieważ zarówno teraz, jak i wtedy w światowym handlu doszło do stagnacji. Tyle że teraz nie ma ona dużego przełożenia na aktywność w polskim eksporcie, a wtedy miała istotny negatywny wpływ. Coś się zmieniło, ten cykl jest inny. Ale co za to odpowiada? Możliwe, że mamy więcej inwestycji zagranicznych. Lub zmieniła się branżowa i geograficzna specyfika obecnej dekoniunktury na świecie (duża koncentracja w segmencie dóbr kapitałowych). W każdym razie wiele wskazuje, że te czynniki się utrzymają – więc reakcja polskiej gospodarki na dekoniunkturę w Niemczech nie powinna być gwałtowna.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Ignacy Morawski

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 pluto85md

PMI od 8 miesiecy ponizej 50 pkt i przz te 8 miesiecy na wskazniku ciazyly glownie zamowienia oraz malejace opoznienia w produkcji. A na bankierze zaskoczonie, czyzby nawet bankierzy lykneli propagande sukcesu i historyjke o kuloodpornosci gospodarke. Znam firme, ktora w 2018 miala portfel na polroczna produkcje, jeszcze w styczniu miala zamowien na 4 miesiace w przod. Teraz na 2,5 miesiaca na przod. A w branzy slychac, ze juz zjezdzaja z cen i sprzedaja praktycznie na dzisiaj. W budowlance z kolei pelne portfele zamowien, a braki materialow, bo braki pracownikow, produkcja maleje, firma ma niepewna przyszlosc i kolo sie zamyka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 6 jes

Panie redaktorze, gospodarka dawno temu zareagowała nie mając nowych zamówień. Poprzednie zamówienia należało wykonać a nowych nie ma. To takie trudne?

! Odpowiedz
26 6 marxs

"Polska gospodarka zaczęła reagować na sytuację w Niemczech?"-przestańcie siać panikę i propagandę przecież Pan Eryk Łon z RPP i Pan Glapa z Dziewczętami z NBP wyraźnie powiedzieli że PISi (K)Raj jest kwitnący i ma świetlaną przyszłość nawet jak cały świat padnie to my dalej będziemy Zieloną Wyspą Powszechnej Szczęśliwości a więc Alleluja i do przodu

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 5 bha

Jakie w zdecydowanej większości dominują od dawna na rynku zatrudniania w wielu branżach i zawodach takie i w końcu są dane więc coraz bardziej minimalnie minimalne........

! Odpowiedz
56 42 xxpp

Płakać się chce, kiedy się widzi, jak ta wspaniałą koniunktura została zmarnowana. Cała kasa poszła na kiełbasę wyborczą, a można było znacząco dofinansować służbę zdrowia - ludzie teraz zdychają na SOR, można było zbudować znacznie więcej dróg - PIS dokończył 33 km autostrady zakontraktowane jeszcze za PO, można było unowocześnić armię - nie ma helikopterów, nie ma rakiet. Tymczasem kupuje się nowe radia do czołgów, które w razie wojny zostaną rozwalone w 5 minut.

No i co najważniejsze, PIS wprowadził do budzetu koszmarną pozycję w postaci sztywnych wydatków, które nas zatopią w razie kryzysu. to nie są małe kwoty. Dodatkowo obniżono podatki, ale kosztem samorządów, co odebrało im pieniądze na inwestycje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
20 46 jacyna2017

Ja raczej żałuję wypompowania znacznie większych kwot za granicę przez karuzele VAT, mafie paliwowe i obrabowanie OFE za rządów PO&Co! Dobrze, że ten okres koniunktury nie wpadł w ich ręce - 'kolesie' dorobiliby się jeszcze bardziej, a w kraju jak zwykle - figa!

! Odpowiedz
36 17 xxpp odpowiada jacyna2017

Ty piszesz o miejskich legendach, ja o faktach.
PO przygotowało wszystkie ustawy dotyczące uszczelniania. Niezależnie od tego, kto by rządził oszustwa by znacząco ukrócono. Zresztą to nie są takie pieniądze o których się pisze w propagandzie.
Co ciekawe to teraz równiez wypływają miliardy i luka VAT się nie zmniejsza. PKB rośnie, a wpływy z VAT stoją w miejscu.
OFE nie zostało "obrabowane". To była patologia za którą wszyscy płaciliśmy. To, że pIS zlikwidował ją całkowicie i pobierze 15% prowizji jakoś ci nie przeszkadzxa?


"'kolesie' dorobiliby się jeszcze bardziej"
Trzeba być ślepym żeby nie widzieć, co się teraz dzieje w Polsce. NIGDY nie było takiego zawłaszczania państwa i stanowisk przez partyjnych kolesi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
28 9 psokal odpowiada jacyna2017

O jakim obrabowaniu OFE piszesz, oszczerco? Te pieniądze trafiły do ZUS. Co do złotówki. Dopiero teraz rząd połakomił się na 15% opłaty przekształceniowej - i te 20-30 miliardów złotych można będzie spokojnie dodać do przyszłorocznego deficytu. Co do koniunktury - wcześniej w najgłębszym kryzysie wybudowano więcej dróg niż teraz u szczytu cyklu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 27 kyjo

Płakać się chce, kiedy 8 lat zostało zmarnowane przez traktowanie państwa jako piąte koło u wozu i nieumiejętną walką z kryzysem. Cała kasa poszła do mafii vatowsko- paliwowej, a można było dofinansować służbę zdrowia, przeznaczyć na podwyżki dla nauczycieli, pielęgniarek, lekarzy i policjantów. Ludzie zdychali na SOR za SLD,PIS, PO-PSL teraz i za 5 i za 10 lat. Można było budować drogi do końca, a nie tylko przejezdne, a firmy budowlane by nie bankrutowały. Można było przeznaczyć część środków na rozwój technologi np. projekt polskiej armato-haubicy który został wstrzymany. Nic nie zostało kupione, na nic pieniędzy nie było.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 (usunięty) odpowiada kyjo

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,9% VII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil