REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Węgiel w Polsce ciągle potrzebny. Enea: Bogdanka może dać połowę

2026-05-21 14:28
publikacja
2026-05-21 14:28
Dodaj Bankier.pl w Google

W perspektywie 10 lat Polska może potrzebować kilkanaście milionów ton węgla rocznie, a nawet połowę tego zapotrzebowania może zaspokoić Bogdanka - uważają przedstawiciele Enei, głównego akcjonariusza Bogdanki.

Węgiel w Polsce ciągle potrzebny. Enea: Bogdanka może dać połowę
Węgiel w Polsce ciągle potrzebny. Enea: Bogdanka może dać połowę
fot. Kacper Pempel / /  Reuters / Forum

Podtrzymujemy to co pokazaliśmy w strategii, która przewiduje, że Bogdanka będzie wydobywać węgiel dla Enei dopóki bloki węglowe będą pracować. Mamy najlepszą kopalnię w Europie i chcielibyśmy ją wykorzystać - powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes Enei Grzegorz Kinelski.

Marek Lelątko, wiceprezes ds. finansowych Enei zwraca uwagę, że przy obecnym kryzysie na świecie wywołanym konfliktem na Bliskim Wschodzie i rosnącymi cenami ropy i gazu, wraca dyskusja, ile powinno być węgla w miksie energetycznym Polski.

"My jak najbardziej jako grupa Enea jesteśmy za głęboką transformacją i ją krok po kroku realizujemy, ale z drugiej strony musimy zachować zdrowy rozsądek połączony z bezpieczeństwem energetycznym" - powiedział.

"Mamy jeszcze część bloków węglowych w miarę efektywnych i nowoczesnych i można je w tym systemie wykorzystać. Druga sprawa, że bloki gazowe czy inne źródła nie powstaną z dnia na dzień, więc musimy tę perspektywę w tej kalkulacji brać pod uwagę" - dodał Marek Lelątko.

Przedstawiciele Enei wskazują, że obecnie zapotrzebowanie na węgiel energetyczny w Polsce jest w okolicach 32-30 milionów ton rocznie, w tym parę milionów ton stanowi import.

Wakacje na giełdzie

Pytanie, jakie będzie zapotrzebowanie na węgiel za 10 lat. Gdyby były tylko bloki najnowsze, takie jak Kozienice, Jaworzno, dwa Opola, to jest około 7-8 milionów ton. Na pewno będzie więcej - powiedział Bartosz Krysta, wiceprezes ds. handlowych.

Jego zdaniem, luka mocowa w okolicach 2035 roku to przynajmniej 10 gigawatów.

"To jest bardzo dużo. Biorąc pod uwagę ścieżkę rozwoju OZE, magazynów, elektrowni gazowych i tak mamy lukę mocową. Nawet jak ona by była mniejsza, chociaż uważam, że dopóki nie będzie elektrowni atomowej, a nie będzie jej przez najbliższe 15 lat, bądźmy realistami, to są lata bardziej koło 2040 roku, a na pewno po 2035, to i tak 10-15 milionów ton węgla w Polsce będzie potrzebne" - powiedział Bartosz Krysta.

W opinii przedstawicieli Enei, obecnie de facto na palcach jednej ręki można policzyć kopalnie, które są rentowne i które mogłyby węgiel wydobywać.

"Bogdanka taką kopalnią jest, dzisiaj 8 milionów ton z potencjałem na 9 milionów ton. Uważam, że jest perspektywa takiego poziomu wydobycia. Oprócz tego kilka, 3-4 kopalnie, które mogą wyprodukować węgiel. Więcej nie będzie potrzeba, ale takie wolumeny będą nam towarzyszyć jeszcze przynajmniej przez kilkanaście lat" - powiedział Bartosz Krysta.

"Nie mamy chęci ani potrzeby weryfikacji strategii. To, co tam zostało zapisane, ta ścieżka zużycia węgla w grupie, ona taka jest. Oczywiście rzeczywistość pokaże, jakie będą odchylenia od niej, ale to jest związane z tym, jak planujemy w perspektywie 10 lat utrzymanie naszych aktywów węglowych. Oczywiście mogą się zdarzyć sytuacje, że będzie ich więcej, że będzie taka potrzeba dla utrzymania stabilności systemu. Technicznie jest to możliwe" - dodał.

Dodał, że po 2030 roku renesansu w górnictwie węgla kamiennego w Polsce nie będzie.

"To jest branża, która jest branżą schyłkową, natomiast ten schyłek powinien trwać kilkanaście lat, powinien być odpowiedzialny i stabilny. Bogdanka ma szansę na pewnych mocach produkcyjnych po 2030 roku produkować 4, może 4,5, może 5 milionów ton dla Enei i około 2-3 milionów ton na krajowy rynek węgla. Być może otworzą się też perspektywy zagraniczne, z punktu widzenia logistyki można tam co najmniej milion ton sprzedać" - powiedział Bartosz Krysta.

"Jeżeli tego węgla w Polsce będzie potrzebne kilkanaście milionów ton za 10 lat, a wydaje mi się, że tak będzie, to duży udział w tym rynku, nawet 50-procentowy, może mieć Bogdanka" - dodał. (PAP Biznes)

pr/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
miki1
Polacy są realistami i za 1,5 roku Pan będzie musiał się przebranżowić wraz z moskiewskimi wiatrakami produkowanymi w Niemczech. Tylko czy kopalnie węgla w Polsce zdołają zatrudnić wszystkich uśmiechniętych...?
kartel
A tymczasem bandycki rzad na polecenie Niemców zamyka kopalnie.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki