REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska, Czechy i Węgry – wszędzie tam inflacja CPI przewyższa cel

Krzysztof Kolany2025-08-08 09:45główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-08-08 09:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Choć w lipcu odnotowano spadek inflacji konsumenckiej w krajach Grupy Wyszehradzkiej, to we wszystkich przekracza ona cel wyznaczony przez bankierów centralnych. Problem ten dotyczy Polski, Czech, Węgier i najpewniej także Słowacji.

Polska, Czechy i Węgry – wszędzie tam inflacja CPI przewyższa cel
Polska, Czechy i Węgry – wszędzie tam inflacja CPI przewyższa cel
fot. AA/ABACA / /  Abaca Press

Wygasły już prawie wszystkie rządowe manipulacje cenami, jakie obserwowaliśmy od zimy 2021/22. Możemy zatem śmiało porównywać ze sobą odczyty inflacyjne z różnych krajów Europy. A tak się składa, że piątek przyniósł paczkę statystyk inflacji konsumenckiej z naszego regionu.

Węgierska ścieżka podobna do polskiej

Najpierw dowiedzieliśmy się, że inflacja na Węgrzech w lipcu obniżyła się z 4,6% do 4,3% w skali roku. Był to rezultat wyższy od oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się odczytu na poziomie 4,1%. Węgierska inflacja podobnie jak polska obniżyła się do 2% w marcu ubiegłego roku, po czy podskoczyła do 5% i od wiosny ponownie się obniża.

Bankier.pl

Ale wciąż przekracza cel inflacyjny Węgierskiego Banku Narodowego, który w marcu 2015 roku został ustalony na 3% z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy (poprzednio wynosił on po prostu 3%). Cel ten jest regularnie przekraczany od 2021 roku. Czyli już od 4 lat.

Wskaźniki inflacji cenowej u naszych „bratanków” są napędzane przede wszystkim przez ceny energii, które w lipcu były aż o 10,9% wyższe niż rok wcześniej (w tym gaz podrożał aż o 23,1% rdr). To podobnie jak w Polsce, gdzie przez poprzednie 12 miesięcy roczna dynamika CPI była podwyższona za sprawą zeszłorocznej podwyżki taryf na energię elektryczną i gaz ziemny. Ponadto tak samo jak w Polsce, także Węgrzech w bardzo szybkim tempie (5,3% rdr) drożeją usługi (przykładowo cenniki u mechaników pojazdowych czy ekip remontowych poszły w górę po ok. 10%).

Wakacje na giełdzie

Także Czesi są ponad celem. O Polsce nie wspominając

Inflacji CPI w ryzach nie potrafi utrzymać także Czeski Bank Narodowy, który w poprzednich kwartałach ostro ciął stopy procentowe. Lipcowa inflacja CPI u naszych południowych sąsiadów wyniosła 2,7% rdr względem 2,9% odnotowanych w czerwcu. Był to już 12. miesiąc z ostatnich 13 miesięcy, gdy czeska CPI utrzymywała się powyżej 2-procentowego celu CNB.

Czesi mierzą się z wysokim wzrostem cen żywności. Przykładowo, jajka w rok podrożały aż 30,3%, masło o 15,3%, a czekolada o 14,1%. W tempie niespójnym z celem inflacyjnym CNB rosły także ceny elektryczności, wody oraz czynszów.

W Polsce według „szybkiego szacunku” GUS w lipcu koszyk cen dóbr konsumpcyjnych (czyli CPI) podrożał o 3,1%. Wprawdzie był to najniższy odczyt rocznej dynamiki CPI od ponad roku, to jednak okazał się on istotnie wyższy od oczekiwań ekonomistów, którzy w większości spodziewali się wyniku poniżej 3%.

Lipcowy spadek inflacji CPI w Polsce był w znacznej mierze efektem statystycznym. Chodzi o to, że w lipcu ubiegłego roku rząd drastycznie podniósł taryfy na energię, częściowo urynkawiając ceny płacone przez konsumentów. Ten efekt podbijał nam inflację CPI przez poprzednie 12 miesięcy i w lipcu wygasł. Ponadto dezinflacyjnie działał spadek cen paliw, które były średnio o 6,8% tańsze niż rok wcześniej.

Nadal był to też rezultat przewyższający 2,5-procentowy cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego. Trzeba przy tym dodać, że wreszcie roczna dynamika CPI znalazła się w granicach dopuszczalnego odchylenia  - czyli o mniej niż jeden punkt procentowy przewyższając 2,5-procentowy cel.

Warto jednak pamiętać, że przez zaledwie 4 z poprzednich 69 miesięcy inflacja CPI kształtowała w ramach tego celu. W rezultacie cel inflacyjny NBP został trwale przekroczony i to zarówno w średnim, jak i długim terminie. Średnia (geometryczna) inflacja CPI za ostatnie 5 lat wyniosła 7,48%, za 10 lat to 4,42%, a za 20 lat ukształtowała się na poziomie 3,33%.

Średnioroczna inflacja CPI w Polsce za rok 2024 wyniosła według GUS-u 3,6%. Wynik za rok 2023 to bowiem 11,4%, w 2022 r. średnioroczna inflacja wyniosła 14,4%, a w 2021 roku 5,1%.

Nie znamy jeszcze lipcowych statystyk CPI ze Słowacji. Tam w czerwcu 2025 roku inflacja CPI wzrosłą do 4,3% względem 4,1% odnotowanych w  maju. A ponieważ Słowacy zrzekli się własnej waluty na rzecz euro, to formalnie obowiązuje u nich 2-procentowy cel inflacyjny Europejskiego Banku Centralnego.  Taki wynik na Słowacji po raz ostatni odnotowano w kwietniu 2021 roku.                                                                                                                               

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Itaka buduje nowe filary biznesu. Hotele i linia lotnicza mają poprawić rentowność
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
trpaslik
Ciekawi mnie, czy jak już Trump i Putin ustalą jak ma wyglądać Ukraina po wojnie, to Unia Europejska będzie znosiła sankcje nałożone na samą siebie jedna po drugiej, od 18-tej w dół, czy w pakiecie.
trpaslik
Co was dziwi? To są kraje na początku łańcucha dostaw. Poddostawcy dla firm z Niemiec, Francji ... To tutaj w pierwszej kolejności odczuwa się sankcje UE na samą siebie. Do tego dochodzi chęć społeczeństw do szybkiego dogonienia wynagrodzeń w Europie zachodniej - bezrozumne podnoszenie płacy minimalnej. To nie koniec.
tomitomi
''robotnicza klasa '' europy środkowo-wschodniej - kołem zamachowym i pasem transmisyjnym dla zachodniego dobrobytu !!! - czego nie rozumiecie ? .....koniec przerwy - do roboty ! - Kwadryga czeka ! ! !

;-)))
trpaslik odpowiada tomitomi
Życzę nam wszystkim, żebyśmy nie zatęsknili za tymi montowniami. Pamiętam ponad 20% bezrobocie w Polsce, a wiesz różnie może być. :-(
Przez ostatnich 35 lat, w odróżnieniu od Chińczyków, nie wytworzyliśmy marek, znanych na całym świecie, albo unikalnego IP.
tomitomi odpowiada trpaslik
sami o sobie nie możemy niestety stanowić - jesteśmy po prostu za biedni a , co za tym idzie i za głupi . Z wielką radością przejadamy owoce hossy - nie inwestując/odkładając na gorsze czasy .
Zyjemy na kredyt - bo to nas nic nie kosztuje ( w tej chwili) . 17 milionów rąk , codziennie robi dla kogoś i na czyjeś potrzeby ! -
sami o sobie nie możemy niestety stanowić - jesteśmy po prostu za biedni a , co za tym idzie i za głupi . Z wielką radością przejadamy owoce hossy - nie inwestując/odkładając na gorsze czasy .
Zyjemy na kredyt - bo to nas nic nie kosztuje ( w tej chwili) . 17 milionów rąk , codziennie robi dla kogoś i na czyjeś potrzeby ! - tak , swojej marki - IP - :-)) - niestety nie mamy .
Bogaty sąsiad z naszej gospodarki w 1/3 ciągnie ile może , i dobrze - coś się dzieje !
Z głową w chmurach i wielko - marzeniami , to niestety daleko nie zajedziemy .

'' Buta kroczy przed dumą i głupotą pogania '' idealnie pasuje .
Pozdrawiam myślących , tomitomi .
trpaslik odpowiada tomitomi
"sami o sobie nie możemy niestety stanowić - jesteśmy po prostu za biedni a , co za tym idzie i za głupi ." - to łatwe wytłumaczenie. 40 lat temu Chińczycy produkowali trampki, piłeczki pingpongowe i gumki do ścierania. Mieli problem z wyżywieniem społeczeństwa po "wielkim skoku" Mao. Wpieprzali ryż i zasuwali "sami o sobie nie możemy niestety stanowić - jesteśmy po prostu za biedni a , co za tym idzie i za głupi ." - to łatwe wytłumaczenie. 40 lat temu Chińczycy produkowali trampki, piłeczki pingpongowe i gumki do ścierania. Mieli problem z wyżywieniem społeczeństwa po "wielkim skoku" Mao. Wpieprzali ryż i zasuwali w montowniach. Ale mieli pomysł i długoterminowy plan Den Xiao Pinga.
tomitomi odpowiada trpaslik
Dlatego podziwiam chińczyków , żywiąc do nich wielki szacunek .
Mieli szczęście do przywódców !
...my , jak zwykle , nie mieliśmy .
;-)
tomitomi odpowiada tomitomi
PS.
aż , się wierzyć nie chce , że w cztery dekady dźwignęli naród , do zachodniego poziomu , ....niewiarygodne , ale prawdziwe . W historii Chin , o Xi bęą się przez lata uczyć .

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki