REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polimex ocenia, że banki nie powinny uruchamiać gwarancji na rzecz GDDKiA (wywiad)

2014-01-15 21:40
publikacja
2014-01-15 21:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Polimex-Mostostal ocenia, że banki nie mają żadnych podstaw, aby wypłacić gwarancje na rzecz GDDKiA, po tym jak spółka zerwała kontrakty m.in. na odcinki autostrad A1 i A4. Spółka szacuje roszczenia wobec GDDKiA z tytułu niezapłaconych prac za odcinki A1, A4 i S69 na ponad 600 mln zł.

"GDDKiA na pewno podejmie próbę uzyskania gwarancji za A1 i A4. Ich łączna wartość potencjalnie może wynieść około 85 mln zł. Moim zdaniem banki nie powinny uruchamiać tych gwarancji" - powiedział PAP prezes Polimeksu Gregor Sobisch.

"GDDKiA działa w złej wierze. W tych okolicznościach, które wystąpiły - banki nie mają żadnych podstaw, aby wypłacać gwarancje. Powinny w tej sytuacji dogłębnie przeanalizować swoje decyzje zanim je podejmą. Dozwolona forma moim zdaniem to np. przeniesienie środków z gwarancji na depozyt sądowy do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd" - dodał.

Konsorcja z udziałem Polimeksu-Mostostalu we wtorek wypowiedziały kontrakty na budowę odcinków autostrad A1, A4 i odcinka drogi ekspresowej S69. Jako powód odstąpienia od umów Polimex podał nieprzedstawienie w wymaganym terminie zabezpieczenia zapłaty za roboty budowlane w kwocie ponad 2 mld zł. Natomiast we wtorek około południa GDDKiA poinformowała, że Polimex nie dokończy budowy odcinków autostrad A1 i A4, oraz, że wkrótce ma zostać ogłoszony przetarg na nowych wykonawców.

Wakacje na giełdzie

Prezes Polimeksu poinformował, że spółka wypowiedziała kontrakty drogowe we wtorek z rana, a powodem było nieprzedstawienie przez GDDKiA właściwej gwarancji zapłaty za prace.

"29 listopada wystąpiliśmy od GDDKiA o zabezpieczenie zapłaty na kontrakty S69, A1 i A4. Zgodnie z prawem możemy ich żądać od inwestora w każdym czasie. Brak gwarancji zapłaty w ciągu 45 dni powoduje, że wykonawca może wypowiedzieć umowę z winy inwestora. W poniedziałek minęło 45 dni i we wtorek tj. 14 bm. rano wypowiedzieliśmy umowy. Reakcją GDDKiA było złożenie pism o odstąpieniu od umów, które otrzymaliśmy dopiero dzisiaj, odbieramy to jako retorsję na nasze działanie - to jest oczywiste, że wypowiedzenie GDDKiA jest nieskuteczne" - powiedział Sobisch.

"Nasze wypowiedzenie jest skuteczne z winy zamawiającego" - dodał.

Wyjaśnił, że gwarancja, którą spółce przedstawiła GDDKiA była przez spółkę nie do zaakceptowania.

"GDDKiA w piątek 10 stycznia przysłała nam dokument, który nazywa się gwarancją, w której napisane jest, że jest ona +odwołalna+ przez zamawiającego jednostronnie i w każdym czasie. To nie jest żadne zabezpieczenie zapłaty" - powiedział.

Prezes budowlanej spółki poinformował, że jej roszczenia wobec GDDKiA z miesiąca na miesiąc rosły, a próby porozumienia nie przynosiły efektu.

"Swoje roszczenie moglibyśmy wyegzekwować jedynie sądownie, a to trwałoby kilka lat. Takiej sytuacji żadna firma nie jest w stanie wytrzymać, szczególnie jeśli nie ma, tak jak Polimex-Mostostal zagranicznego inwestora, który by ją finansował" - powiedział.

"W związku z praktykami jakie stosuje GDDKiA, ryzyka kontynuowania robót - a dla konsorcjów zostało jeszcze do wykonania prac za ok. 2 mld zł - byłyby większe niż 85 mln zł, które potencjalnie grożą nam z wypłaty gwarancji. Problemy naszej firmy wynikają z kontraktów drogowych, a ponieważ GDDKiA działa w taki, a nie inny sposób, dalsze ryzyka były nieograniczone. Musieliśmy w takiej sytuacji wypowiedzieć te kontrakty, aby nie narażać firmy na dalsze straty" - dodał.

Do tej pory Polimex swoje roszczenia wobec GDDKiA łącznie z konsorcjantami szacował na ponad 800 mln zł. Po zerwaniu umów ta kwota zwiększyła się o kolejne ponad 600 mln zł.

"Obecnie nasze roszczenia wobec GDDKiA razem z konsorcjantami z wcześniejszych budów to ponad 800 mln zł, a po uwzględnieniu roszczeń o niezapłacone prace na A1, A4 i S69 ta kwota wzrośnie jeszcze o ponad 600 mln zł roszczeń konsorcjów" - powiedział Sobisch.(PAP)

gsu/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Szef Actiona: chcemy rosnąć o 15 proc. rocznie. „Handlowanie telefonami było nudne”
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Sedes_z_Szaletu
Jeśli istotnie to PXM wypowiedział umowy na A1 i A4, to chwała mu za to. Ale gdzie przez te lata była GDDKiA, gdzie był Minister od Dróg i Zegarków?! Czy w umowach na te budowy nie było żadnych terminów, żadnych "kamieni milowych"? Przecież te umowy OD POCZĄTKU nie były wykonywane. Z samą adaptacją GOTOWEGO projektu A1 Jeśli istotnie to PXM wypowiedział umowy na A1 i A4, to chwała mu za to. Ale gdzie przez te lata była GDDKiA, gdzie był Minister od Dróg i Zegarków?! Czy w umowach na te budowy nie było żadnych terminów, żadnych "kamieni milowych"? Przecież te umowy OD POCZĄTKU nie były wykonywane. Z samą adaptacją GOTOWEGO projektu A1 PXM ślimaczył się 2 lata. O rok dłużej, niż przewidywała umowa. Kolejny rok ('2013) stracił pozorując budowę A1. GDDKiA sekundowała temu dzielnie publikując durnowate "Raporty z budowy": "Na A1 pełna ... mobilizacja - 45 osób buduje 40km autostrady"!!! Kto poniesie koszty bałaganu i zupełnego braku koordynacji budów??! W szczerym polu pod Tuszynem stoi gotowy już węzeł A1/S8. Jednak dopóki nie powstanie odcinek A1 Stryków-Tuszyn węzeł pozostanie ŚLEPY i nie będzie używany. Za lata koniecznej OCHRONY węzła przed złomiarzami ZAPŁACI PODATNIK. GDDKiA rozpisała właśnie PRZETARG NA 2-letnią OCHRONĘ! Dobiega końca budowa nowej S8 Wrocław-Łódź, mającej w zamyśle via A1 i A2 prowadzić dalej do Warszawy. Nie poprowadzi. Chyba, że ulicami miasta-węzła, czyli Łodzi. Kto poniesie koszty rozjeżdżania przez TIRy łódzkich ulic, koszty komunikacyjnego paraliżu miasta??! KTO ?!...
~inż.Karwowski
Dlaczego NIK nie zainteresował się do tej pory taką firmą jak GDDKiA . Chyba już najwyższy czas?

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki