Polacy pracują dużo, zarabiają mało i jak się okazuje – często w szkodliwych warunkach. W 2014 roku warunkach zagrożenia pracowało ok. 9% zatrudnionych. To o 0,3 p. proc. mniej niż w 2013 roku. W uciążliwych lub szkodliwych warunkach pracuje co szósta kobieta – poinformował GUS.


W 2014 roku badaniem warunków pracy objęto ponad 76 tys. jednostek zatrudniających łącznie blisko 5,4 mln osób. W warunkach zagrożenia pracowało 482 tys. osób – to o 15 tys. mniej niż w 2013 roku. Pomimo wciąż wysokiej liczby zatrudnionych w szkodliwych warunkach to sytuacja się polepsza. Jeszcze w 2000 roku odsetek zatrudnionych w szkodliwych warunkach był blisko dwukrotnie wyżyszy.
Najgorzej jest woj. śląskim, gdzie co szósty zatrudniony pracuje w szkodliwych dla zdrowia warunkach. Z kolei najbezpieczniej jest woj. mazowieckim – tutaj zagrożony jest tylko co 27. pracownik.
Z badania GUS-u wynika, że na wzrost odsetka osób pracujących w szkodliwych warunkach wpływa stopień koncentracji dużych zakładów i infrastruktura. Śląsk jest silnie zindustrializowanym regionem, stąd duża liczba osób pracujących na stanowiskach negatywnie wpływających na zdrowie i życie.
Czym są trudne warunki pracy?
Wpływa na nie uciążliwość pracy (powtarzalność), praca przy maszynach szczególnie niebezpiecznych, w środowisku gdzie występują ponadnormatywne stężenia różnych substancji oraz hałas. Na ten ostatni narażonych jest ok. 4% wszystkich zatrudnionych i ponad 50% zatrudnionych w szkodliwych warunkach. Na drugim miejscu były pyły przemysłowe – narażonych na nie jest blisko 2% z ogółu pracujących.
Osobom pracującym w trudnych warunkach przysługują dodatkowe uprawnienia, m.in. posiłki profilaktyczne, napoje, dodatki pieniężne, skrócony czas pracy lub więcej dni urlopu. Oczywiście pod warunkiem, że są zatrudnione na podstawie umowy o pracę. GUS podaje, że niestety w porównaniu do 2013 roku zmniejszyła się liczba osób korzystających ze specjalnych uprawnień i równocześnie odnotowano wzrost liczby odszkodowań z tytułu wypadków przy pracy.
Ich liczba wyniosła ponad 27 tys. a łączny koszt ponad 103 mln zł; średnie odszkodowanie wyniosło 3990 zł.

































































