REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy wolą nie zmieniać pracy, ale poproszą o podwyżki

Katarzyna Wiązowska2024-03-18 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2024-03-18 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Polacy słabiej niż rok temu oceniają swoją sytuację na rynku pracy, dlatego też sceptycznie podchodzą do pomysłu zmiany pracy. Taki plan ma jedynie 18 proc. osób. Za to chętnie postarają się o wyższe wynagrodzenia. Zamierza to zrobić aż 60 proc. pracowników – wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” przygotowanego przez Personnel Service.

Polacy wolą nie zmieniać pracy, ale poproszą o podwyżki
Polacy wolą nie zmieniać pracy, ale poproszą o podwyżki
fot. Ernesto Eslava /

Według „Barometru Polskiego Rynku Pracy” blisko połowa Polaków dobrze lub bardzo dobrze ocenia swoją aktualną sytuację na rynku pracy (47 proc.). Jednak w ubiegłym roku aż 66 proc. pracowników miało taką opinię. Z kolei źle swoją zawodową pozycję postrzega 11 proc. osób i w tym aspekcie jest lepiej niż rok wcześniej. Na początku 2023 roku w sumie 21 proc. osób tak oceniało swoje zawodowe położenie.

Jak się okazuje tylko 12 proc. osób spodziewa się, że w 2024 roku ich sytuacja na rynku pracy będzie lepsza niż w poprzednim. Odpowiedzi dotyczące poprawiania się sytuacji zawodowej zależą od wieku – aż 40 proc. 18-24-latków spodziewa się, że w przyszłym roku ich pozycja zmieni się na lepszą. Jednak tak samo myśli zaledwie 9 proc. 45-54-latków oraz 6 proc. osób powyżej 55 roku życia.

fot. Personnel Service / 

Lepiej trzymać się pewnego zatrudnienia?

Natomiast badani raczej sceptycznie pracownicy podchodzą do pomysłu zmiany pracy. Taki plan ma tylko 18 proc. osób., czyli tyle samo co rok wcześniej. Z kolei 55 proc. zatrudnionych chce zostać u aktualnego pracodawcy. Zmianę pracy najczęściej deklarują młode osoby od 18 do 24 roku życia – 32 proc. w porównaniu do 23 proc. 25-34-latków, 18 proc. 35-44-latków, 17 proc. 45-54-latków i zaledwie 9 proc. osób powyżej 55 roku życia.

– Polacy słabiej niż rok temu oceniają swoją sytuację, dlatego też sceptycznie podchodzą do pomysłu zmiany pracy – uważa Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service i ekspert rynku pracy. – Pójdziemy za to po wyższe wynagrodzenia. Ze względu na wciąż wysokie ceny w sklepach pracownicy boją się o kurczący się budżet domowy.

fot. Personnel Service / 

W sumie 60 proc. osób ma plan, żeby postarać się o większe dochody. Najwięcej osób poprosi aktualnego pracodawcę o podwyżkę – wskazuje tak 30 proc. badanych. Dużo częściej taką strategię wykorzystają mężczyźni niż kobiety – 33 proc. vs. 26 proc.

Wakacje na giełdzie

Proszenie aktualnego pracodawcy o podwyżkę nie jest jedyną strategią zatrudnionych, żeby zwiększyć swój miesięczny dochód. 17 proc. pracowników poszuka lepiej płatnej pracy, a 13 proc. rozejrzy się za pracą dorywczą. Jedynie co piąta osoba (18 proc.) nie podejmie żadnych działań mających na celu zwiększenie swojego wynagrodzenia.

fot. Personnel Service / 

Firmy wiedzą, że muszą podnieść wynagrodzenia

Podwyżkę wynagrodzeń o średnio do 10 proc., planuje dokładnie połowa firm, choć rok temu było ich 59 proc. Natomiast wzrost płac o 11-20 proc. ma w swoich zamierzeniach 40 proc. przedsiębiorstw (rok temu 36 proc.).

– Ankietowane firmy czują konieczność podwyższania płac, aby zatrzymać swoich pracowników – twierdzi Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP. – Wiedzą, że jeśli tego nie zrobią, mogą stracić specjalistów, o których wcale nie jest tak łatwo. Przyzwyczailiśmy się do inflacji, oczekiwania płacowe pracowników są wysokie, utrzymuje się dynamika płac w przedsiębiorstwach rzędu 12 proc. Obecnie wzrost płacy w wysokości 5-6 proc. nie jest już traktowany jak podwyżka.

Według Kamila Sobolewskiego narasta też gotowość firm do zaoferowania dodatkowych zachęt do pracy: premii, darmowych dojazdów i wyżywienia, dodatkowych dni wolnych czy rozrywki.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
vacarius
W Polsce to się trzeba zwolnić aby dostać podwyżkę. Bo Polscy pracodawcy myślą ze pracownik nie zauważy ze od 2 lat nie dostał żadnej podwyżki nawet inflacyjnej. A swoje kwalifikacje umiejętności zwiększył 5 krotnie. Może pracodawcom bardziej się opłaca uczyć nowego nie wiem nie bylem pracodawcom. Ale u konkurencji doświadczony pracownik W Polsce to się trzeba zwolnić aby dostać podwyżkę. Bo Polscy pracodawcy myślą ze pracownik nie zauważy ze od 2 lat nie dostał żadnej podwyżki nawet inflacyjnej. A swoje kwalifikacje umiejętności zwiększył 5 krotnie. Może pracodawcom bardziej się opłaca uczyć nowego nie wiem nie bylem pracodawcom. Ale u konkurencji doświadczony pracownik od razu na start dostanie dużo więcej.
kaczyslaw_
To zupełnie jak z operatorami komórkowymi.
lukaszslask
Poprosza o podwyzki i znowu nic to nie da,bo dostana netto,a towary zdrozeja o brutto,czyli plus zus,plus pit,plus vat!!!
I tylko Rzad dostanie wiecej tych podatkow,a Polak sie cieszy,bo nie rozumie…..

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki